STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

27 października 2013

"Szklany tron" - Sarah J. Maas


Sarah J. Maas to dwudziestopięcioletnia autorka ciepło przyjętej przez miłośników literatury YA serii Throne of Glass. Obecnie mieszka w Kalifornii, choć urodziła się na Mannhatanie, a dorastała w nowojorskiej dzielnicy Upper West Side. Jej debiutancka powieść Szklany tron bezpardonowo skradła moje serce. Od jej lektury po prostu nie byłam w stanie się oderwać. Tak naprawdę wpadłam po uszy już w momencie, gdy poznałam Celaenę Sardothien, piękną i niebezpieczną zabójczynię. Potem było ze mną tylko gorzej.

Celaena to główna bohaterka powieści. Poznajemy ją w momencie, w którym następca tronu Adarlanu, książę Dorian, przybywa po nią do kamieniołomów w Endovier. Zabójczyni odsiaduje w nich dożywotni wyrok za wszystkie popełnione przez siebie zbrodnie. Pobyt w kamieniołomach to najcięższa kara dla przestępcy - zazwyczaj nikt nie dożywa w nich spokojnej starości. Sardothien nie jest jednak zwyczajną dziewczyną - ona przetrwała w Endovier znacznie dłużej niż inni, zachowała pewność siebie i niezłomny charakter, choć okupiła to skrajnym wyczerpaniem organizmu. Od śmierci może ją wybawić jedna decyzja: albo pozostanie w obozie śmierci, albo wraz z Dorianem pojedzie na królewski dwór, by tam wziąć udział w turnieju mającym na celu wyłonienie Królewskiego Obrońcy. Obrona króla nie jest dla dziewczyny szczytem marzeń, ale wszystko jest lepsze od męczeńskiej śmierci w kamieniołomach.

Nietrudno się domyślić jaka będzie jej decyzja. Ciężko byłoby również nie dostrzec, że wątek turnieju jest dla fabuły Szklanego tronu kluczowy. Celaena dochodzi do wniosku, że nie ma innego wyjścia i przyjmuje warunki księcia. Od tej pory pod czujnym okiem zawodowców (notabene mających mniejsze kwalifikacje od niej samej) trenuje przed walkami, a w międzyczasie poznaje zwyczaje panujące na królewskim dworze i cieszy się z odzyskanej siły i sprawności, której pozbawiło jej życie w Endovier.

Zabójczyni jawi się nam z początku jako zimna i wyrachowana dziewczyna. Zachowuje się chamsko wobec Doriana i swojego opiekuna Chaola, lekceważy zasady i robi wszystko, by nikt jej nie polubił. Jednoczeście dowiadujemy się, że dużo w swoim życiu przeszła i choć w swoim fachu nie ma sobie równych i w rezultacie wszyscy uciekają przed nią w popłochu, to jednak widać, że zabijanie nie jest jej pisane. Towarzyszyłam Celaenie przez ponad pięćset stron, dość wnikliwie analizując jej postępowanie, i tego jednego wniosku jestem na sto procent pewna. W istocie Sardothien ma na rękach krew wielu osób, ale tli się w niej jeszcze iskierka dobra. I tego też trzymałam się od początku do końca. Dzięki temu bardzo polubiłam główną bohaterkę, mimo że pod wieloma względami przypomina typową Mary Sue.

Zadziorny charakter Celaeny oraz jej przygody w zamku okazały się dla mnie na tyle frapujące, że całkowicie przyćmiło to inne tematy poruszane w dziele Maas. W książce pojawił się, rzecz jasna, wątek miłosny, jak również można było przyjrzeć się lepiej Chaolowi i Dorianowi, lecz ja byłam wręcz wpatrzona w to, co działo się z zabójczynią, kiedy nikogo nie było w pobliżu, że wszelkie inne sytuacje widziałam jak przez mgłę. Co nie oznacza, że je zlekceważyłam, bowiem cała powieść jest tak interesująca, że nie sposób było nie docenić starań autorki. Wszystko było moim zdaniem idealne, zabrakło mi jedynie większej ilości informacji z przeszłości głównej bohaterki - podejrzewam jednak, że wiele się wyjaśni w drugim tomie, którego już teraz nie mogę się doczekać! Na szczęście nie będę musiała czekać długo, a i Uroboros uprzyjemni mi ten czas, wydając za nieco ponad tydzień książkę utrzymaną w klimatach Szklanego tronu.

Główny wątek powieści, czyli królewski turniej, jest naprawdę bardzo dobrze przemyślany, pełen akcji i atrakcyjny dla czytelnika. Uczestnicy turnieju nie są jedynie pionkami w grze - część z nich ma ukryte motywy i asy w rękawie. Choć są to walki na śmierć i życie, niezwykle przyjemnie się o nich czyta, a wszystko to zasługa przyzwoitego tempa akcji i ciekawych zadań. Aby urozmaicić lekturę, autorka wplotła do fabuły wątki magiczne i miłosne - wszystko to prezentuje się zaskakująco dobrze. Jestem również zachwycona polską okładką oraz tłumaczeniem Marcina Mortki. No, nic nie poradzę na to, że nie mam się do czego przyczepić!

Szklany tron od razu trafił na moją półkę z ulubionymi książkami. Ma w sobie wszystko to, czego oczekuję od dobrej literatury młodzieżowej. Jestem wdzięczna autorce za wykreowanie tak ciekawej bohaterki oraz stworzenie powieści, z której sideł nie byłam w stanie się uwolnić. Bez wyrzutów sumienia polecam książkę wszystkim osobom, które łakną ciekawej przygody z młodzieżówkami. Pisząc tę recenzję, narobiłam sobie smaku, by powtórzyć lekturę i po raz kolejny przeżyć wspaniałe emocje, które mi przy tym towarzyszyły. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu dzieło Sarah J. Maas. To jedna z lepszych książek w tym roku!

Szklany tron (Szklany tron #1), Sarah J. Maas, Uroboros 2013, s. 520.

8 komentarzy:

  1. MI TEŻ SIE BARDZO PODOBAŁA. NO I CZEKAM NA DALSZE CZEŚCI. XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na swoją okazję do przeczytania tej książki i jakoś doczekać się nie umiem.. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taki problem, że szybciej kupuję niż czytam, tak więc książkowy budżet na ten miesiąc mam już wyczerpany. Postaram się jednak wpisać "Szklany tron" w listopadowy kosztorys ^^
    Przy okazji, zapraszam na nową recenzję: http://marcepankowy-swiat-ksiazek.blogspot.com/2013/10/uratowana-przez-nieznajomego.html

    OdpowiedzUsuń
  4. No ja jakoś nie jestem przekonana by po nią sięgnąć...

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy trafi w moje ręce z pewnością ją przeczytam, ale jakoś niespecjalnie do mnie przemawia..

    OdpowiedzUsuń
  6. Pokochałam tę książkę! Nie mogę się doczekać kolejnych części!

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkowicie się z Tobą zgadzam :) Książka jest świetna :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szklany Tron to jedna z moim serii. Kiedyś siostra namówiła mnie do jej przeczytania i cieszę się, że to zrobiła. Wciągnęła mnie od pierwszych stron i podbiła serce, wywołała falę emocji. Mogłabym ją czytać i czytać. <3
    http://zofiawkrainieksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!