STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

28 września 2013

"Tamtego lata nad Sekwaną" - Agnieszka Błotnicka




 
Tytuł: Tamtego lata nad Sekwaną
Autor: Agnieszka Błotnicka
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 272




Są takie momenty w życiu, gdy patrząc przez pryzmat przeszłości, zaczynamy dostrzegać, że coś złego dzieje się w naszej teraźniejszości. Wystarczy niewielki impuls, chociażby mgliste wspomnienie pobytu z ukochanym w Paryżu, by przejrzeć na oczy i uzmysłowić sobie swoje własne błędy. Właśnie taka retrospekcja skłoniła Monikę Grosz, bohaterkę powieści Tamtego lata nad Sekwaną autorstwa Agnieszki Błotnickiej, do rezygnacji z urlopu z mężem Wojtkiem i zajęcia się sprawą Jacka Pohla. Chłopak, by chronić swoją matkę przed wpływem mediów, zdecydował się na samotną krucjatę, której celem było oczernienie wizerunku magnata prasowego, Andreasa Lewickiego. Wydawać by się mogło, że z kimś takim nie można wygrać, ale zarówno Monika, jak i Jacek, są gotowi stawić mu czoła. Aby przygotować się do żmudnego procesu, prawniczka wyrusza do Miasta Świateł, gdzie ukrywa się Pohl.

Dla młodej, ambitnej kobiety powrót do Paryża oznacza nie tylko nowe zadanie, ale i walkę ze wspomnieniami, kiedy wraz z Wojtkiem szczęśliwie przemierzali paryskie uliczki, nie widząc niczego poza sobą. Teraz, gdy ich związek ma się praktycznie ku końcowi, Miasto Miłości nie jest już takie samo. Między retrospekcje wkradają się smutek i nostalgia, a poczucie jawnej niesprawiedliwości nie pozwala Monice pracować. Na dodatek w jednej z paryskich kawiarni kobieta spotyka swoją dawną miłość - tylko co z tego wyniknie? Pewni możecie być tylko jednego: to dopiero początek tej historii!

Tamtego lata nad Sekwaną to ciepła opowieść o poszukiwaniu szczęścia i walce o to, by życie miało sens i smak. Bohaterowie tej historii z uporem dążą do osiągnięcia zamierzonych celów i miło mi było przyglądać się temu procesowi. Zwłaszcza z uwagi na problemy, z którymi się borykali, a które nie różniły się zbytnio od naszych zmartwień. Agnieszka Błotnicka w sposób bardzo obrazowy ukazała starania Moniki, jeśli chodzi o samorealizację i spełnienie, oddając w ręce czytelnika powieść z życia wziętą - taką, co do której nie ma się wątpliwości. Choć sprawa z Wojtkiem nie należała do najprzyjemniejszych, uważam, że autorka słusznie wzięła pod lupę problem małżeństw, w których wypaliło się uczucie. Myślę, że czytając o tym, wiele osób na tym skorzysta. Naprawdę można spojrzeć na niektóre sprawy z innej perspektywy.

Zaserwowana nam przez Agnieszkę Błotnicką historia nie jest długa, ani tym bardziej skomplikowana. W gruncie rzeczy jest to niezwykle prosta opowieść o rzeczach oczywistych, o których czasami zapominamy. Tamtego lata nad Sekwaną to także książka łatwa i przyjemna w odbiorze, idealna na wieczór w towarzystwie koca i kubka herbaty. Z pewnością nie jest to literatura ambitna, lecz najzwyklejsza w świecie powieść obyczajowa, jednak warto po nią sięgnąć chociażby dla uroków Paryża. Co prawda niezwykle drażniące są w tym dziele francuskojęzyczne, nietłumaczone wstawki (wystarczyłyby przypisy dolne), lecz mimo to język powieści jest subtelny i raczej nie znajdzie się osoba, której nie przypadłby do gustu. Jak na tak krótką opowieść nie mogę też mówić o płynącej z niej głębi, choć wydaje mi się, że każdy dostrzeże w niej coś wartego uwagi. Wielka szkoda przy tym, że autorka na rzecz wątku miłosnego zrezygnowała z dokładniejszego przedstawienia sprawy Jacka Pohla, jak również poświęciła więcej uwagi Monice i jej dawnej miłości, całkowicie ignorując postać Wojtka, przez co nigdy tak naprawdę nie dowiemy się, jakie były powody jego przemiany. Przy czym muszę z żalem przyznać, że do końca mojej przygody z tą książką łudziłam się, że poznam motywację tego człowieka. Żałuję, że ten wątek został pominięty.

Czytając Tamtego lata nad Sekwaną na pewno poczujecie klimat stolicy Francji, a jeśli ktoś z Was ma szczególnie wyobraźnię, to może i poczuje zapach świeżo upieczonych rogalików. Dla mnie była to całkiem przyjemna lektura, z której można wyciągnąć pewne wnioski, dlatego bez wątpienia i Wam polecam tę książkę. Nie jest ona ambitna i daleko jej do ideału, niemniej jednak jeden pochmurny wieczór z pewnością można jej poświęcić. Ja to zrobiłam i finalnie jestem zadowolona.

Ocena:



4 komentarze:

  1. Z chęcią pojechałabym na taką literacką wycieczkę do Francji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba się skuszę na te pieczone rogaliki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Francję, dlatego książka jak najbardziej dla mnie :) Jestem jej bardzo, bardzo ciekawa :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusisz, kusisz... Może nie teraz, ale na pewno za jakiś czas spróbuję się do niej dorwać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!