STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

7 listopada 2013

"Ostatnia spowiedź. Tom II" - Nina Reichter



 
Tytuł: Ostatnia spowiedź. Tom II
Seria: Ostatnia spowiedź
Tom: #2
Autor: Nina Reichter
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 370
 
 
 
Środowisko moli książkowych oszalało z miłości do pierwszej części Ostatniej spowiedzi. Ja sama należę do grona psychofanek - lektura debiutanckiej powieści Niny Reichter dostarczyła mi emocji, o których mogę tylko pomarzyć, czytając inne romansidła. Bo tak jak pisałam w recenzji pierwszego tomu - proza ta nie jest niczym innym jak historią miłosną, ale opowiedzianą tak, że słowo romansidło nabiera tutaj zupełnie innego znaczenia. Gdyby wszystkie książki w tym gatunku były tak emocjonujące, byłabym spełniona.
 
W przerwie między poprzednim tomem a najnowszym zdążyłam się dowiedzieć, że pierwotnie opowieść stworzona przez Ninę Reichter dotyczyć miała zespołu Tokio Hotel. Szczerze mówiąc, spodziewałam się wszystkiego, tylko nie tego i muszę przyznać, że troszeczkę wpłynęło to na moje podejście do lektury. Choć zniknęło pierwsze zauroczenie i zaczęłam mieć się na baczności, to jednak ani trochę nie żałowałam czasu spędzonego z bohaterami powieści. Drugi tom, fabularnie gorszy od poprzedniego, był wprost zachwycający, przepełniony gamą najróżniejszych emocji, a także napisany prostym, plastycznym językiem.
 
Strzał z pistoletu stalkerki oraz upadek rannego Bradina przekonanego o zdradzie Ally kończył tom pierwszy. Z frustracji gryzłam poduszkę, nie wierząc w takie zakończenie. Byłam przekonana, że jeśli autorka uśmierci przystojniejszego Rothfelda, to coś zadzieje się między główną bohaterką a drugim bratem - Tomem. Cóż, jeśli wówczas sądziłam, że postrzał stanie się przyczynkiem do rozwoju trójkąta miłosnego, to... niewiele się myliłam. Od niego wszystko się zaczęło i - wbrew pozorom - było tylko gorzej. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać: jak to możliwe, że trzem osobom może się przytrafić tyle nieszczęścia naraz!? Tym razem Nina Reichter troszkę przesadziła. Podobnie miała się rzecz ze scenami miłosnymi - było ich za dużo, były zbyt ostentacyjne i za bardzo przywodziły na myśl zniesławione Pięćdziesiąt twarzy Greya. Mimo to opowiadana przez autorkę historia mocno mnie wciągnęła i jak zwykle wywołała u mnie całą gamę emocji - od śmiechu poprzez radość i smutek, aż do łez. Oj, niełatwo było naszym bohaterom odnaleźć szczęście...
 
Podobnie jak za pierwszym razem, i teraz byłam zachwycona lekturą dzieła Niny Reichter. Co prawda tym razem nie obyło się bez drobnych potknięć, jednak książka jako całość jest naprawdę świetna. Podobało mi się w niej przede wszystkim to, że fabuła dotyczyła zwykłego życia z domieszką showbiznesu. Która z nas nie marzyła o romansie ze znanym aktorem? Jest to o tyle ciekawa tematyka, że nie sposób oderwać się od lektury, gdy ktoś pisze właśnie o czymś takim. Ja, na przykład, bardzo często myślę co w danej chwili porabia Robert Downey Junior, jaki jest na co dzień i czy byłoby w ogóle możliwe, byśmy się poznali (zapewne nie, ale pomarzyć zawsze można). Autorka drugiej części Ostatniej spowiedzi pozwoliła mi choć w minimalnym stopniu śledzić życie gwiazdy i choć nie była to gwiazda moich marzeń, to jednak fajnie było poczytać o tym nieznanym mi środowisku. Nie bez znaczenia było też ogólne przesłanie powieści: miłość to nie sielanka, jednak jeśli jest wystarczająco silna, wszystko przetrzyma i nic jej nie zabije.

Podsumowując, Ostatnia spowiedź. Tom II jest książką minimalnie gorszą od swojej poprzedniczki. Kilka elementów zostało przez autorkę wyolbrzymionych, za to ogólny wydźwięk historii Ally i Brade'a pozostał bez zmian. Nadal jestem zachwycona tą opowieścią i nie przepuszczę lektury kolejnego tomu. Mam nadzieję, że nie zadzieje się w fabule nic złego, tak jak to miało miejsce z serialem The Vampire Diaries. Odkąd Julie Plec uśmierciła Stelenę, serial ten coraz mniej mi się podoba. Nie chcę, by Nina Reichter zastąpiła Brally i zamiast tego skupiła się na Tolly. Nino, jeśli to czytasz, błagam, nie rób mi tego!
 
Ocena:
 
 
 
 
OSTATNIA SPOWIEDŹ:
Tom I | Tom II
 

10 komentarzy:

  1. Muszę przeczytać, ale najpierw pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się pierwsza część, wgl nie podobała. Jedna z gorszych książek jakie czytałam. Cóż nie jestem zbyt zszokowana, że autorka pozostała przy tendencji ostentacyjnego seksu, który od początku był przez nią strasznie przedstawiony. Od początku też wiadomo było, że Bradin przeżyje skoro miała ona w zamiarze napisać 3 części, a życie gwiazdek w stylu emo jakoś mnie nie interesuje ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Obie części strasznie mi się podobały, chociaż z początku obchodziłam je raczej z daleka :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Momentami było zbyt słodko, ale jednak bardzo lubię tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo miło wspominam czas spędzony w jej towarzystwie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnia Spowiedź brzmi jak historyjka z bloga fanki, dlatego nie dziwi mnie inspiracja Tokio Hotel. Z Novae najlepszą książką dla mnie zawsze będzie Oko Kanaloa. Nie do pobicia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie przybieram się do pierwszej części. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ommmm, jak bardzo chcę przeczytać pierwszą część! Nigdzie nie mogę na nią trafić. *X*
    Ja chcę ją przeczytać *O*

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy tom już przeczytany, teraz poluje na drugi.
    Pozdrawiam :)
    Niko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!