STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

12 lutego 2013

"Pas Deltory. Dolina Zagubionych" - Emily Rodda




Tytuł: Dolina Zagubionych
Seria: Pas Deltory
Tom: #7
Autor: Emily Rodda
Wydawnictwo: Literacki EGMONT
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 176



Od dawna przeczuwałam, że to się wydarzy. Byłam wręcz przekonana, że do tego dojdzie. Poprzednie tomy serii o Pasie Deltory oceniałam przeciętnie, bo choć wiele się w nich działo, to tak naprawdę fabuła książki pozostawiała wiele do życzenia. Tym razem było inaczej. Nareszcie, po długim oczekiwaniu, otrzymałam zadośćuczynienie w postaci siódmego tomu pt.: "Dolina Zagubionych".

Lief, Jasmine i Barda są już blisko skompletowania Pasa Deltory. Zdobyli już sześć kamieni, a teraz czeka ich podróż po siódmy, nieskazitelny diament ukryty gdzieś w Dolinie Zagubionych.  Tak jak to było w przypadku pozostałych klejnotów, i ten pilnowany jest przez niebezpiecznego Strażnika. Jakie trudności napotkają po drodze nasi dzielni bohaterowie i z czym przyjdzie im się zmierzyć, by zdobyć diament? Tego dowiecie się z lektury "Doliny Zagubionych", przedostatniej części serii autorstwa Jennifer Rowe alias Emily Roddy.

To już siódme spotkanie z bohaterami powieści. Niewiele się zmienili, bowiem autorka ma chyba tendencję do pędzenia z fabułą na łeb, na szyję, co zaowocowało faktem, że ani Lief, ani Jasmine, nie mieli czasu wydorośleć. Udało im się to tylko pod względem zachowania i charakteru. Pod każdym innym nadal pozostają dziećmi, którym przytrafiła się przygoda. I tym razem wiele się dzieje, jednak tym razem są to naprawdę interesujące wydarzenia, które śledziłam z pewną dozą ciekawości. Siódmy tom wybił się dzięki temu ponad poprzednie części, które niekoniecznie aż tak mnie wciągnęły.

Autorka cały czas bazuje na tych samych schematach myślowych, do czego właściwie przywykłam. Pewnie nie miałabym zbyt dobrej opinii o tej części, gdyby Roddzie nie udało się wywrzeć na mnie wrażenia intrygą usnutą wokół Strażnika siódmego klejnotu. Zaskoczyła mnie tym naprawdę mocno - szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że jest w stanie tego dokonać. A tu proszę! Jestem naprawdę zadowolona z lektury.

"Dolina Zagubionych" to książka, którą przeczytałam z przyjemnością. Wspaniale czuję się z myślą, że choć jest to już siódmy tom utrzymany w tych samych klimatach, co poprzednie, to jednak Emily Rodda wciąż ma coś do powiedzenia w tej sprawie. Wiem, że są jeszcze inne jej książki o tych samych bohaterach. Nie zdziwcie się, jeśli je przeczytam. Historia Liefa i jego przyjaciół jest bowiem tym, czego oczekuję od lekkich książek: wybawieniem od  szarej codzienności, która zwłaszcza teraz zaczyna mnie przytłaczać.

Ocena:




Ponownie spotkałam się z Liefem dzięki Wydawnictwu Literacki EGMONT.

 
PAS DELTORY:
Góra Grozy | Labirynt Bestii | Dolina Zagubionych | Powrót do Del
 

4 komentarze:

  1. ciekawy, relaksujący cykl - nieźle pomyślana część :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie ciągnie mnie do tej książki. W dodatku to już siódmy tom. Jakoś za dużo do nadrobienia. Może kiedyś, jak trafię w promocyjnej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowałaś mnie. Dlatego teraz jeszcze bardziej się ciesze, że książkę mam jednak na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie ciągnie mnie w ogóle do tej serii, choć recenzja intrygująca :) Dodaję do obserwowanych :D

    http://unusual-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!