STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

23 lipca 2013

"Reckless. Nieustraszony" - Cornelia Funke




Tytuł: Nieustraszony
Seria: Reckless
Tom: #2
Autor: Cornelia Funke
Wydawnictwo: Literacki EGMONT
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 472



Na Jakubie Recklessie ciąży klątwa Czarnej Nimfy. Chłopakowi pozostało niewiele czasu, zanim ćma uczepiona jego serca przetnie wszystkie nici jego życia. Razem z wierną Lisicą młody łowca skarbów poszukuje odtrutki, lecz nie pomagają żadne znane im artefakty. Jedynym ratunkiem staje się dla nich legenda, choć ani Jakub, ani Lisica, nie są pewni, czy ich poszukiwania mają sens, i czy magiczna kusza zdolna ożywić zmarłego faktycznie istnieje. Tak czy inaczej muszą się spieszyć, bo po piętach depcze im inny zdolny łowca - goyl Neron, który nie zawaha się przed odebraniem kuszy umierającemu. Kto wygra ten wyścig?

Baśniowy świat stworzony przez niemiecką pisarkę Cornelię Funke odwiedzam już po raz drugi. Powinnam być do niego przyzwyczajona, może nawet lekko nim znudzona, a tu proszę! W trakcie lektury czułam identyczne podekscytowanie jak przy "Kamiennym ciele". Historia Jakuba Recklessa podbiła moje serce i niezaprzeczalnie zapamiętam ją na całe życie, gdyż jest to magiczna opowieść - pełna baśniowych stworzeń i przedmiotów kojarzących się z bajkami z dzieciństwa, o których pamięta się nawet po wielu latach. Cornelia Funke wyśmienicie sobie poradziła, jeśli chodzi o stworzenie powieści dla młodzieży z takimi elementami, które zazwyczaj idą w odstawkę wraz z dorastaniem. Tymczasem w serii "Reckless" nie jest to ani nudne, ani dziecinne, zaś przygody głównego bohatera śledzi się z zapartym tchem i prawdziwą przyjemnością. Czym to jest spowodowane? Ano tym, że wydarzenia rozgrywające się na kartach "Nieustraszonego" owiane są mroczną aurą tajemnicy. Czytając tę historię, czuje się specyficzny klimat: niby jest to baśń, ale i coś więcej, bo przedmioty znane nam z bajek okazują się niebezpieczne, a to, co kiedyś uważaliśmy za dobre, tak naprawdę może być złe. Autorka przypomina nam zapomniane opowieści, a także dowolnie je modyfikuje, by uzyskać lepszy efekt. I faktycznie jest to zaskakujące!

W przypadku drugiego tomu serii należy również wspomnieć o niesamowitym rozwoju akcji! To, co w pierwszej części toczyło się dość ślamazarnie, teraz trzyma w napięciu do ostatniej chwili i jest megawciągające. Historia Jakuba jest także bardziej emocjonująca, ponieważ tym razem możemy dokładnie przyjrzeć się jego pracy łowcy skarbów, czego brakowało mi przy okazji lektury "Kamiennego ciała". Spokojnie mogę zaświadczyć, że opowieść o Recklessie wyewoluowała, weszła na wyższy poziom i uzupełniła braki z tomu pierwszego. Tego rodzaju progres jest rzadko widywany - zazwyczaj metamorfozie ulegają bohaterowie, natomiast fabuła bardzo często zmienia się na gorsze bądź nie zmienia się wcale. Dlatego tym bardziej jestem tą książką zauroczona i uważam, że każdy z Was powinien choć raz odwiedzić Świat za Lustrem, by poznać Jakuba i Lisicę.

Choć okładka nie wygląda imponująco, to ostrzegam: niewarto się nią sugerować! Zawartość książki to prawdziwa uczta dla bibliofila! Przy "Nieustraszonym" spędziłam wiele miłych chwil i zamierzam przeżyć je niejeden raz, ponieważ urzekł mnie baśniowy świat wykreowany przez Cornelię Funke, która tchnęła w życie coś, o czym do niedawna myślałam, że nie ma dla mnie znaczenia. Książki niemieckiej autorki darzę sentymentem również z uwagi na przepiękne ilustracje, które własnoręcznie wykonała, udowodniając swój talent nie tylko do pisania, ale i do rysowania. Gorąco polecam Wam serię "Reckless". Jeśli tęsknicie do bajek z dzieciństwa, ale chcecie poczytać o nich w nieco doroślejszym wydaniu, przygody Jakuba Recklessa i jego wiernej Lisicy to dla Was pozycja obowiązkowa.

Ocena:




RECKLESS:
Kamienne Ciało | Nieustraszony

5 komentarzy:

  1. mam dziwne wrażenie że na rynku jest pełno takich książek więc raczej się nie skuszę
    http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, na rynku nie dość, że jest dużo takich książek i jest przepełnienie, to jeszcze bombardują nas nowymi tytułami i to amerykańskimi. A gdzie są Polscy autorzy fantastyki? Przecież nie kończy się na Lemie.

      Usuń
  2. Przeczytałam już kilka opinii o tej serii i mam wrażenie, że jestem za stara i do mnie nie trafi.

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie przeczytam ;))

    zapraszam do siebie, recenzjuję w formie youtubowej, może przypadnie Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkowicie się stobą zgadzam, szczególnie, jeżeli chodzi o wyewoluowanie i wejście na wyższy poziom :D Już się wprost nie mogę doczekać, kiedy autorka napisze ostatnią część trylogii. Ciekawi mnie bardzo jaki będzie finał tej opowieści :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!