STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

5 lutego 2013

"Przez burze ognia" - Veronica Rossi




Tytuł: Przez burze ognia
Seria: Przez burze ognia
Tom: #1
Autor: Veronica Rossi
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 368



"Przez burze ognia" to debiutancka powieść urodzonej w Brazylii, a mieszkającej w Stanach Zjednoczonych, Veronici Rossi, stanowiąca intrygujący wstęp do trylogii o tym samym tytule. Książka łączy w sobie elementy fantasy i science-fiction, a więc tworzy iście wybuchową mieszankę, lecz przede wszystkim jest antyutopią, i to antyutopią nader udaną - choć w pewnym stopniu bazującą na pomyśle autorki "Igrzysk śmierci".

Aria to mieszkanka Reverie. Jej życie w zamkniętej przed światem zewnętrznym Kapsule Podu opiera się na fałszu, bowiem wszyscy jej mieszkańcy podróżują po sferach - rzekomo lepszych niż rzeczywistość. W zasadzie jest to prawda, ponieważ na zewnątrz szaleją burze eterowe, a zdziczałe połacie ziemi zamieszkują Wykluczeni. Jednak z drugiej strony, czy oby na pewno warto nawet najgorszy świat zastępować sztucznym wytworem swojej wyobraźni? To nie jest prawdziwe życie, to ucieczka przed nieznanym, tchórzostwo.

W owej dziczy, przez Osadników nazywana Umieralnią, żyją plemiona ludzi, którzy z różnych względów nie chcieli bądź nie mogli mieszkać pod Kopułami. Ich codzienność wypełniona jest nieustanną walką z wpływami eteru, który nie tylko wywołuje choroby i mutacje, ale i niszczy plony mieszkańców dzikich terenów, za co płacą głodem. W Plemieniu Fal żyje Peregrine, młodszy brat wodza, zdolny łowca, który nie zawsze zgadza się ze zdaniem brata. Chłopak nie jest jednak zwykłym mięśniakiem latającym za zwierzyną - posiada niezwykły dar, zapewne będący wynikiem mutacji, który pozwala mu dosłownie wyczuwać emocje innych ludzi. Gdy pewnego dnia wskutek jego błędu Osadnicy porywają syna wodza, Perry wyrusza w samobójczą misję odbicia bratanka z rąk wroga. Jego szanse są bliskie zeru, ale chłopak wie, że nie ma innego wyjścia.

Wkrótce po wyruszeniu w drogę jego ścieżki krzyżują się ze ścieżkami Arii, którą wygnano za zbrodnię, której nie popełniła. Dziewczyna chce za wszelką cenę wrócić do bezpiecznego miasta, ale chce też poznać prawdę o tym, co stało się z jej matką, Luminą, która pracowała w sąsiedniej Kopule w tajnym ośrodku badawczym, Bliss, po czym zniknęła i wszelki ślad po niej zaginął, a władze próbują to zatuszować. Między nią a Perry'm zawiązuje się sojusz, okupiony pewnymi poświęceniami, bo - jak można się spodziewać - ani ona, ani on, nie mają specjalnej ochoty zawierać znajomości, a ponadto niezbyt dobrze się dogadują. Wszak dzielą ich spore różnice, nie tylko w charakterze, ale przede wszystkim w sposobie na życie. Choćby jednak te różnice były kolosalne, to autorce nie udało się uciec przed schematem "nieważne jak się różnią, i tak musi między nimi zaiskrzyć". Tym sposobem jesteśmy świadkami przemiany, jaka się w nich dokonuje, a już zwłaszcza w Arii, która z początku irytowała swoim zachowaniem, a z czasem stała się całkiem znośna w odbiorze.

Veronice Rossi można zarzucić cukierkowatość w relacjach głównych bohaterów, ale nie można odmówić jej ciekawego pomysłu na fabułę, a zwłaszcza na świat przedstawiony. Jej wizja to tak naprawdę jedna wielka zagadka. Czy mamy traktować Reverie jako świat po apokalipsie, a więc naszą przyszłość, czy może jest to spojrzenie wstecz, lecz z domieszką nowoczesności? Przyznaję, że nie mam pojęcia. Niemniej jednak jest to interesująca wizja, a burze eterowe to coś, co wzbudza we mnie nieokreślony niepokój. Tak czy inaczej, autorce udało się mnie zaciekawić, osadzając akcję w antyutopijnej rzeczywistości - na pierwszy rzut oka nieco przesadzonej i schematycznej, ale jednak zahaczającej o uniwersalne tematy, takie jak przyjaźń, miłość i rodzina. Choć wydaje się, że Rossi ma problem z ustabilizowaniem akcji i raz pędzi z nią na łeb, na szyję, by zaraz potem przynudzać przez dłuższą chwilę, to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że debiutancka powieść "Przez burze ognia" warta jest naszego zachodu, warto ją przeczytać.

Główni bohaterowie, Aria i Perry, zasługują na pochwałę. Oboje mają swoje wady i zalety, ale odwagą i uporem rekompensują sobie wszelkie niedociągnięcia charakteru. Są to bohaterowie, o których czyta się z przyjemnością, ponieważ nie wieje od nich nudą. Wydarzenia obserwowane z ich perspektywy nabierają rumieńców, wszak to oni są tutaj narratorami powieści. Zdecydowanie wolę narracje z tzw. punktów widzenia bohaterów, aniżeli pochodzące od wszechwiedzącego narratora. Zawsze wypadają znacznie ciekawiej i są dużo bardziej realne. Przyznaję się bez bicia, że lubiłam "wchodzić w myśli" Perry'ego, którego po prostu nie da się nie lubić. Fakt, jest nieco nieokrzesany, a także brutalny, ale czy można mu się dziwić, skoro dorastał w tak ponurym, nieszczęśliwym miejscu? Nie sądzę. Jego styl bycia i zachowanie są w moich oczach całkowicie usprawiedliwiony. Natomiast Arii wiele jestem w stanie wybaczyć - pod warunkiem, że jej postać nadal będzie się rozwijać w kierunku, jaki obrała jej autorka pod koniec powieści.

Po raz drugi podkreślam, że z czystym sumieniem mogę Wam polecić "Przez burze ognia". Jak na debiut, Veronica Rossi ma duże szanse, by jej książka pozostała w Polsce hitem na długie miesiące. Śmiało możecie sięgnąć po ten tytuł - gwarantuję, że się nie zawiedziecie. Mi "Przez burze ognia" cudownie umiliły rzadkie chwile w sesji, w których cieszyłam się względnie wolnym czasem, toteż śmiem sądzić, że i Wam przypadnie ta powieść do gustu. Ma bowiem wszelkie znamiona dobrej literatury młodzieżowej, które stawiają ją z góry na wygranej, całkowicie zasłużonej pozycji. Po lekturze na pewno przyznacie mi rację!

Ocena:




Recenzja powstała na potrzeby portalu Upadli.pl.

7 komentarzy:

  1. Marzę o niej xD Zbiera naprawdę dobre recenzje, więc z każdą kolejną mam na nią coraz większą ochotę. Okładka mnie strasznie zauroczyła przed premierą a teraz blogi coraz bardziej skłaniają mnie do sięgnięcia po nią! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Popatrz jak się zgrałyśmy. :D U mnie też dzisiaj recenzja "Przez burze ognia". :3 Może książka nie przypadła mi jakoś bardzo do gustu, ale czekam na kolejną część. ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chciałabym ją przeczytać:) W większości zbiera pozytywne opinie:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią przeczytam. Naczytałam się tylu pozytywnych recenzji, więc nie mam wyboru ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka jest świetna :D Już nie mogę się doczekać kontynuacji :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę, jakoś nie mogę przebrnąć przez tą książkę. ;3

    wyrazajac-siebie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!