STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

24 listopada 2012

"Atlas Chmur" - David Mitchell






Tytuł: Atlas Chmur
Autor: David Mitchell
Wydawnictwo: MAG
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 544



„Dusze przemierzają wieki, jak chmury przemierzają niebo i choć ani kształt chmury, ani barwa, ani wielkość nigdy takie same nie zostają, ciągle jest chmurą. I tak samo z duszą jest. Kto rzec może, skąd chmura przywiała? Albo kto tą duszą będzie jutro?”
Dokładnie 7 listopada 2012 roku, na krótko przed premierą filmu o tym samym tytule, Uczta Wyobraźni Wydawnictwa MAG wzbogaciła się o kolejny bestseller wart naszej uwagi - "Atlas Chmur" autorstwa Davida Mitchella. Ten brytyjski pisarz napisał zaledwie cztery powieści. Dwie z nich, w tym omawiany w tej recenzji "Atlas Chmur", bez większych trudności zdobyły uznanie wśród krytyków literackich i czytelników, a także zostały nominowane do najbardziej prestiżowej brytyjskiej Nagrody Bookera.

Gdybym za każde "Och!" wypowiadane w zachwycie podczas lektury dostawała 10 zł, to już od dawna stać by mnie było na czytnik e-booków, o którym marzę. Powiem bez ogródek i z ręką na sercu: "Atlasu Chmur" się nie czyta, tylko się przeżywa, bowiem ta powieść jest wybitnym majstersztykiem.

Genialna fabuła skonstruowana jest z sześciu odrębnych historii, zbudowanych mniej więcej na zasadach łańcucha asocjacyjnego - jeden element łączy się z drugim, drugi z trzecim, etc. Ten ciekawy zabieg literacki stawia Davida Mitchella pośród pisarzy eksperymentujących ze stylem, dążących do oryginalności i skutecznego sposobu na to, by odbiorca był zaskoczony, a przez to jeszcze bardziej zaciekawiony lekturą i zaangażowany w opowiadaną historię. Autor "Atlasu Chmur" poszedł jednak o krok dalej i każdą z sześciu części powieści napisał w zupełnie innym stylu, a nawet (!) języku. Pierwsza i ostatnia historia to najtrudniejsze w odbiorze fragmenty, ponieważ cechują się albo słownictwem z początku XIX wieku, albo słownictwem zacofanym, którym posługują się ludzie z przyszłości, niestety, malowanej ciemnymi barwami, gdyż dla świata oznacza ona Upadek. Nie chciałabym absolutnie nawet w minimalnym stopniu nakreślać fabuły, ponieważ jest ona na tyle facynująca i wciągająca, że o wiele lepiej będzie samemu się z nią zapoznać.

Generalnie "Atlas Chmur" to dzieło trudne w odbiorze. Nie jest to błahy temat, z którym nikt nie będzie miał problemu się zapoznać. Powieść Mitchella na pewno nie jest dla wszystkich - po prostu trzeba brać pod uwagę to, że przy czytaniu "Atlasu Chmur" trzeba będzie myśleć. Ta powieść zmusza nas do refleksji nad własnym życiem, nad tym, dokąd dąży ludzkość, a także czym jest, a czym powinno być człowieczeństwo. Są to poważne tematy i z pewnością po dzieło Mitchella nie powinny sięgać osoby, które nie lubią się zastanawiać nad sensem życia i wolą czytać coś wyłącznie dla rozrywki. "Atlas Chmur" nie służy rozrywce - sięga dużo głębiej, jest refleksyjny i porusza ludzką wyobraźnię, jednocześnie bazując na gamie uczuć, od radości i przyjemności aż po smutek i żal. Czytając tę powieść, przeszłam przez wszystkie te stadia.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że "Atlas Chmur" to metafora ludzkości. Pokazuje dokąd dąży i jak może się to dla nas skończyć. Z przerażeniem doszłam do wniosku, że era, w której teraz żyjemy, era konsumpcjonizmu, to jeden z ostatnich etapów przez upadkiem ludzkości. I choć w naszym przypadku nie wygląda to aż tak futurystycznie, jak w historii Sonmi ~451, to nie sposób nie zauważyć pewnych podobieństw. Czy faktycznie świat powinien dzielić się na równych i równiejszych? Czy pogoń za sukcesem i uznaniem naprawdę oznacza szcząście? A co jeśli z dnia na dzień to utracimy? "Atlas Chmur" w sposób wyjątkowo ponury pokazuje, że dążymy ku samozagładzie. I choć nie potrafię jednoznacznie określić, czym według autora jest ów Upadek, to bez trudu jestem w stanie wyobrazić sobie, jak mogą potoczyć się losy Ziemi. Jak nie wojna, to klęska żywiołowa, do której doprowadzimy poprzez nadmierną eksploatację zasobów natury i rosnący popyt na dobra nieodnawialne, których wciąż nie jesteśmy w stanie zastąpić czymś innym. Można powiedzieć, że nasza inteligencja rośnie, ale nadal nie potrafimy z niej korzystać. Zamiast ratować świat, zajmujemy się wynalazkami, których zadaniem jest ułatwić nam życie. David Mitchell w swoim dziele udowadnia, że powoli, lecz skutecznie staczamy się po równi pochyłej ku efektownemu końcowi. I jeśli nic z tym nie zrobimy, to w przeciągu dziesiątek, może setek lat cofniemy się do czasów łowiectwa i zbieractwa, życia w chatach, na słomiankach, i politeizmu wspomaganego krwawymi, bezsensownymi ofiarami.

Jeśli tylko czujecie się na siłach i jesteście gotowi wyciągnąć własne, niekoniecznie pozytywne, wnioski z tego, co dzieje się wokół - KONIECZNIE sięgnijcie po "Atlas Chmur". Jest to dzieło, które nie tylko otworzy Wam oczy, ale i pozwoli ustalić nowe priorytety - bowiem głównym, w moim odczuciu - przesłaniem, które płynie z "Atlasu Chmur", jest nadzieja i to, że nawet ja, jako jednostka, jestem w stanie coś z tym zrobić. Pamiętajcie o tym, czytając tę powieść. Być może któreś pokolenie dokona tego, czego my raczej już nie zdążymy zrobić...

Ocena: 6+/6

Przemyślałam sens życia dzięki Wydawnictwu MAG.

 
PS. Jeśli macie ochotę poczuć emocje, które wzbudza "Atlas Chmur", obejrzyjcie trailer do filmu wyreżyserowanego przez rodzeństwo Wachowskich. Ostrzegam lojalnie, że jest to MAGIA.


16 komentarzy:

  1. Leży już na nocnym stoliku i czeka na przeczytanie w najbliższym tygodniu:) Mam nadzieję, że mi się spodoba, bo oczekiwania mam spore:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się doczekać, aż ta książka do mnie przyjdzie! Jestem jej niesamowicie ciekawa i już się nią zauroczyłam mimo, że jeszcze nie zaczęłam czytać.
    PS. Sama robiłaś szablon? Śliczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z szablonem pomógł mi kolega - dziękuję :)

      Usuń
  3. O nie, zabiję Cię! Nie mam na nic kasy, a Ty wyskakujesz z taką recenzją ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta powieść warta jest każdego grosika na nią wydanego. Zauważ, że ani razu w recenzji nie nazwałam "Atlasu Chmur" książką. To takie... nieodpowiednie słowo, by określić coś tak wybitnego...

      Usuń
  4. Książka (trololololo :P) czeka na półce na swoją kolej. I niestety chyba do Świąt poczeka. Ale za to na film pewnie już niebawem się wybiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio dość głośno się zrobiło na temat książki, jak i filmu. Muszę przyznać, że coraz bardziej ta historia mnie intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja równiez zainteresowałam sie książką pod wpływem reklam filmu i wielu pozytywnych komentarzy. Bardzo chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo tak kuszącej recenzji, ja raczej spasuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta konieczność myślenia bardzo mnie pociąga. Chociaż przyznaję, że gdy pierwszy raz przeczytałem o książce, to nieco mnie odrzuciło: film, szeroko zakrojona kampania reklamowa, peany pochwalone płynące dosłownie zewsząd - śmierdziało mi to zgniłym produktem popkultury, ale widzę, że moje pierwsze wrażenie może być mylne. Chyba spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Film to także magia, trzy godziny upłynęło jak pstryknięcie palcami:)) bardzo chcę przeczytać książkę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Film David Mitchell Atlas chmur jest nietypowy, ale też inspiruje. Zapraszam do mnie na bloga. Wiersz do tego filmu i nie tylko, a także wiersze inspirowane muzyką i życiem codziennym

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czuję się chyba jeszcze na siłach, by się za to wziąć... Postoi na półce, aż dojrzeję emocjonalnie :) Cieszy mnie fakt, że Twoja recenzja jest taka entuzjastyczna, daje nadzieję, że jednak będę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Absolutnie uwielbiam i książkę i film ;)
    Ale nie wiem, choć może odnoszę tylko takie wrażenie, że piszesz o niej strasznie ponuro, a mi się taka pesymistyczna nie wydała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Potwierdzam Twoje słowa, książka wymaga skupienia i cierpliwości. Jest interesująca ale czytelnik też musi poświęcić więcej czasu - nie da się jej połknąć i rzeczywiście zmusza do refleksji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. "po prostu trzeba brać pod uwagę to, że przy czytaniu "Atlasu Chmur" trzeba będzie myśleć. świetnie napisane! ja po obejrzeniu filmu miałam mieszane uczucie. oby książka była bardziej wartościowa. choć muszę przyznać, że idea filmu- kilku aktorów ucharakteryzowanych na kilka postaci- REWELACJA!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!