STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

16 listopada 2012

"Assassin's Creed: 3 | Accipiter" - Éric Corbeyran




Tytuł: Accipiter
Seria: Assassin's Creed
Tom: #3
Autor: Éric Corbeyran
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 48



Dokładnie 17 października tego roku - za pośrednictwem Wydawnictwa Sine Qua Non - miała miejsce premiera najnowszego komiksu o przygodach trzech asasynów - Desmonda, Aquilusa i Accipitera. Miałam już okazję recenzować dwa poprzednie tomy tej serii, które naturalnie pozostawiły po sobie kilka pytań bez odpowiedzi, dlatego z przyjemnością sięgnęłam i po ten.

Desmond Miles w krótkim odstępie czasu stał się niezwykle istotnym pionkiem w grze między Zakonem Asasynów a Zakonem Templariuszy. Zyskując świadomość, że bierze udział w czymś naprawdę istotnym, Desmond bez oporów pomaga Lucy i jej ekipie, wchodząc odważnie do świata Animusa i odtwarzając kolejne wspomnienia Aquilusa, który podąża tropem Ankha. Jest to artefakt obdarzony niezwykłą mocą i zadaniem Zakonu Asasynów jest niedopuszczenie do tego, by Ankh dostał się w niepowołane ręce. Równolegle do historii Aquilusa rozgrywają się także losy Accipitera, który wraz ze swoimi ludźmi planuje inwazję, m.in. na Rzym. 

Tym razem akcja niemal zapierała mi dech w piersiach, choć mogła się rozpędzić jedynie do niecałych pięćdziesięciu stron. Na dodatek los jednego z legedarnych asasynów potoczył się w tak niespodziewany sposób, że pewnie mimowolnie wytrzeszczałam ze zdziwienia oczy. Nie chciałabym jednak psuć "niespodzianki" zainteresowanym, dlatego przemilczę to, co ciśnie mi się w tym momencie na klawiaturę. Nie ukryję za to przed Wami swojego rozczarowania, jakim jest świadomość, że w Polsce komiksy zapowiedziano w formie trylogii, podczas gdy fabuła ewidentnie rozwija się dalej, czego my nie będziemy już, niestety, świadkami.

A szkoda, bo historia zaciekawiła mnie równie mocno jak ta, którą znam z gier (choć do czynienia mamy nie z moim faworytem - Ezio). Mało tego! Jestem przekonana, że seria zyskałaby dużo większe grono wielbicieli, chociażby ze względu na premierę Assassin's Creed III. Urywając komiks w takim momencie, po prostu robi się krzywdę fanom. Mam nadzieję, że coś się w tym zakresie zmieni, bo żal byłoby kończyć tę przygodę.


Chciałabym nawiązać do wydania komiksu. Jeśli już interesuje Was zakup, to nie bierzcie pod uwagę miękkiej oprawy! Tym razem do recenzji trafiła do mnie właśnie taka wersja i na własne oczy przekonałam się, że jest o klasę gorsza od wersji w twardej oprawie. Komiks wygląda przez to ubogo, kartki łatwo się gniotą i odkształcają, a okładka łapie każdy brud. Porównując ostatni tom do poprzednich, muszę przyznać, że wypada naprawdę blado. Jeśli dodać do tego standardowo nieociosane twarze bohaterów, do których zresztą zdążyłam się przyzwyczaić, to całość prezentuje się raczej średnio, jeśli nie powiedzieć: słabo.


Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie szukała dobrych stron recenzowanej pozycji. A trzeci tom z serii o asasynach mimo wszystko posiada parę plusów. Pierwszy z nich, czyli świetną historię zawartą w fabule, już wymieniłam. Nie wspomniałam jednak o tym, że pozytywnie zaskoczył mnie również sam tytuł albumu. Jak wiecie, Accipiter to imię jednego z bohaterów. I tak do tej pory myślałam. Jednak szukając ciekawostek odnośnie tej postaci, natknęłam się na coś zgoła innego. Czy wiecie, że Accipiter to również gatunek ptaków drapieżnych, takich jak krogulce i jastrzębie? No, to już wiecie. Osobiście lubię różnego rodzaju nawiązania, drugie dno w imionach i generalnie nazwach własnych, bo świadczy to o tym, że twórcy wciąż stawiają na innowacyjność, choćby minimalną. A drapieżne ptaki szczególnie pasują do postaci, które trudnią się głównie mordowaniem. Na sam koniec wspomnę o postaci Aquilusa, który naprawdę ma ikrę, jest odważny, nie boi się wyzwań i bierze udział w najważniejszych wydarzeniach, nie cofając się przed niczym. W każdym calu przypomina mi Ezia i z tego względu zaliczam go do grona moich ulubionych postaci z tego uniwersum.


"Assassin's Creed: 3 | Accipiter" zawiera w sobie dawkę wciągającej fabuły, która porwie fanów w sam środek wydarzeń z czasów Aquilusa i Accipitera. Zainteresowani serią czytelnicy szybko przekonają się o tym, że opowiadana historia ewoluuje i zmierza ku szczegółom, które zaspokoją ciekawość, lecz jednocześnie pobudzą zmysły. Warto pochylić się nad tą propozycją Wydawnictwa Sine Qua Non, bo choć nie zabierze nas do świata asasynów na długo, to jednak dostarczy rozrywki i sprawi, że duch gry nie zaniknie w nas nawet po tym, kiedy Ubisoft przestanie produkować kolejne tytuły (choć mam nadzieję, że tego nie zrobi!).

Polecam, lecz z zastrzeżeniem, żeby nie oszczędzać dziesięciu złotych na wydaniu, bo twarda oprawa będzie się prezentować dużo lepiej od tej, którą opisałam Wam powyżej.

Ocena: 4,5/6

Towarzyszyłam asasynom dzięki znajomości z Wydawnictwem Sine Qua Non.


ASSASSIN'S CREED:
 Desmond | Aquilus | Accipiter
 

1 komentarz:

  1. Uwielbiam cala serie z cyklu Assassin's Creed, aczkolwiek jeszcze nie siegalem po komiks, choc mialem okazje ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!