STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

21 sierpnia 2013

Nowa Fantastyka 371 (8/2013)



Sierpniowa Nowa Fantastyka pozytywnie zaskakuje. Zwłaszcza pod względem opowiadań. Wśród autorów znaleźć można Adama Przechrztę, Lairda Barrona, Jakuba Małeckiego oraz kolejnego finalistę konkursu na opowiadanie, czyli Bartosza Kalinowskiego. Każda praca ma w sobie coś wyjątkowego, lecz Małecki skutecznie zdetronizował wszystkich pozostałych. Jego Sztuka w zaścianku to po mistrzowsku napisana historia, która niby z założenia ma być prosta, a jednak kryje w sobie kilka zawiłości. Trzeba przyznać, że balansowanie na krawędzi strachu i humoru wyszło autorowi wyśmienicie. Świetna fabuła i wspaniała polszczyzna - polecam! Przechrzta trzyma poziom i również jestem mile zaskoczona jego dziełem. Archiwum niby ma być opowiadaniem, a jednak realizuje pewne publicystyczne założenia. Ciekawe, z pomysłem. Pieśń o śmierci i śniegu Barrona to smakowity kąsek w postaci horroru. Przez większość czasu trzyma w napięciu, choć zakończenie przynosi lekkie rozczarowanie. Mimo to oceniam in plus. Tymczasem laureat konkursu opowiadaniowego, Bartosz Kalinowski, w swoim Uczniu Abdulla Al Hazzreda nieco męczy się z językiem, ale finalnie serwuje czytelnikom prostą, acz z lekka niepokojącą lekturę. Pozostawiam Wam dzieło Kalinowskiego do własnej oceny - ja przeczytałam je z chęcią, ale pod koniec byłam dość mocno rozczarowana jakością stylu autora.

W dziale publicystycznym posucha. Przynajmniej dla mnie. Ani nie interesował mnie artykuł o Elizjum, ani tym bardziej tekst dotyczący Nagrody im. Zajdla (rozczarował mnie ten konkurs już dawno temu). Artykuł o ekranizacji Miasta kości nie był w moim odczuciu żadnym odkryciem, a raczej omówieniem fabuły. Ciekawy za to był wywiad z Anną Kańtoch - pytania były przemyślane, a odpowiedzi warte mojej uwagi. Z chęcią przeczytałam również tekst o Richardzie Mathesonie, którego większość z nas kojarzy z książką Jestem legendą. Generalnie spodziewałam się lepszych tekstów w tym dziale, ale jak widać nie zawsze dostaje się to, czego się chce. Najważniejsze, że Nowa Fantastyka dba o różnorodność artykułów i tematów, ponieważ każdy znajdzie coś dla siebie. Z moimi preferencjami raz jest lepiej, a raz gorzej, więc mam nadzieję, że przyszły miesiąc bardziej mnie zadowoli.

Jak zwykle w czasopiśmie znaleźć można multum recenzji książek, filmów, komiksów i gier. Moja geekdusza mocno się raduje, bo teksty trzymają poziom i są pomocne przy doborze lektur. Oby więcej takich recenzji! Na sam koniec warto zerknąć na cenne wskazówki Michaela J. Sullivana - pisane z jajem i pomysłem zdecydowanie spodobają się większości czytelników.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!