STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

17 października 2013

Nowa Fantastyka 373 (10/2013)


Nietrudno się domyślić, że październikowy numer Nowej Fantastyki w dużej mierze poświęcony będzie premierze nowej odsłony debiutanckiej powieści Stephena Kinga - Carrie. Za sprawą filmu, w którym główną rolę odgrywa młoda i utalentowana aktorka, Chloë Grace Moretz, dostajemy w prezencie dwa obszerne artykuły. Pierwszy, autorstwa Jakuba Małeckiego, traktuje o rodzinie Mistrza Grozy, a konkretnie o jego dwóch synach, również trudniących się pisarstwem. Muszę przyznać, że tekst Dynastia Kingów jest dość ciekawy, zwłaszcza dla kogoś, kto wcześniej nie miał z Kingiem styczności. Po jego lekturze zapragnęłam sięgnąć po książki napisane przez synów tego wybitnego autora. Drugi artykuł zatytułowany jest Dlaczego uwielbiam Stephena Kinga? - co w sumie nie pozostawia złudzeń co do wydźwięku tekstu. Jego autor, Robert Ziębiński, w dość oczywistych superlatywach opowiada o karierze swojego ulubionego pisarza, przy czym muszę podkreślić, że jest to tekst nie tylko typowo pochwalny, ale również merytoryczny. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy na temat Kinga, bo dotychczas jakoś mnie nie ciągnęło do poznania jego biografii. A szkoda, bo to naprawdę fajny facet!

Godny polecenia jest tekst Wawrzyńca Podrzuckiego - Człowiek na kosmicznym rozdrożu. Znaleźć w nim można spojrzenie autora na literaturę oscylującą wokół podboju kosmosu przez człowieka. W artykule wspomniany jest Kim Stanley Robinson, którego sama poznałam za sprawą fantastycznie napisanej książki 2312. Obok niego wymienia autor również Dana Simmons, którego nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Artykuł jest ciekawy i wnikliwy, a na dodatek można z niego wynieść parę ciekawostek o Wszechświecie.

Marcin Zwierzchowski w artykule Sympatia dla diabła skupia się na komiksowej odsłonie przygód upadłego archanioła. Przyznaję, że o komiksie zatytułowanym Lucyfer słyszałam, i to niejeden raz, ale do tej pory nikt nie dał mi motywacyjnego kopa do tego, żeby się za niego zabrać. Ten artykuł zmienił moje podejście - obecnie szukam komiksu w jak najlepszej cenie.

Absolutnie fenomenalny jest natomiast tekst Adama Rottera o Rogerze Zelaznym. Zaciekawił mnie tak bardzo, że zeskanowałam go, a następnie wydrukowałam i powiesiłam nad biurkiem! Uważam, że znajomość twórczości Zelaznego to obowiązek dla miłośników fantasy. Tekst zatytułowany Imię jego Legion zdaje się to potwierdzać, a wszystko za sprawą wnikliwej analizy twórczości tego genialnego autora. Aż sobie sięgnę po cykl o Amberze... Zresztą polecam go także i Wam, bo to literatura najwyższych lotów.

W dziale literackim gorsze i lepsze chwile. Z tych gorszych wymienić trzeba Pieść brązu Kamila Kowalczyka, który tymże opowiadaniem wywalczył sobie trzecie miejsce w konkursie literackim. Tekst jego autorstwa ma raczej mało absorbującą fabułę i nijakich bohaterów. Tak na dobrą sprawę wynudziłam się przy jego lekturze. To, co w tym opowiadaniu wypada według mnie najlepiej, to całkiem przyjemny styl autora. Nieco lepiej, ale wciąż nie do końca dobrze, wypada Lena Szuster ze Sztuką latania. Dużo lepiej dopracowany tekst, również utrzymany w klimacie post-apokalipsy, nie przekonał mnie wyłącznie swoim klimatem. Tego typu opowiadania bardzo rzadko przypadają mi do gustu.

O wiele lepiej ma się sprawa z działem opowiadań zagranicznych. Nie mogłam zdecydować się pomiędzy Chłopcem, który nie rzucał cienia Thomasa Olde Heuvelta a Obrońcami Willa McIntosha. Oba teksty napisane są bardzo dobrym stylem, a przedstawione w nich historie są niebanalne i skłaniające do refleksji. Polecam oba, ponieważ naprawdę ciężko mi wyłonić laureata.

W dziale z recenzjami prym wiodą Miraż Matta Ruffa, Osama Lavie Tidhara oraz Doktor sen Stephena Kinga. Wszystkie recenzje są rzetelne i trafne. Zaskoczyła mnie natomiast bardzo słaba ocena książki Andrieja Diakowa - Za horyzont. Powieści nie czytałam, ale tyle się już o niej nasłuchałam dobrego, że teraz czuję się skonfundowana. Jak to jest? Możecie mi polecić lub odradzić tę książkę?

Październikowy numer Nowej Fantastyki prezentuje się bardzo dobrze i cieszę się, że jego lekturę mam za sobą. Polecam Wam jego zakup, zwłaszcza dla tekstu o Rogerze Zelaznym!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!