STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

11 czerwca 2013

"Piasek" - Piotr Nesterowicz





Tytuł: Piasek
Autor: Piotr Nesterowicz
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 276




Fantastyka polska ma na swoim koncie wiele wzlotów i upadków, niemniej jednak odnoszę wrażenie, że czasy świetności ma już za sobą. Od fenomenu sagi wiedźmińskiej Andrzeja Sapkowskiego nikomu z rodzimego podwórka nie udało się osiągnąć tak dużego sukcesu, choć na rynku zabłysło kilka nazwisk, które przyciągnęły moją uwagę. "Piasek" Piotra Nesterowicza, notabene, debiutującego w roli autora książek fantasy, przyciągnął mnie blurbem - a dokładniej intrygującą obietnicą upersonifikowanego żywiołu pustyni.

O książce mogę powiedzieć w skrócie, że stylem i podejściem do fantasy przypomina "Smoczą drogę" Daniela Abrahama. Mówiąc dobitniej: "Piasek" okazał się intrygującą lekturą, mimo to nie urywającą tyłka... i w zasadzie bardzo surową i mało związaną z gatunkiem. Poza personifikacją Mutahariki, dzikiej i nieokiełznanej pustyni, a także bliżej nieokreślonych mocy Wiążących Piasek, brakowało w powieści czegoś, co pozwoliłoby mi śledzić fabułę z prawdziwą przyjemnością. Brakowało w niej... magii. Teraz pewnie odezwą się zwolennicy prozy George'a R.R. Martina, u którego jest jej chyba jeszcze mniej, aniżeli w "Piasku", lecz bądźmy szczerzy: mało kto potrafi pisać tak jak on. Choć Pieśń Lodu i Ognia jest surowsza, to jednak ma w sobie ikrę i widać w niej kreatywność autora, której nie ubywa, choć Martin kończy już szósty tom opiewający epicką wojnę o niekształtny Żelazny Tron w Siedmiu Królestwach.

Piotr Nesterowicz również wpadł na ciekawy pomysł, by z pustyni uczynić rozumnego i niebezpiecznego wroga, ale inne postacie, niestety, zawalił. Jego bohaterowie nie mieli w sobie tego czegoś, co sprawia, że się ich zapamiętuje lub podziwia. Byli albo denerwujący, albo bezbarwni, albo nieistotni, zaś w kwestii Mutahariki mogę powiedzieć tylko jedno: to obciach, by w całej powieści jedynie piasek był wartościową postacią. Już nie wspomnę o tym jak daleko mu do bycia człowiekiem... Idąc dalej, do Malaiki, Sachracha, Ras Tażyra - a więc najważniejszych osób w książce: Malaika, jak na główną bohaterkę, jest nazbyt infantylna, niezdecydowana i zmienna, Sachrach nie reprezentuje sobą absolutnie niczego, choć jego postać ma spory potencjał, zaś Ras Tażyr, tak naprawdę najciekawszy z całej trójki, widać nie jest darzony przez autora sympatią, co odbija się na jego losach w powieści w sposób niezbyt dlań korzystny. I tak, to jest eufemizm.

Odnoszę wrażenie, że cała fabuła w zamyśle autora kręcić się miała wokół Mutahariki oraz pałacowych intryg, których celem było przejęcie władzy w królestwie. Muszę przyznać, że ten wątek był wielce ciekawy i najlepszy w książce, ratujący ją przed całkowitą porażką w moich oczach. Nesterowiczowi daleko do intryg martinowskich, ale z czystym sumieniem polecam Wam dokładną lekturę "Piasku" pod tym właśnie kątem. Autor bardzo dobrze przedstawia w swojej historii odwieczny problem z żądzą władzy, a ten akurat nader chętnie podejmowany jest przez współczesnych fantastów. Pragnę zauważyć, że w przypadku tej książki wyszło to całkiem zgrabnie, zwłaszcza że - przypomnę raz jeszcze - jest to debiut autora w tym gatunku.

Podsumowując, "Piasek" autorstwa Piotra Nesterowicza ma zarówno swoje wady, jak i zalety, o których powinniście wiedzieć, nim sięgnięcie po tę powieść. Jej mocnymi stronami są Mutaharika oraz rozbudowany wątek pałacowych intryg w walce o władzę, zaś wadami - zbyt niedopracowani bohaterowie. Myślę jednak, że warto przymknąć na to oko i przekonać się jak wygląda kondycja fantastyki w wykonaniu Polaków.

Ocena:




Za spotkanie z Mutahariką dziękuję Wydawnictwu Novae Res.


8 komentarzy:

  1. Wydaje mi się, że może mi się spodobać. Jeśli trafię gdzieś na tę książkę, to chętnie przeczytam.

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś niekoniecznie gustuję w tej tematyce, aczkolwiek może kiedyś się odważę :)
    /skarbiecksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyki w wykonaniu Polaków mam w nadmiarze, więc podziekuję za tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka nie trafia w mój gust, więc tym razem sobie odpuszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie może się skuszę, w książkach zawsze znajdują się jakieś niedociągnięcia, ale można przymknąć na to oko i i tak mieć przyjemność z czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem pewna czy by mi się spodobała, ale może po prostu warto się przekonać, czytając? To najlepszy sposób :-) Jeżeli będę miała okazję z chęcią zapoznam się z tą pozycją.

    Pozdrawiam i zapraszam:

    im-bookworm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyka to coś co lubię najbardziej. Za Guru polskiej sceny fantastyki uważam Piekarę, gdyż ''Alicją'' udowodnił, że jest to odpowiednie miejsce dla niego. Dlatego też sądzę, że może kiedyś sięgnę i po tę. Mówię tu ''kiedyś'' gdyż jak widzę, Ty jej za arcydzieło nie uważasz, ale przecież wszystkim trzeba dać szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na razie mam ogromny stos własnych książek, ale będę pamiętać o autorze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!