STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

6 grudnia 2012

"Magiczna gondola" - Eva Völler




Tytuł: Magiczna gondola
Seria: Poza czasem
Autor: Eva Völler
Wydawnictwo: Literacki EGMONT
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 464




"Magiczna gondola" Niemki Evy Völler to jedna z wielu poczytnych książek jej autorstwa. Ta powieściopisarka nie ogranicza się do tylko jednego gatunku i nierzadko pisze pod pseudonimem. Ma za sobą thrillery, powieści historyczne i romanse, udowadniając, że w dzisiejszych czasach można być pisarzem uniwersalnym. U nas pojawiła się jej powieść skierowana głównie do młodzieży - "Magiczna gondola" właśnie. Za sprawą Egmontu została wydana w przepięknej oprawie w serii "Poza czasem", która traktuje o podróżach w czasie.

Pewnie nie jestem pierwszą osobą, która chwali to wydawnictwo za dbałość przy wydawaniu książek. Przy każdej premierze jestem niezmiennie zachwycona jakością okładek, z których jedna piękniejsza jest od drugiej. "Magiczna gondola" pobiła rekord w mojej osobistej skali okładek - tak ładnej i na swój sposób wyjątkowej oprawy nie spodziewałam się nawet w najśmielszych snach. A kiedy już ją zobaczyłam na własne oczy, wiedziałam, że ta książka musi się znaleźć u mnie na półce. No i jest, z czego ogromnie się cieszę.

Być może większości z Was tematyka podróży w czasie już się przejadła, ale ja jestem w niej nowicjuszką, więc "Magiczną gondolą" byłam zachwycona. Już dawno doszłam do wniosku, że nie mam aspiracji do udawania kogoś, kim nie jestem, a co za tym idzie - czytania wyłącznie tych naprawdę "mądrych" książek, aby uchodzić za autorytet w blogosferze. Nie tędy droga. Książka Völler do ambitnej literatury nie należy i w sumie jest to swego rodzaju komplement, bo czyta się ją lekko i przyjemnie, czego o ciężkiej tematyce powiedzieć nie można. Wolę jednak czytać dla przyjemności, a nie mistycznych uniesień i filozoficznej rozkminki.

Tak więc, w "Magicznej gondoli" śledzimy historię siedemnastoletniej Anny, która spędza nudne wakacje z rodzicami w Wenecji. Któż nie chciałby jej odwiedzić, by popływać gondolą lub kupić sobie słynną wenecką maskę lekarza? To tam właśnie Anna nie tylko w dość enigmatycznych okolicznościach nabywa kocią maskę, ale i dostrzega czerwoną gondolę, co jest jeszcze dziwniejsze, biorąc pod uwagę, że w tym włoskim kurorcie wszystkie gondole są czarne. To dziwne ustępstwo zwraca uwagę Anny, jednak ma ona na głowie większy kłopot w postaci Mathiasa, który - łagodnie rzecz ujmując - przyczepił się do niej jak rzep do psiego ogona. Pewnego dnia, podczas parady gondol, dziewczyna wpada do wody, a z opresji ratuje ją piękny młodzieniec... wciągając ją na pokład czerwonej gondoli! Annie nie jest jednak dane cieszyć się widokiem przystojnego nieznajomego, bo oto świat rozmywa się jej przed oczami, a ona sama trafia do XV-wiecznej Wenecji. I choć bardzo tego nie chce, staje się istotnym elementem w walce z ludźmi, których jedynym chyba celem jest doprowadzenie do tego, by miasto za kilkaset lat zniknęło z mapy świata.

Wciągający obraz Wenecji sprzed kilkuset lat oczarował mnie do tego stopnia, że w trakcie lektury starałam się dokładnie sobie wyobrazić wszelkie szczegóły (bardzo mi w tym pomogła seria Assassin's Creed). Sposób życia, maniery i warunki bytu zostały opisane w niesamowity i zarazem prosty sposób - przez osobę, która nie ma z tymi czasami nic wspólnego i trafiła do nich przez przypadek. Być może dzięki temu temat ten brzmiał jeszcze ciekawiej, bo w sumie na miejscu Anny miałabym podobne zdanie o XV wieku.

Główny wątek intrygi, mającej na celu skazanie Wenecji na zagładę, wypadł ciekawie i całkiem naturalnie. Autorka świetnie poprowadziła fabułę i nadała jej maksimum realizmu, co w jakiś sposób zrównoważyło zjawisko podróżowania w czasie. Akcja rozwijała się stopniowo i była przetykana mniej emocjonującymi fragmentami, które uspokajały mnie w trakcie lektury i przygotowywały na kolejne zrywy fabuły, abym poczuła jeszcze większe zaskoczenie. Dzięki temu książka od początku do końca stanowiła smakowity kąsek, z którym żal się było rozstawać. Po jej ukończeniu brakowało mi specyficznego klimatu, jaki na potrzeby powieści stworzyła autorka, a który okazał się strzałem w dziesiątkę.

Do plusów "Magicznej gondoli" muszę jeszcze dopisać postać Anny, która zapadła mi w pamięć jako szczera i zabawna osoba, robiąca odpowiedni użytek ze swojej ineligencji. Równie pozytywnie odebrałam też postać Sebastiana, który przez większą część książki zachował tajemniczość i sprawił, że czytając o nim, miałam wypieki na twarzy. A wszystko przez to, że od samego początku nie było go w książce tak często jak Anny, która zresztą jest w niej narratorem. Pochwała należy się także samej autorce, która - podobnie jak Kerstin Gier w "Czerwieni Rubinu" - nie zrobiła ze swojej książki tandetnej historii romansu dwojga nastolatków. Miłości było w "Magicznej gondoli" niewiele i cieszę się, że fabuła skupiła się na udaremnieniu złoczyńcom planu związanego ze zniszczeniem Wenecji. A jeśli dodać do tego przejrzysty język i dostosowanie go do epoki - otrzymujemy świetną pozycję do czytania w zimowe wieczory.

Jedynym mankamentem "Magicznej gondoli" jest to, że jej fabułę przewidziano na zaledwie ten jeden tom. Żałuję, że nie poznam dalszych losów Anny i Sebastiana, bo naprawdę bardzo ich polubiłam. Z drugiej jednak strony może to i dobrze, bo dzięki temu historia zawarta w tej książce zapisze się w mojej pamięci jako coś wyjątkowego, czym nie mogą się pochwalić wszyscy autorzy. 

A przy okazji rozwieję wątpliwości niektórych z Was: Eva Völler i jej "Magiczna gondola" nie są podróbą Trylogii Czasu i Kerstin Gier. Historia Anny i Sebastiana jest zupełnie inna, przez co nie można mówić o skopiowaniu pomysłu. Warto sięgnąć po książki obu autorek chociażby po to, by się o tym przekonać. Ja od siebie polecam i Trylogię Czasu, i "Magiczną gondolę", bo spędziłam z nimi kilka udanych dni.

Ocena: 6/6

Odbyłam podróż do XV-wiecznej Wenecji dzięki Literackiemu EGMONTOWI!


19 komentarzy:

  1. Mam ją na swojej półeczce :) czeka teraz na swoją kolej; mam nadzieję, że będę zachwycona tak jak i ty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kontynuacja ukaze sie w Niemczech w przyszlym roku, wiec mozesz miec nadzieje na dalsze losy bohaterow...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to prawda, to bardzo Ci dziękuję, Agnieszko, za tę informację! Fajnie, gdyby jednak się udało, choć i tak już mówiłam, że gdyby autorka pozostała tylko przy tej książce, to też byłoby dobrze. Mam tylko nadzieję, że zmiana planów nie jest podyktowana wyłącznie chęcią zysku...

      Usuń
    2. Wklejam link do amazona:
      http://www.amazon.de/Zeitenzauber-Die-goldene-Br%C3%BCcke-Band/dp/3833901683/ref=sr_1_9?ie=UTF8&qid=1354864366&sr=8-9

      Książka ukaże się 14 marca, a z treści wynika, że tym razem akcja będzie się działa w Paryżu. W trakcie matury Anna otrzymuje wiadomość, że Sebastian zniknał w 17 wieku. Uważa się za muszkietera i nie ma pojęcia, kim jest Anna...

      Usuń
    3. Coś pięknego! XVII-wieczny Paryż! Trzymam kciuki, by Egmont wydał kontynuację w Polsce :) Aż nawet zapytam o to dziś na targach książki w Łodzi :) Dzięki ogromne za link!

      Usuń
  3. Dobra ksiazka, warta przeczytania :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Również podobała mi się "Magiczna gondola" ;) Liczyłam na dalszy ciąg, ale może to i lepiej (tak jak mówisz). Nie będzie przeciągania, mamy coś fajnego i tyle powinno wystarczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i moim zdaniem, ta magiczna, przecudowna powieść również zasługuje na tak wysoką ocenę! :)
    Pozdrawiam,
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam coraz większą ochotę na lekturę tej książki! Dajcie mi ją!! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kobieto! Jak ja mam teraz wytrzymać bez tej książki!? Wszyscy ją już chyba czytali tylko nie ja :/

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, okładka jest przegenialna, jak z resztą wszystkie Egmont - zgadzam się! A widziałaś już oprawę "Gorączki"? Jest powalająca! "Magiczną gondolę" pokochałam, choć może nie od pierwszych stron. Cieszę się, że nie jest kopią Trylogii Czasu, bo chcę ją również przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Gorączkę" recenzowałam kilka postów wcześniej i mam podobną opinię, co Ty :) Okładka jest nieziemska :) Nie mogę się doczekać kontynuacji. Drugiego tomu z serii o Annie i Sebastianie również :)

      Usuń
  9. "Magiczną Gondolę" po prostu kocham! :3 Chciałabym przeczytać jeszcze następne części. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie Ty jedna! Agnieszka w komentarzu powyżej podała link do niemieckojęzycznej strony, na której mowa o kontynuacji "Magicznej gondoli". Mam nadzieję, że i u nas wyjdzie :)

      Usuń
  10. Przeczytałam tyle pozytywnych recenzji, że już nie mogę się doczekać, kiedy dostanę ją w swoje łapki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej sytuacji pozostaje mi życzyć Ci tego, żebyś jak najszybciej ją dostała. Może pod choinkę? ;)

      Usuń
  11. Książkę uwielbiam! Okładka jest cudowna *_*

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama mam ochotę nie długo przeczytać tą ksiązkę. Mam taką małą nadzieje że niedługo pojawi się ta książka w mojej księgarni.

    OdpowiedzUsuń
  13. Taka sobie książka
    Początek tragiczny: wszystko jest jakoś przewidywalne i bardzo dziecinne. Bohaterka ciągle rozkminia te same kwestie, które czytelnik dawno zamkną. Anna zachowuje się raz jakby miała 14lat a drugim razem jakby miała 18. W książce nie było nic śmiesznego mimo zapewnień z tyłu. Proste słowa. Ta blokadą z tym Bartem chyba niedopracowana. Klimat otoczenia spox. Pod koniec książki autorka poprawiła przemyślenia dziewki i dlatego daje 5/10

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!