STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

4 stycznia 2013

"Szeptem" - Becca Fitzpatrick




Tytuł: Szeptem
Seria: Szeptem
Tom: #1
Autor: Becca Fitzpatrick
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 328



Jakoś mnie ominęła moda na książki Becci Fitzpatrick, bo kilka miesięcy temu wyszła ostatnia część jej serii, a ja dopiero pod koniec roku przeczytałam pierwszą. Choć czytałam o "Szeptem" właściwie same hymny pochwalne, to nigdy mnie jakoś do tej serii nie ciągnęło. W sumie i po pierwszy tom sięgnęłam przez zupełny przypadek i nie potrafię nawet odpowiedzieć sobie teraz na pytanie: co mnie do tego skłoniło?

Książka opowiada historię nastoletniej Nory, która wikła się w znajomość z tajemniczym kolegą z lekcji biologii, Patchem. I tu widzę pierwszy mankament fabuły. Czy naprawdę wszystkie książki z tego gatunku muszą dziać się w szkole, do której chodzi dziewczyna - główna bohaterka, a chłopak - również ważny bohater książki - koniecznie musi być mroczny i tajemniczy? Odnoszę bardzo niepokojące wrażenie, że młodzieżowy paranormal romance staje się monotematyczny, nie daje postaciom szansy rozwoju i jest nudny.

Bo jak inaczej określić książkę, od której ziewało się na potęgę, a którą czytało się dobrze tylko dlatego, że została napisana przystępnym językiem? Przy "Szeptem" wynudziłam się jak nigdy dotąd, a powodem tego był fakt, że 3/4 powieści to tandetna historyjka o licealistach, w której główne skrzypce odgrywa robienie zadań domowych, pisanie testów, rozmowy o chłopakach i wymykanie się na spotkania. Gdyby od czasu do czasu nie pojawił się motyw ze śledzeniem Nory, chybabym usnęła. Swoją drogą, kto normalny zajmuje się łażeniem za nastolatkami z bardzo wybujałym ego? Takie rzeczy tylko w Stanach.

Nora to denerwująca, mówiąca tylko o sobie, na wskroś pusta dziewczyna i nie wiem jakim cudem Becca Fitzpatrick uczyniła ją główną bohaterką. Jest nudna aż do bólu, niczym się nie wyróżnia (poza swoim, rzecz jasna, idealnym wyglądem) i niczego sobą nie reprezentuje. Już jej przyjaciółka Vee ma w sobie więcej ikry i osobiście to o niej chętniej czytałam w tej książce. Patch jest z kolei zbyt mroczny, zbyt tajemniczy i zbyt zadufany w sobie, bym mogła go polubić. Choć do roli upadłego anioła pasuje idealnie. Jednak nawet kombinacja tych trzech odmiennych charakterów nie jest w stanie odratować "Szeptem". Książka odpada w moich oczach w przedbiegach, ponieważ jest tworem dla nastolatek, które nie wymagają od książek fabuły z ciekawymi postaciami i akcją, tylko ładnego, paranormalnego chłopaka, do którego można powzdychać. No bo jak o "Szeptem" mówiło się jakiś czas temu? "Przeczytaj, bo jest tam taki fajny anioł-ciacho, Patch..."

Książkę broni jedynie świetny język powieści, który sprawia, że czyta się ją z nieukrywaną przyjemnością i w iście ekspresowym tempie. Szkoda, że ten wyjątkowo udany zabieg niszczy kompletnie nieciekawa fabuła, przez którą aż chce się zgrzytać zębami w trakcie drapania długimi paznokciami po szkolnej tablicy. Serio - aż do takich nerwów doprowadzało mnie osławione niesłusznie "Szeptem". Dlatego też nawet nie próbuję opowiadać Wam o czym ta książka była, bo polegało by to mniej więcej na takiej relacji: "Nora poszła do szkoły, gadała z Vee, potem zobaczyła Patcha, a na końcu stało się coś bezsensownie dziwnego". Litości.

Czy warto sięgnąć po tę książkę? Nie do końca, chyba że naprawdę nie macie nic innego pod ręką. No i zawsze może się okazać, że to tylko ja mam dziwną awersję do anielskich powieści. Ale wiecie co? Wolę już chyba iskrzące się w słońcu wampiry. Tam się przynajmniej coś działo.

Ocena:




25 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się nad sięgnięcie po tę serię, ale teraz zaczynają pojawiać się pewne wątpliwości... Na pewno jeszcze głęboko zastanowię się nad zaczynaniem przygody z "Szeptem".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi książka podobała się. Nie podobała się... była genialna.To oczywiście kwestia gustu więc widzisz każdy ma inny gust musisz sprawdzić.

      Usuń
  2. Fakt, książką nie należy do najlepszych, ale mi np fajnie się ją czytało :) Może trzeba po prostu trafić z jej lekturą w odpowiedni czas :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam dwa tomy, trzeci stoi na półce i posłusznie czeka na swoją kolej. Przyznam Ci rację, że jest to historia jak tysiące innych, niczym szczególnie się nie wyróżnia, ale czyta się dobrze. Przyjemnie spędziłam z nią czas i na pewno dokończę serię, ale myślę, że już nic mnie w niej nie zaskoczy, no bo ile można czytać o tym samym ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam się zabrać za serię Szeptem, ale teraz jeszcze dobrze się nad tym zastanowię, bo obawiam się że wyrosłam już z paranormal romance dla nastolatek i mogę mieć odczucia podobne do Twoich.

    OdpowiedzUsuń
  5. Seria w trójce najlepszych w moim rankingu, owszem, postać Patcha to mniej więcej 85% powodów, dla których czytałam, ale wprost uwielbiam. Nora nie jest aż tak irytująca, a pozostali bohaterowie są również interesujący. Zazdroszczę tym, przed któymi jest jeszcze cała seria do rpzeczytania, ja już skończyłam ostatni tom i żałują, że nie będzie kontynuacji. Patch <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna recenzja. :v Wreszcie ktoś dostrzegł, to co ja! :D Ta seria jest straszna, a Nora to jedna z najgorszych postaci żeńskich. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z Szeptem zapoznałam się tuż po premierze. W dniu premiery książkę zakupiłam, skusiła mnie okładka, która moim zdaniem jest najładniejsza w całej serii ;) Patch jest moim ulubieńcem, Nora aż taka pusta nie jest, porównując ją z innymi znanymi mi bohaterkami. Powiedziałabym, że dziewczyna jest zwyczajną nastolatką ujętą w ten, a nie inny sposób. Jeśli nie lubisz naprawdę pustych i żałosnych postaci to nie radzę Ci się zapoznawać z Kwiatem Mroku. Masakra. Chyba żadnej książki tak źle nie wspominam jak KM.

    Osobiście sagę Szeptem lubię i mam jej cała kolekcję w domu. Przede mną Finele, za które pewnie niebawem się zabiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam pierwsze dwie części. Zachwycona nie byłam, zostałam 'odmóżdżona' do potęgi ntej, ale.. pokochałam Patch'a :3
    Jednakże 2 ostatnie części jeszcze przede mną i chyba tak zostanie, bo jakoś nie mam ochoty na poznanie dalszych przygód Nory (a, wglco to za imię?) :3 ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat teraz ja czytam. Po książkę skusiłam się przez to że słyszłam tylko dobre recenzje. Niestety ostatnio coś słysze także negatywne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Już od dłuższego czasu zastanawiam się czy ją wypożyczyć, mimo że nie zaczytuję się w paranormalach. Czytałam prawie same pozytywne recenzje, ale po Twojej zastanowię się, czy rzeczywiście warto.

    OdpowiedzUsuń
  11. całą serię mam od dawna na oku, więc pewnie mimo wszystko w którymś momencie po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm... w tym przypadku sprawdza się porzekadło: nie sądź książki po okładce!
    już jakiś czas temu zaintrygowała mnie sama okładka tej książki, niezmiernie podoba mi się to zdjęcie, ale jednak czytając Twoją opinię na temat samej treści, czyli tego co w książce najważniejsze, nawet nie będę traciła czasu, żeby książkę tę przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie do końca się z Tobą zgadzam. Pokochałam tę książkę równie mocno jak całą serię. Uważam, iż warto przeczytać "Szeptem".

    Zapraszam na konkurs!
    Do wygrania hit ostatnich tygodni: książka "Ostatnia spowiedź" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy tom mi się podobał, ale nie będę ukrywać, że na drugiej części się zawiodłam. Przez to nie mam ochoty sięgać po kontynuacje tej serii i zwyczajnie jej unikam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ufam Twoim recenzjom kochana. Dlatego nie kupię, a planowałam. Na urodziny od chłopaka dostałam gift card do Empiku za 50zl i właśnie tę książkę upatrzyłam. No nic, karta poczeka na lepsze propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Polećcie coś typu " Szeptem " ale 100 razy lepszego !!! Przebrnęłam przez 1 część w miarę szybko, nie była zła, ale też mnie nie powaliła, treść książki budziła wiele podejrzeń, całkiem, całkiem dobra książka, ale no cóż są lepsze ( jak zawsze ) :D Zakupiłam tę książkę, ze względu na opis przedstawiony w necie, lubię książki fantasy o miłości, albowiem minusem książki : Szeptem " jest to, że jest dużo gorszą kopią " Zmierzchu" ! Do tych co nie czytali " Zmierzchu" naprawdę dobra książka, warto po nią sięgnąć, dużo lepsza niż film, naprawdę!!! Teraz staram się przebrnąć przez drugą część książki " Szeptem" jaką jest "Crescendo". W prawdzie jestem teraz na 100 którejś stronie, i jak na razie jest całkiem, całkiem, moją uwagę przyciągnęła w niej nowa postać Scotta, który jak się okazuje jest Nefilem ! Nieco mniej wciągnęła mnie ta część niż poprzednia, może dlatego, że są wakacje i więcej czasu spędzam aktualnie ze znajomymi ! : ) Ogółem, nie zaszkodzi przeczytać, jest całkiem fajna, na pewno przeczytam pozostałe części, kiedyś tam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam tą książkę i bardzo mi się spodobała. Bardzo ciekawa, wciąga :). Ja mimo wszystko polecam ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie ta książka również nie powaliła na kolana, chyba za dużo już przeczytałam i przez to stałam się bardziej wybredna. Ostatnio przeczytałam "Łzę", ta była o niebo lepszym doświadczeniem. Owszem, był tajemniczy przystojny chłopak (a jakże inaczej!), ale fabuła była dużo bardziej ciekawa, wielowątkowa. Bohaterka "Łzy" pragnie rozwikłać tajemnicę matki, która zginęła w wypadku. Zostawiła córce w testamencie dziwne przedmioty, w tym księgę, która jest kluczem do rozwiązania zagadki.
    Czekam na kolejną książkę i mam nadzieję, że Lauren Kate nie każe mi czekać dłużej niż rok :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiem czemu krytykujecie tą książkę,nie sądzicie że autorka specjalne wymyśliła takich bohaterów?Na przykład to że gdyby wydarzyło się w prawdziwym świecie to raczej też tak by było nudna nastolatka i Arogancki anioł.Oczywiście nie mówię że to może się wydarzyć.I chyba tylko dlatego że postawiłam się w tej sytuacji autorki nie krytykuje książki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja przeczytałam cały tom ,,szeptem'' ponieważ bardzo mi się spodobała . Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szeptem jest genialne. Jedyne, do czego moge sie przyczepić to początek,ponieważ start na lekcji biologii jest akurat tandetny. Nie sugerujcie się tą recenzją, jak dla mnie kompletnie mija sie z prawdą.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja przeczytałam cały tom " Szeptem ", ponieważ jak dla mnie jest genialna. Czytałam 3 części w niecały tydzień. Osobiście polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgadzam się z Tobą. "Szeptem" czytało się dość przyjemnie, ale z każdą następną częścią było, według mnie, coraz gorzej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!