STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

15 czerwca 2012

"Raj na ziemi" - Mary Alice Monroe





Tytuł: Raj na ziemi
Autor: Mary Alice Monroe
Wydawnictwo: Harlequin
Rok wydania: 2004
Liczba stron: 386




Gdyby nie Harlequin, pewnie nigdy nie sięgnęłabym po tę książkę. Zwłaszcza że nazwisko Mary Alice Monroe nie mówiło mi absolutnie nic przez rozpoczęciem lektury (po, zresztą, też), a wydawnictwo kojarzyło się dotychczas jedynie z tanimi romansidłami w postaci dodatków do gazet. Wygląda na to, że bardzo się myliłam. Harlequin ma naprawdę ciekawe propozycje książek dla kobiet i nie tylko! „Raj na ziemi” jest dla mnie pierwszym tego dowodem. Drugim zaś oferta na stronie internetowej.
 
Ale wróćmy do „Raju...”. Jego bohaterkami są dwie kobiety – matka i córka – o wdzięcznych imionach Lovie i Cara. Lovie ma dopiero 69 lat, ale los jej nie oszczędza, bo okazuje się, że jest ciężko chora. Pewnie z tego względu decyduje się odnowić kontakty z córką, z którą do tej pory utrzymywała dosyć chłodne stosunki. Cara dopiero co została zwolniona z pracy, więc nie mając nie do stracenia, przyjmuje zaproszenie matki. Akcja dzieje się na malowniczej wyspie, na piaszczystych plażach i w pięknym domku o żółtych ścianach. To tam przybywa Caretta, aby spędzić z matką trochę więcej czasu. Początkowo nie idzie to jej zbyt dobrze, bo przywykła już do niezależności i życia w wielkim mieście. Oliwy do ognia dolewa dodatkowo obecność ciężarnej osiemnastolatki, Toy Sooner, którą Olivia przyjęła do siebie już jakiś czas temu, a której Cara nie potrafi zaakceptować. Z czasem jednak udaje im się odnaleźć wspólny język, a Cara odkrywa na nowo uroki miejsca, w których wychowywała się jako dziecko i z którego uciekła, będąc w wieku Toy.

Motyw jak najbardziej oklepany, co odrobinę mnie zniechęcało, bo z góry było wiadomo, że Cara zbliży się do matki, a gdzieś w międzyczasie pozna miłość swojego życia, ale mimo wszystko akceptowalny. „Raj na ziemi” to przyjemna i lekka książka, która umili przynajmniej jeden pochmurny wieczór wielbicielkom obyczajówek. Nie spodziewałam się wielkich uniesień przy czytaniu tej pozycji, ale kilka razy uśmiechnęłam się przy ciekawszych dialogach, a Carę i Lovie udało mi się nawet polubić.

Ogromnym plusem w moim odczuciu był obecny w każdym rozdziale motyw żółwi. Każdy rozdział zaczynał się od cytatu opisującego ich życie i muszę przyznać, że dowiedziałam się o nich z tej książki więcej niż na lekcjach biologii. Lovie, jako ich wielka miłośniczka, z zapałem oddawała się ochronie żółwich gniazd, pomimo postępującej choroby, która wysysała z niej wszystkie siły. Cara, której pełne imię wzięło się od łacińskiej nazwy owych żółwi, szybko zamieniła nienawiść do nich na swego rodzaju fascynację. Był to bardzo miły akcent w całej książce i zarazem klamrą ją spinającą.

Nie polecam tej książki ze względu na wybitność, bo taki „Raj na ziemi” z pewnością nie jest. Polecam ją, ponieważ jest to doskonałe studium relacji matki z córką. Każda z nas powinna kiedyś przeczytać tę pozycję, choćby po to, by docenić własną rodzinę. Lektura nie zabierze wiele czasu, bo jest napisana śmiesznie prostym i łatwo przyswajalnym językiem, a zapewni mile spędzony wieczór i refleksję na temat więzi matek i córek.

Swoją drogą dziwne, że dzieci doceniają swoich rodziców przeważnie dopiero po tym, gdy się od nich wyprowadzą. Tak było ze mną. Kocham Cię, Mamo.

Ocena:

 

4 komentarze:

  1. Mam tę książkę w formie e-booka. Swego czasu przy zapisywaniu się na stronie wydawnictwa otrzymywało się jako bonus właśnie ten tytuł. Do dnia dzisiejszego jakoś po nią nie sięgnęłam. Czy to zrobię? Nie jestem do końca pewna. Może kiedyś.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga Miłośniczko Książek,w wolnej chwili, przy braku innych możliwości, być może przeczytasz :) Dziękuję serdecznie za wizytę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej sobie daruję tę książkę. Nie przepadam za powieściami przewidywalnymi, lubię gdy fabuła jest dla mnie zagadką i mnie zaskakuje.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie,niestety, coraz mnie zaskakuje. Ale lubię czytać, więc nie jest to dla mnie większa przeszkoda :D Również pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!