STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

29 października 2013

"Koty i córki" - Helen Brown





Tytuł: Koty i córki (robią tylko to, co chcą)
Autor: Helen Brown
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 416




W prozie Helen Brown zakochałam się już przy okazji lektury Kleo i ja, którą zapamiętałam jako ciepłą i wzruszającą powieść familijną, w której można znaleźć wiele cennych rad odnośnie radzenia sobie ze stratą najbliższych oraz... hiperaktywnym zwierzęciem. Pokochałam Kleo za jej oddanie rodzinie Helen oraz podziwiałam to, że przeżyła wśród nich aż dwadzieścia trzy ludzkie lata. Jej śmierć przeżyłam równie mocno jak zniknięcie mojego Czarusia i długo nie mogłam dojść do siebie po lekturze przygód tej zwariowanej kotki.

Gdy jakiś czas temu zobaczyłam na stronie Naszej Księgarni zapowiedź kontynuacji Kleo i ja, wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. W ten sposób w moje ręce trafiła niedawno powieść Koty i córki. Podobnie jak w przypadku pierwszej książki Helen Brown, ta również skrupulatnie przedstawia rzeczywiste wydarzenia (dla przykładu tutaj znajdziecie wspomniany w książce dokument). Tym razem główne skrzypce gra Jonasz, następca Kleo. Mimo że Helen nie planowała kolejnej adopcji, wciąż przeżywając śmierć ukochanej kotki, to i tak w końcu uległa orientalnemu kociemu przystojniakowi, który z zapałem eksplorował klatkę w sklepie zoologicznym. Zwierzak szybko zaskarbił sobie sympatię całej rodziny, choć niejeden raz dał się wszystkim we znaki. Słowo daję, przy nim Kleo grająca w skarpetkówkę to grzeczny i ułożony kot!

Jonasz jest niezwykle nadpobudliwym i nerwowym kotem. Jak żaden inny przedstawiciel jego gatunku potrafi zabiegać o uwagę człowieka. Jest pełen werwy i trudno nad nim zapanować. Zwierzak nie słucha poleceń, czasami wręcz je ignoruje, a najlepiej się czuje, chadzając własnymi ścieżkami. Na jego nieszczęście jest też kotem niewychodzącym, a więc większość czasu spędza w domu, nierzadko uprzykrzając pracę Helen. Mimo wielu wad, Jonasz jest jednak kochany przez swoich właścicieli i choć nigdy nie zastąpi Kleo, to jednak w godny sposób przejmuje jej obowiązki w podtrzymywaniu rodziny na duchu.

Oczywiście Koty i córki traktują nie tylko o więzi człowieka ze zwierzęciem. Równie istotną rolę odgrywają w powieści problemy autorki - zarówno ze zdrowiem, jak i z dorastającą córką. Wciąż mając w pamięci informację o tym, że wszystko, o czym pisze Helen Brown, wydarzyło się naprawdę, żywię do niej ogromny szacunek. Podczas gdy jej pierwsza książka przedstawiała walkę pisarki z depresją wywołaną śmiercią syna oraz rozwodem, druga opisywała jej zmagania z rakiem piersi oraz konflikt z córką rozdartą między rodzinnym domem a buddyjskim klasztorem. To niebywałe, że tyle rzeczy wydarzyło się jednej rodzinie! Tym bardziej podziwiam Helen Brown, która z tym wszystkim poradziła sobie doskonale. Jej przemyślenia były dla mnie niezwykle cenne, a w połączeniu z kocią historią powieść oczarowała mnie podobnie jak Kleo i ja. Autorka sprawiła, że z pozoru niewinna książka stała się czymś naprawdę wartościowym.

Podobnie jak część pierwsza Koty i córki są utrzymane w formie pamiętnika. Język powieści jest prosty i nieskomplikowany, dzięki czemu lektura jest łatwa i przyjemna. Nie znalazłam w niej żadnych wad - jedynie mogłabym zarzucić Wydawcy lekką niekonsekwencją przy wydawaniu kontynuacji: Kleo i ja ma okładkę ze skrzydełkami, podczas gdy Koty i córki są ich pozbawione. Jeśli jednak nie jesteście tak pedantycznie nastawieni jak ja, nie znajdziecie w najnowszym dziele Helen Brown żadnych uchybień.

Jestem bardzo zadowolona z lektury tej książki. Spodziewałam się, że będzie dobra, jednak nie byłam pewna, czy uda mi się zaakceptować Jonasza w roli zastępcy Kleo. Jak widać, udało mi się to w stu procentach, a co najważniejsze, tym razem finał powieści nie wycisnął ze mnie potoku łez jak w przypadku pierwszej części, lecz dał nadzieję na kontynuację! Mam ogromną nadzieję, że do niej dojdzie, ponieważ polubiłam Helen Brown i jej rodzinę, przez co nie potrafię sobie wyobrazić nagłego urwania należącej do nich historii.

Ocena:

 

4 komentarze:

  1. Idelana dla mojej kumpeli, aż jej linka "podrzuciłam"

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię literaturę napisaną w formie pamiętnika, więc możliwe że sięgnę po nią w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie sięgnę po pierwszy tom, bo mnie zainteresowałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam, cudownie opisane, tak sprawy kocie jak i choroba ale i miłość

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!