STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

10 stycznia 2013

Nowa Fantastyka 364 (1/2013)


Wyczekiwałam styczniowego numeru Nowej Fantastyki niczym dziecko wyglądające przez okno w poszukiwaniu pierwszej gwiazdki kiedy tylko wyszło na jaw, że sporo miejsca poświęci Redakcja na analizę "Hobbita". Jako wielka fanka Mistrza Tolkiena, nie mogłabym sobie pozwolić na przegapienie czegokolwiek związanego z tym najbardziej wyczekiwanym filmem ostatnich lat. Moje ostatnie recenzje mówią same za siebie.

Okładki nie wyobrażałam sobie inaczej - być może dlatego, że absolutnie wszyscy korzystają z tej konkretnej ilustracji Martina Freemana w roli Bilba Bagginsa? Niemniej jednak wygląda to porządnie, bo tematy z okładki nie przytłaczają postaci na okładce, i cieszę się w sumie, że będę miała taki numer u siebie w kolekcji.

Jeśli o "Hobbicie" mowa, to warto na chwilę zatrzymać się przy dwóch tekstach: "Hobbit, czyli tam, z powrotem i wokoło" Wita Szostaka, w którym znajdziemy informacje o tym, czego można się spodziewać po ekranizacji (zawiodłam się jednak, że nie było wzmianki o Gondolinie, ani powtórki z przeszłości Golluma), a także "Laboratorium Petera" Bartka Czartoryskiego o karierze Petera Jacksona w dziedzinie filmów - początkowo raczej nieudanej... do czasu trylogii "Władcy Pierścieni", która może i nie do końca trzymała się kanonu, ale i tak zapisała się w popkulturze raz na zawsze.

Godny polecenia jest także tekst "Gra w kategorie" Marka Grzywacza, który przedstawia ideę kategorii wiekowych dla filmów i sposoby filmowców, aby uniknąć zaszufladkowania w niechcianej kategorii. Ucieszyło mnie, że nawet do tego artykułu udało się przemycić nieco Tolkiena - wyznaję w Jego przypadku zasadę "im więcej, tym lepiej". Inauguracyjny "Zajdel: Reaktywacja" Michała Cetnarowskiego przybliży nam z kolei sylwetkę jednego z czołowych przedstawicieli polskich twórców science-fiction. Równie ciekawie przedstawia się artykuł "Mumia z lamusa" Agnieszki Haski i Jerzego Stachowicza, w którym poczytamy o archeologach, mumiach i Howardzie Carterze (tym od Klątwy Tutenchamona), a także standardowy felieton Jakuba Ćwieka (którego absencja przez dwa ostatnie numery aż zanadto rzucała się w oczy), tym razem traktujący o... wymówkach. Chyba każdy z nas je miewa, prawda?

Z opowiadań na pochwałę zasługują: "Ostatni dzień w Cravenie" Jeremiego Rogalewskiego o dzielnym najemniku, upiorzycy i dziwnych, religijnych rytuałach, a także "Poza Calais" Samanthy Henderson, gdzie znajdziemy genialnie przedstawioną animizację samolotów sprzed kilkudziesięciu lat. Bohater Rogalskiego, najemnik Etrik, debiutował na łamach "Fantastyki Wydania Specjalnego" 2/2010. Urzekła mnie jego surowa powierzchowność, pragmatyzm i sposób rozumowania. Rogalskiego udało się stworzyć całkiem ciekawy świat, szkoda tylko, że w zaledwie krótkim opowiadaniu. Jeszcze bardziej żałuję, że Samantha Henderson nie napisała całej książki w oparciu o opowiadanie "Poza Calais". Ukazanie samolotów, topornych maszyn, jako pasących się niczym bydło na łące zwierząt, było dla mnie ciekawym, inspirującym zjawiskiem i dowiodło, że fantaści wciąż mają wiele do powiedzenia i nadal mogą być oryginalni. Z kolei "Zasady przetrwania" Nancy Kress napisane są świetnym językiem, wartym wydania na minimum 300 stronach.

Serdecznie zachęcam do zerknięcia na 74 stronę miesięcznika, na której znajdziemy szczegóły głosowania Czytelników w kilku kategoriach, np. na najlepsze opowiadanie polskie i zagraniczne w roku 2012. Do wygrania "Saga o Rubieżach" Lilianny Badoc i "Długa Ziemia" Terry'ego Pratchetta.

W dziale z recenzjami jak zwykle znajdziecie ciekawe opinie - w tym numerze wiele tytułów pokrywa się z moimi preferencjami czytelniczymi. Zerknijcie, czy i u Was będzie tak samo.

Styczniowy, "hobbitowy" numer Nowej Fantastyki jest wyjątkowo udany. Interesujące tematy, dobre teksty, wciągające opowiadania - to wszystko znajdziecie na zaledwie 80 stronach czasopisma.

Za ukłon w stronę Mistrza dziękuję serdecznie Redakcji Nowej Fantastyki.


4 komentarze:

  1. Zastanawiałam się, czy nabyć ten numer i chyba mnie zachęciłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  2. jutro pobiegnę do kiosku po swój egzemplarz :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Małe sprostowanie - autorem tekstu "Laboratorium Petera" jestem ja, a nie Adam Rotter :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bartku, dzięki wielkie za zwrócenie uwagi na tę pomyłkę - już poprawiłam :)

      Usuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!