STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

9 sierpnia 2013

"Świat czarownic w pułapce" - Andre Norton




Tytuł: Świat czarownic w pułapce
Seria: Świat czarownic
Tom: #2
Autor: Andre Norton
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 288




Czytając pierwszy tom przygód Simona Tregartha, liczyłam, że na kontynuację nowego wydania nie będę musiała długo czekać. Opisywany w nim Estcarp szybko oczarował mnie wizją fantastycznej krainy rządzącej się żelaznymi zasadami, której niezwykłość reprezentują czarownice. Skrywające własne imiona kobiety z magicznymi zdolnościami, darzone szacunkiem i nawet trochę przerażające, wydały mi się nad wyraz interesującymi postaciami. Targające ich światem wojny autorka opisała w taki sposób, że nawet ja – do tej pory niezbyt zainteresowana taką tematyką – śledziłam tekst z niemałym ożywieniem.

Rzeczywiście, na nowe wydanie „Świata czarownic w pułapce” autorstwa Królowej Fantastyki – Andre Norton, nie musiałam oczekiwać miesiącami. Bardzo szybko na polskim rynku książki pojawiła się ta arcyciekawa kontynuacja historii mężczyzny, który przeniósł się do świata magii, by w ekspresowym tempie wstąpić do armii i poślubić czarownicę. Simon Tregarth złamał wszelkie zasady rządzące Estcarpem, a mimo to zdołał osiągnąć sukces, zyskać przyjaciół i szacunek mieszkańców. Gdyby zaś tego było mało, sprawił, że powściągliwa, enigmatyczna czarownica wyjawiła mu swe imię oraz została jego żoną. Nie znam jeszcze uniwersum stworzonego przez autorkę na tyle dobrze, by orientować się, jak często miały miejsce takie sytuacje, niemniej jednak to małżeństwo jest prawdziwym ewenementem. Tregarth to przecież przybysz z alternatywnej rzeczywistości!

Drugi tom tej klasycznej sagi rozpoczyna się wizją świeżo upieczonych małżonków – Simona i Jaelithe, która dla miłości wyrzekła się swojego zakonu. Zazwyczaj w takich sytuacjach niepokorna czarownica traciła moce, jednak małżonka Tregartha odkryła, że wciąż może posługiwać się magią. Nie potrafiła używać jej tak jak kiedyś, ale nadal była w stanie wykonywać najpotrzebniejsze sztuczki, co zresztą skwapliwie wykorzystywała w dalszej części historii. Magia okazała się szczególnie przydatna w momencie, gdy wyszło na jaw, że ukochana przyjaciela Simona, dzielnego wojownika Korisa, Loyse, została porwana. Podczas gdy czarownica ruszyła odzyskać klejnot, z którym rozstała się po ślubie z Simonem, ten wyprawił się w niebezpieczną podróż, by pomóc przyjaciółce. Domyślałam się, że nie będzie to wyprawa po grzyby, ale i tak rozmiar intryg, jakie wysnuła Andre Norton, żeby utrudnić życie swojemu głównemu bohaterowi, okazał się dla mnie zaskakujący.

Tak jak pierwsza część cyklu była w moim odczuciu nudnawa w trakcie lektury, tak „Świat czarownic w pułapce” od początku do końca utrzymywał w napięciu moje nerwy. Autorka naprawdę zmyślnie rzuciła mnie na głęboką wodę, przeprowadzając Simona przez szereg interesujących przygód w miejscach otoczonych aurą tajemnicy. W ten sposób jakimś cudem zżyłam się z Tregarthem, którego po przeczytaniu wstępu do cyklu nazwałam przecież gburem! Z przyjemnością na własne oczy dostrzegłam zmiany, jakie nastąpiły w charakterze mężczyzny, odkąd związał się z Jaelithe, co przyznaję – było dla mnie niezwykle satysfakcjonujące. Szkoda jedynie, że na rzecz rozwoju postaci Simona niejako odepchnięto czarownicę na dalszy plan. Czytając tę książkę, nieustannie miałam wrażenie, że stoi gdzieś z boku, zapomniana przez autorkę, nad czym ubolewałam, mimo że samych stron jej poświęconych było całkiem sporo. Widać pisarka ma inne plany wobec tej interesującej bohaterki. Liczyłam na to, że i w jej przypadku pojawi się jakiś progres, czy to w charakterze, czy to w umiejętnościach (nie pogardziłabym też historią z przeszłości Jaelithe), ale niestety wygląda na to, że będę musiała nań zaczekać do przyszłego tomu.

Umiejętność Andre Norton do tworzenia intrygi wojennej nadal stoi na najwyższym poziomie. Pomysłowa pisarka mąci ze sobą wątki, komplikuje relacje między poszczególnymi krainami, dzięki czemu przy czytaniu siedziałam jak na szpilkach, nie wiedząc, co będzie dalej. Pozornie w fabule skupiającej się na wojnie panuje chaos (a przynajmniej ja tak to odczuwałam), jednak po dokładniejszej lekturze udało mi się dostrzec pewien wzorzec. Tak naprawdę wszystko w tej historii posiada sens, a autorka prowadzi mnie do sedna sprawy jak po nitce do kłębka. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie ma tu miejsca na przewidywalność – powieść, która bez ustanku mnie zaskakuje i wprawia w zdumienie, w moim odczuciu zasługuje na uwagę.

Jakość historii przedstawionej w najnowszej części cyklu o świecie czarownic naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Autorka wywołała moje zaciekawienie i niejednokrotnie zadziwiła totalnie odmiennym tokiem myślenia niż się po niej w danym momencie spodziewałam. Opisywane wydarzenia mają swój sens i łączą się w spójną całość, a historia jest wciągająca i przemyślana. Po stokroć warto sięgnąć po „Świat czarownic w pułapce”, by na własnej skórze poczuć magię klasycznej fantasy, która kusi rozlicznymi intrygami, doskonale wykreowanymi postaciami oraz fabułą, jakiej nie powstydziłby się żaden pisarz tworzący w tym samym gatunku. Andre Norton bez wątpienia zasługuje na miano Królowej Fantastyki, a po lekturze tej książki nawet ja nie potrafię poddawać tego w wątpliwość.

Recenzja powstała na potrzeby portalu eFanstastyka.pl.

6 komentarzy:

  1. Czytałam pierwszą część i nie do końca potrafiłam się wbić.. więc po tę raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... Może kiedyś sięgnę po pierwszą część :)
    Pozdrawiam!

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszej części niestety również nie czytałam, ale z miłą chęcią to zrobię, jeśli tylko znajdę na nią chwilę czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm.. Chwilowo nie ciągnie mnie do tej serii. Nie czytałam pierwszego tomu, a Twoja recenzja jest bardzo ciekawa, ale póki co mam dosyć takich książek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to możliwe, że nie czytałam pierwszego tomu? Uwielbiam motyw czarownic w literaturze i już teraz wiem, że na najbliższych zakupach zaopatrzę się w tą serię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba najpierw poszukam I tomu zanim zabiorę się za ten :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!