STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

11 maja 2013

"Odmieniec" - Philippa Gregory [premiera]




Tytuł: Odmieniec
Seria: Zakon Ciemności
Tom: #1
Autor: Philippa Gregory
Wydawnictwo: Literacki EGMONT
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 288



Philippa Gregory znana jest przede wszystkim ze swojej ogromnej wiedzy historycznej, którą od lat przelewa na karty powieści historycznych z wątkiem romantycznym w tle. Jej książki z powodzeniem podbijają serca kobiet na całym świecie. Ja sama przeczytałam kilka pozycji jej autorstwa i choć nie przepadam za historią, to mogę Was zapewnić, że Gregory potrafi tak ją ubrać w słowa, że moja niechęć przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Widziałam też, rzecz jasna, film "Kochanice króla" na podstawie książki o tym samym tytule z Natalie Portman w zjawiskowej roli Anny Boleyn. I był naprawdę dobry - za jego sprawą zainteresowałam się Anną Boleyn i okresem tudorowskim w ogóle. I właśnie ze względu na te wszystkie historyczne klimaty zdziwiłam się, gdy dostałam informację, że w Polsce za sprawą Egmontu pojawi się książka młodzieżowa autorstwa Philippy Gregory - "Odmieniec". Jak się okazało - napisała ją dla czystej przyjemności.

Wnętrze "Odmieńca" kryje tajemniczą historię Luci Vero, który cudem uniknął śmierci z rąk Inkwizytorów oskarżających go o herezję z racji tego, że interesował się światem i nauką. Młody, niedoszły duchowny po trosze z przymusu, po trosze dobrowolnie, stał się jednym z nich, po czym wraz ze służącym Freize i skrybą Piotrem wyruszył wypełniać rozkazy Ojca Świętego. W odległym opactwie Lucretili ma rozwikłać zagadkę lunatykujących zakonnic oraz czarnoksięstwa tamtejszej ksieni. Luca musi stawić czoła szaleństwu i odkryć, co się kryje za mrocznymi murami żeńskiego klasztoru w opactwie Lucretili.

Równolegle mamy okazję obserwować historię Izoldy oraz jej przyjaciółki Iszrak. Początkowo dziewczynę czekała przyszłość w postaci odziedziczonych po śmierci ojca okolicznych ziem, którymi miała zarządzać. Jak często bywa w takich sytuacjach, prawda okazuje się mniej różowa niż się spodziewała. Izolda staje przed wyborem: albo poślubi obleśnego księcia Roberta, albo zostanie oddelegowana do klasztoru i mianowana jego ksienią. Wybiera tę drugą opcję, choć wcale nie jest tym zachwycona i w sumie nie ma się czemu dziwić, bo kto, mając do wyboru zarządzanie majątkiem ojca, zdecyduje się na habit?

Luca spotyka Izoldę w niezbyt miłych dla niej okolicznościach. Dowody świadczą przeciwko niej, zwłaszcza że szaleństwo wśród zakonnic pojawiło się wraz z jej przybyciem. Zabobonne i bogobojne mieszkanki klasztoru szybko łączą fakty i winią ksienię o czarnoksięstwo wynikające z jej braku powołania. Mimo to Luca i Izolda działają razem, szukając winnego. Co tak naprawdę dzieje się za murami opactwa? Jaka przyszłość czeka Izoldę? Jakie stworzenie stanie na ich drodze? Przekonajcie się sami i sięgnijcie po tę niesamowitą powieść.

Ze względu na moją znajomość twórczości Philippy Gregory bardzo szybko wychwyciłam zadziwiające podobieństwo "Odmieńca" do jej "dorosłych" książek. Przede wszystkim widać w nim niezwykłą dbałość o detale. Autorka cudownie kreuje średniowieczny świat i nie trzeba być miłośnikiem jej prozy, by zobaczyć, że faktycznie zna się na tym, o czym pisze. Jej pasja do historii uwidacznia się już na samym wstępie, gdy bez żadnych wpadek przedstawia nam średniowieczny wizerunek Świętej Inkwizycji. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że Gregory, przygotowując się do napisania pierwszej części serii "Zakon Ciemności", poświęciła mnóstwo czasu na research. Dzięki temu książka jest świetna, a realizm jest jej nierozerwalnym elementem.

Niezaprzeczalnie największym atutem powieści jest fakt, że pomimo fantastycznej, mistycznej i tajemniczej otoczki wokół fabuły, wszystko okazuje się być czymś innym niż się z początku spodziewamy. Odzwierciedla to w sposób wręcz wybitny zabobonność ludzi żyjących w wiekach ciemnych. Gregory jedynie wykorzystała ten element ludzkiej mentalności i na jego podstawie stworzyła powieść, która wciąga czytelnika w tajemnicę, by pod koniec brutalnie sprowadzić go na ziemię. Jest to niesamowity zabieg i ze względu na niego gotowa jestem uznać "Odmieńca" za świetny przykład literatury młodzieżowej.

Wydaje mi się, że dla autorki najważniejsza była fabuła i kręcąca się wokół niej intryga. Widać bowiem gołym okiem niedopracowanie bohaterów. Nie dość, że jest ich naprawdę niewielu, to na dodatek główne postacie - Luca i Izolda - pozostawiają wiele do życzenia pod względem kreacji. Luca sprawia wrażenie nieociosanego klocka, któremu twórca zapomniał nadać odpowiedniego kształtu, przez co nie do końca wiadomo, co ma sobą reprezentować. Jest też dość sztywny i nieprzyjemny w obyciu, a jedyną cechą, która się u niego wybija, jest chłodny, kalkulujący umysł, który z pewnością nie przysparza mu uroku. Izolda z kolei jest bohaterką zupełnie bez wyrazu. Stanowi nudną, przewidywalną oś fabuły i równie dobrze mogłaby w książce nie występować, gdyż jej obecność w fabule nie robi wielkiej różnicy.

Po cichu liczę na to, że w kolejnych tomach główni bohaterowie się rozwiną, bo na chwilę obecną stanowią główny minus serii. Tak samo oczekuję rozwinięcia wątku Zakonu Ciemności, który w "Odmieńcu" został ledwie liźnięty, jeśli nie powiedzieć - całkowicie pominięty. Pierwszy tom można byłoby z powodzeniem podzielić na dwie odrębne historie, przy czym pierwsza - odnośnie zakonu - była intrygująca i ciekawa, zaś druga - o wilkołaku - przewidywalna aż do bólu, bo zanim wątek na dobre się rozwinął, ja już wiedziałam, co się kryje za kurtyną. Mimo to miło wspominam lekturę, a zwłaszcza jej językowy aspekt, który u Gregory jest na najwyższym poziomie. W końcu czego można się spodziewać po pani profesor? W tym momencie należy więc pochwalić pracę tłumacza, który znakomicie oddał w polskim przekładzie kunszt literacki autorki. Tak samo na pochwałę zasługują graficy, którzy stworzyli klimatyczną okładkę do książki, znakomicie wpasowującą się zarówno w styl innych książek Gregory, jak i w młodzieżowy charakter "Odmieńca".

Podsumujmy. Jak na debiut w tym gatunku Philippa Gregory spisała się na medal. Stworzyła powieść dla młodzieży, korzystając z dotychczasowych metod, jakie wypracowała sobie przez lata swojej kariery pisarskiej, ale nie zatraciła jednocześnie powiewu świeżości, który wynika z faktu, że to jej pierwsza powieść młodzieżowa. "Odmieniec" ma swoje wady i zalety, jednak stanowi świetną lekturę na kilka wieczornych godzin - nie jest zbyt obszerny, więc nie przytłacza nas natłokiem informacji. Napisany jest wzorowo, a obecny w książce wątek zabobonów biorących górę nad rozsądkiem jest bezcenny.

Gorąco polecam Wam sięgnięcie po najnowszą powieść Philippy Gregory.

Ocena:




Za wizytę w średniowiecznych Włoszech dziękuję Wydawnictwu Literacki EGMONT!


6 komentarzy:

  1. Czytałam ;) Bardzo mi się podobała !

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama się sobie dziwię, ale chcę przeczytać tą książkę... Mam nadzieję, że zdążę, zanim mój zapał się ostudzi :)

    Zapraszam do mnie: in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. No to żeś się rozpisała ;) Przy tej Twojej recenzji, moja opinia to może się schować. Aż mi wstyd za to, co sama napisałam xD W ogóle podczas czytania przypomniałaś mi o paru rzeczach, o których chciałam wspomnieć a ostatecznie wypadły mi z głowy. Chyba w czasie czytania będę musiała sobie robić notatki (co zawsze robię przy każdym tomie PLL), żeby opisać wszystko, co bym chciała ;)

    Ogólnie rzecz biorąc w większości kwestii się zgadzam, aczkolwiek bohaterów oceniam bardziej na plus niż Ty. Co prawda może być jeszcze lepiej, ale nie przeszkadzali mi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój egzemplarz już do mnie leci i tym bardziej się cieszę, bo recenzja napawa optymizmem

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę sie doczekać, kiedy wpdanie w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podobała i zakochałam się w stylu autorki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!