STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

7 lutego 2013

"Kroniki Tempusu. Królowa musi umrzeć" - K.A.S. Quinn




Tytuł: Królowa musi umrzeć
Seria: Kroniki Tempusu
Tom: #1
Autor: K.A.S. Quinn
Wydawnictwo: Dreams
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 296



Katie żyje w świecie, który nie obchodzi się z nią zbyt łaskawie: matką jest popularna gwiazda popu, dla której córka jest bardziej przyjaciółką niż dzieckiem, ojciec nie ma dla niej czasu, bo jest zbyt zajęty swoją nową rodziną, a gosposia nie sprawia wrażenia zainteresowanej nastolatką. Katie znajduje ukojenie w książkach z biblioteczki, którą urządziła sobie pod łóżkiem. Jest to jedyne miejsce, w którym nie króluje mdły róż, bodajże ulubiony kolor Mimi, czyli matki dziewczyny. Nic dziwnego, że dziewczyna ucieka w świat książek - gdybym ja była tak traktowana, pewnie zrobiłabym dokładnie to samo, co ona.

Akcja powieści zaczyna się na dobre w momencie, gdy Katie dowiaduje się od gosposi, że jej matka wyjechała bez słowa, by wziąć kolejny ślub, i robi jedyną rzecz, która ją uspokaja: chowa się pod łóżkiem i zaczyna czytać. Tym razem są to listy pisane przez księżniczkę Alicję, córkę królowej Wiktorii z czasów wiktoriańskich, do jej siostry - również księżniczki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby Katie nie zapadła w sen i nie obudziła się pod obcym łóżkiem, w czyimś pokoju i, jak się okazało, w zupełnie innych czasach. Jakim cudem Katie odbyła podróż w czasie i co z tego wyniknie? Przekonajcie się sami!

Przyznaję szczerze, że spodziewałam się czegoś innego. Przede wszystkim liczyłam, że główna bohaterka i jej przyjaciele będą nieco dojrzalsi, a tymczasem są to jeszcze dzieci, które myślą w typowo dziecięcy sposób. Infantylność całej trójki momentami była dla mnie nie do zniesienia. Przełożyło się to, niestety, na brak niektórych wątków, w tym najbardziej lubianego (pod warunkiem, że jest odpowiednio wyważony) wątku miłosnego. Tutaj tego nie było, bo i jak wcisnąć miłość w przygody dzieci, które ledwo odrosły od ziemi? W pewien sposób jednak, mimo wszystko, polubiłam Katie, Alicję i Jamesa, którzy - choć dziecinni - odznaczali się niezmordowanym poczuciem humoru, odwagą i wolą walki.

Książka przepełniona jest intrygami, życiem dworskim, etykietą, wiktoriańską Anglią i tym, co wolno, a co nie. Przyznaję, że bardzo wciągnęłam się w ten świat i z przyjemnością próbowałam wyobrazić sobie życie w tamtych czasach. Niestety, autorka zabiła epokę, czego nie jestem w stanie jej wybaczyć. Cóż takiego zrobiła? Otóż zupełnie nie obeszło ją to, że w tamtych czasach nikt nie posługiwał się współczesnym językiem! Tymczasem K.A.S. Quinn bez większych wyrzutów sumienia włożyła w usta tamtejszych ludzi słowa, którymi posługuje się Katie z przyszłości. Jest to niewybaczalny błąd i zabieg, który pogrążył cały urok epoki.

Całość jest napisana prostym językiem i bardzo szybko dociera się do końca książki. Przyznaję, że finalnie powieść przypadła mi do gustu, choć mogło być dużo lepiej. Choć w pierwszym tomie "Kronik Tempusu" znalazły się rzeczy, które mnie odrzuciły, to jednak ogólny wydźwięk powieści jest nader pozytywny. Naprawdę miło spędziłam przy tej książce dwa wieczory i zamierzam kontynuować przygodę z tą serią.

Oklaski i brawa należą się Wydawnictwu Dreams, które wydało książkę w fantastycznej oprawie z przepiękną okładką. Zadbano tutaj o wszelkie detale przy poszczególnych rozdziałach, a fakt, że strony nie są klejone, lecz szyte, poniósł mnie do czytelniczego raju. To jest to, za co najbardziej kocham to Wydawnictwo: ich książki to małe dzieła sztuki, na które uwielbiam patrzeć. Ta książka nie jest wyjątkiem!

Podsumowując, oczekuję, że w przyszłym tomie akcja nieco nabierze tempa, a nasi bohaterowie wydorośleją i będą dużo ciekawsi w odbiorze. Trzymam też kciuki za mały romans. A Wy, moi drodzy Czytelnicy, jeśli szukacie przyjemnej powieści dla młodzieży, a nie macie nic przeciwko temu, że język nieco kuleje pod względem dopasowania do epoki, to śmiało sięgnijcie po książkę "Kroniki Tempusu. Królowa musi umrzeć".

Ocena:




Za podróż do wiktoriańskiej Anglii dziękuję Wydawnictwu Dreams.


6 komentarzy:

  1. W przyszłości na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, książkę już kupiłam i mam nadzieję, że mi się spodoba. Szkoda tylko, że bohaterowie są dziecinni.. nie tego się spodziewałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że w większości się zgadzamy odnośnie książki ;) Z tym, że język mi pasował mi do czasów przedstawionych w książce, ale nie można miec wszystkiego...

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka zapowiada się ciekawie :)
    Chciałabym zatem przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się przeczytać tę książkę :D Zwłaszcza, że mam ją już na swojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na początku, czytając recenzje, coś mi nie pasowało, jak to normalna dziewczyna, a taki tytuł i okładka, później wszystko mi się rozjaśniło. :) Uwielbiam książki o podróżach w czasie ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!