STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

11 grudnia 2012

Nowa Fantastyka 361 (10/2012)


Zrecenzujemy i Poczta Polska bardzo się nie lubią, co widać w tym, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy nie dotarły do mnie trzy paczki - w tym i ta z październikowym numerem Nowej Fantastyki. Pan Artur bez problemu podesłał pechowy numer po raz kolejny - i tym razem udało mu się trafić do mojej skrzynki. Z tego względu recenzję publikuję z doskoku, tuż przed recenzją numeru z grudnia.

Już po okładce tego numeru widać, że jest to wyjątkowy czas dla miesięcznika. To właśnie w październiku rozpoczęły się uroczyste obchody XXX-lecia Nowej Fantastyki. Okładka, choć mi osobiście do gustu nie przypadła, pomysłowo spina ostatnich trzydzieści lat, nawiązując do pierwszego numeru, który prezentowany jest obok.

Zanim opowiem Wam o zawartych w październiku artykułach, chciałabym powiedzieć, że bardzo brakowało mi felietonu Jakuba Ćwieka. Kto jak kto, ale on świetnie opisuje fantastyczną rzeczywistość (jaki fajny oksymoron!) i jeszcze się nie spotkałam z opinią, że jego teksty były zbędne. Zamiast starego, dobrego Ćwieka pojawił się za to Rafał Kosik wraz z tekstem o fantastyce - "Rzeczywistość to za mało", a także Peter Watts z "Niegodnymi zakończeniami", w których autor nie zostawia suchej nitki na twórcach Battlestar Galactica, za sprawą których serial podobno skończył się beznadziejnie. Macie podobne odczcucia?

Przede wszystkim chciałabym zwrócić Waszą uwagę na tekst "Socjologicznie, religijnie, historycznie? Trzy dekady fantastyki w Polsce" Michała Cetnarowskiego, który w sposób przekrojowy opisał zmiany, jakie nastąpiły w gatunku od początku istnienia magazynu. Dla prawdziwych fanów większość faktów to bułka z masłem, ale ci z mniejszą wiedzą na pewno będą zachwyceni. Ja osobiście uwielbiam takie przekroje, bo dzięki nim zgłębiam tematy, które mnie interesują. Drugim bardzo ciekawym artykułem jest "Nauka kontra fantastyka - stan gry" Wawrzyńca Podrzuckiego, który w zaskakujący sposób odpowiedział na pytanie, czy przepowiednie sprzed trzydziestu lat co do współczesności miały słuszność i jak to wygląda w chwili obecnej. Świetny tekst, polecam! Były również artykuły o trzydziestu latach na rynku komiksów, a także realizacji filmu "Felix, Net i Nika oraz teoretycznie możliwa katastrofa", ale nie zapadły mi tak głęboko w pamięć jak dobre teksty Cetnarowskiego i Podrzuckiego. Tyle o artykułach.

W opowiadaniach jak zwykle króluje różnorodność. Tekstów jest spora, a ich poziom waha się od przeciętnego do bardzo dobrego. Warto zwrócić uwagę na "XV miniatur na XXX-lecie" autorstwa Grzegorza Janusza, czy też "Chudzinę" Luciusa Sheparda. Dla mnie najciekawsze okazały się teksty Marty Malinowskiej - "Jad" oraz Xii Jia - "Nocna parada duchów". Oba poruszały tematy nadnaturalnych zjawisk, wprowadzały pewną aurę strachu, ale i zaciekawienia, a przede wszystkim napisane były charakterystycznym, a przez to bardzo dobrym w odbiorze językiem.

Pod koniec miesięcznika znajdziecie też masę recenzji książek, komiksów i gier.

Październikowa Nowa Fantastyka spełniła moje oczekiwania względem obchodów XXX-lecia miesięcznika. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Redakcja postawiła na jakość tekstów, które zadowolą miłośników, zamiast wkupiać się w ich łaski nikomu niepotrzebnymi gadżetami. Za to daję Redakcji duży plus.

Spóźniony numer październikowy przywędrował od Redakcji Nowej Fantastyki!


2 komentarze:

  1. Hm, do mnie jakoś Nowa Fantastyka nie przemawia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nawet gdybym chciała przeczytać ten nr, to jest to niemożliwe
    w moim miasteczku nie dostaniesz tego czasopisma
    a znów prenumerować i specjalnie zamawiać mi się nie chce

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!