STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

13 grudnia 2012

Nowa Fantastyka 363 (12/2012)


Wielkie świętowanie w Nowej Fantastyce dobiegło końca, jednak Redakcja nie spoczywa na laurach nawet wtedy, gdy święta są za pasem, a myśli błądzą raczej wokół suto zastawionego wigilijnego stołu, aniżeli wokół zamykania grudniowego numeru.

Najnowszy numer miesięcznika posiada okładkę, która ani mnie grzeje, ani mnie ziębi. Jest charakterystyczna, lecz pod względem estetycznym nie wpasowuje się w mój gust. Wiadomo jednak, że ilu mamy czytelników, tyle mamy różnych gustów, więc nie ma sensu sprowadzać dyskusji do tego, czy grudniowa Nowa Fantastyka wygląda ładnie, czy nie. Najważniejsze, że jest i mogę ją przeczytać.

Znowu muszę zwrócić uwagę na to, że felietonowy tron po Ćwieku przejął Rafał Kosik. Choć jego uwagi są celne, to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ma dużo mniej do powiedzenia niż wspomniany wcześniej fantasta. Całe szczęście, że pisaninę Ćwieka możemy sobie poczytać przy okazji sporej relacji z Comic-Conu, w którym wzięcie udziału jest jednym z moich większych marzeń. To wydarzenie może i jest jedną wielką komercją, ale obejrzenie trailerów nadchodzących hitów ze świata gier i filmów, spotkanie Roberta Downeya Juniora twarzą w twarz lub zrobienie sobie zdjęcia z geekiem przebranym za Iron Mana to coś, co całkowicie rozgrzesza tę imprezę w moich oczach.

Najjaśniejszym punktem tego numeru jest fenomenalny wywiad z Nikiem Pierumowem, który zaraził mnie swoim podejściem do Śródziemia i sprawił, że mam zamiar przeczytać jego książki i przekonać się, co też miał na myśli. Polecam gorąco ten wywiad, a także jego rozszerzoną wersję na stronie Nowej Fantastyki!

Jeśli już mowa o Śródziemiu, to polecam lekturę świetnego artykułu Mateusza Albina - "Filmowa podróż na Samotną Górę". Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że Peter Jackson nie był pierwszą osobą, która dostrzegła w książkach Mistrza Tolkiena kurę znoszącą złote jajka (choć - rzecz jasna - najbardziej się na nich dorobił). Ręka do góry kto z Was widział animowaną wersję "Władcy Pierścieni"! Ja oglądałam i mam podobne odczucia jak autor artykułu. Artykuł jest ciekawy, a ponadto przybliża kilka animowanych wersji książek Tolkiena - wraz z ilustracjami, które przyprawiły mnie o migrenę (zobaczycie - zrozumiecie).

Odkąd zaczęłam regularnie czytać Nową Fantastykę, zauważyłam, że obok Ćwieka moim ulubionym autorem jest Wawrzyniec Podrzucki. I tym razem mnie nie zawiódł, oferując nam artykuł "SF, kłamstwa i faceci w fartuchach", który traktuje o tym, jak fantastyka wpływa na nasze postrzeganie nauki i oczekiwania względem naukowców. Temat ciekawy, a i przede wszystkim prawdziwy - ja sama faktycznie oczekuję odkrycia możliwości podróżowania w czasie, choć logika i rozsądek podpowiadają, że jest to niemożliwe.

Wśród opowiadań zwróciłam szczególną uwagę na Joannę Kułakowską i jej "Fluvianus Aegyptus", ponieważ sposobało mi się to, w jaki sposób prowadziła rozmowę z Pierumowem. Opowiadanie nie jest długie, za to w oryginalny sposób pokazuje relacje lekarzy z istotami nadnaturalnymi, choć nie da się ukryć, że nie tak wyobrażałam sobie te gatunki. Na tle pozostałych tekstów polskich autorów, które wymagały poświęcenia większej ilości czasu i zaangażowania w fabułę, Kułakowska wypada zaskakująco dobrze, bo potrafi zaciekawić nawet bez zmuszania odbiorcy do refleksji lub szukania odpowiedzi.

Z zagranicznych propozycji polecam z kolei Karen Joy Fowler i "Twarzą w twarz". Tekst jest trochę dłuższy, jednak porusza arcyciekawą tematykę podróży na obcą planetę celem zbadania jej mieszkańców. Całość utrzymana jest w jednym tonie, ale pod koniec autorka wbija czytelnikom przysłowiowego ćwieka, kończąc opowiadanie w taki sposób, że chcąc, nie chcąc, przeżywa się niemały szok.

Na sam koniec zostawcie sobie dział z recenzjami, które są naprawdę zróżnicowane - i pod względem tematycznym, i pod względem merytorycznym. Do tego dołóżcie koniecznie spis wszystkich tekstów z ostatniego roku, a myślę, że nie będziecie zawiedzeni ostatnim numerem w tym roku.

Ten drugi tekst akurat bardzo mi się przyda, bo lubię analizować miesięczniki pod kątem tego, jakie teksty się w nich pojawiają (zboczenie studentki dziennikarstwa).

Odkryłam Nika Pierumowa dzięki Redakcji Nowej Fantastyki!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!