STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

18 listopada 2013

"Sekret Julii" - Tahereh Mafi




Tytuł: Sekret Julii
Seria: Dotyk Julii
Tom: #2
Autor: Tahereh Mafi
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 437




Tahereh Mafi nie jest już tą debiutanką, o której mówiłam Wam rok temu. Teraz jest bestsellerową autorką jednej z najbardziej poczytnych serii młodzieżowych. Urodziła się w Connecticut, ale aktualnie mieszka w Santa Monica. Kiedy nie ma pod ręką żadnej książki, czyta ulotki i etykiety. Jej druga powieść, Sekret Julii, stanowi kontynuację Dotyku Julii, który swego czasu zrobił u nas furorę, jednak pod wieloma względami różni się od swojej poprzedniczki. Przede wszystkim jest dużo lepszy, choć nie brak w nim mankamentów.

Julia i Adam uciekli sprzed nosa Komitetowi i znaleźli kryjówkę w Punkcie Omega - miejscu, do którego ściągają wszyscy mutanci chcący podjąć się walki z surowym reżimem. To tutaj organizowane są żmudne szkolenia, dzięki którym ludzie pokroju Julii mają wreszcie szansę zapanować nad swoimi unikatowymi umiejętnościami. Nasi uciekinierzy, zbiegając do Punktu Omega kierowanego przez Castle'a, sądzili, że będą w nim całkowicie bezpieczni. Niestety, wrogie wojska depczą im po piętach, a wojna zbliża się wielkimi krokami. Niebezpieczeństwo grozi teraz wszystkim mutantom, więc Julia nie jest wyjątkiem. Na dodatek nie jest jej dane spokojne życie u boku ukochanego. Dziewczyna dopiero co zaznała namiastki normalności ze strony Adama, a tu nad ich związkiem już się kłębią ciemne chmury. Powodem jest to, że chłopak skrywa sekret, który może zadecydować o losach ich przyszłości, zaś Julia nie wyjawia tajemnicy, od której może zależeć zwycięstwo z Komitetem Odnowy leżące niemalże na wyciągnięcie ręki.

Już Dotyk Julii zrobił na mnie spore wrażenie, jednak to nic w porównaniu z szokiem, który przeżyłam, czytając jego kontynuację. Co prawda nie przypadł mi wówczas styl autorki, nieco zbyt oryginalny jak na mój gust, ale na szczęście w Sekrecie Julii nie rzuca się on aż tak bardzo w oczy. Książka napisana jest naprawdę świetnie i nie mogę zarzucić autorce braku profesjonalizmu. Widać, że od czasu wydania pierwszego tomu bardzo się rozwinęła pod względem stylu, jak również nabrała odwagi, by rozbudować niektóre wątki, które w Dotyku były zaledwie liźnięte. Dzięki temu Sekret jest znacznie ciekawszy i dosłownie wbija w fotel, a o odejściu od lektury nie ma nawet mowy. W tej części dużo się dzieje i bez dwóch zdań ukazane w niej wydarzenia są znacznie ważniejsze od tych wcześniejszych. Ich finał ponadto rzutować będzie na ostateczny wynik wojny buntowników z Komitetem Odnowy. Nie da się ukryć - drugi tom jest o wiele lepszy: zauważalnie ciekawszy i mocniej trzymający w napięciu. Przy nim Dotyk Julii, choć też dobry, po prostu się chowa.

Jedyne rozczarowanie, jakie przeżyłam w trakcie lektury, to widoczna zmiana postaw głównych bohaterów. Julię zapamiętałam jako ciepłą i dobrą postać, bardzo emocjonalnie podchodzącą do życia i wszędzie szukającą odrobiny zażyłości. Teraz, niestety, już taka nie jest, a wszystkiemu winne są sekrety i wszelkie niedopowiedzenia. Z ich powodu dziewczyna chodzi jak struta, wokół siebie widzi tylko wrogów, a jej awersja do samej siebie i swojego daru tylko to pogarsza. Tymczasem Adam, ten silny, a zarazem czuły chłopak, zmienił się w ciepłe, żałosne kluchy. Nie mam pojęcia gdzie się podziała jego charyzma i to coś, co mnie do niego przyciągało, aczkolwiek domyślam się, że gdy życie rzuca mu kłody pod nogi, to ciężko jest pozostać tym samym człowiekiem. Może to jeszcze nie koniec, może Adam powróci do dawnej postaci. Do tego czasu, co może Was zaskoczyć, zmieniam front i kibicuję rozwojowi postaci Warnera. Tak jak w pierwszym tomie miałam go za kawał gnoja, tak teraz jestem pod wielkim wrażeniem pracy, jaką Tahereh Mafi włożyła w rehabilitację tej postaci w oczach czytelników. Mówię Wam - majstersztyk!

Sekret Julii to doskonała kontynuacja historii Julii i Adama. Doskonała, ponieważ nie tylko daje nam to, co pokochaliśmy w Dotyku, a więc ciekawą fabułę, wartką akcję i wątek miłosny, ale i rozwija to wszystko, czyniąc całość jeszcze lepszą i zdecydowanie bardziej interesującą. W moim odczuciu drugiemu tomowi niewiele można zarzucić, bo ani dziwaczny styl autorki już mnie tak nie drzaźni, ani pogorszenie się wizerunku głównych bohaterów nie sprawia, iż mam ochotę odłożyć książkę na bok. Nic nie jest w stanie odwrócić mojej uwagi od Warnera i mówię Wam: to on będzie numerem jeden i w trzecim tomie odegra główne skrzypce!

Czy więc polecam Wam Sekret Julii? Zbytnio się nie rozpisując: TAK!

Ocena:




DOTYK JULII:
Dotyk Julii | Sekret Julii
 

18 komentarzy:

  1. Dotyk Julii mnie zachwycił, jeny jak ja kocham Warnera. Szkoda, że w tej części jest trochę mniejszym psychopatą ale nie tracę rezonu i czekam na kolejną część :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz trzeba cierpliwie poczekać na trzecią część :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeczytaniu kilku fragmentów części pierwszej stwierdziłam, że odpuszczam sobie całą serię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas spędzony z tą pozycją uważam za udany:) Autorka podołała zadaniu i zaserwowała godną uwagi kontynuację serii:)

    OdpowiedzUsuń
  5. 'Dotyk Julii' stoi na półce już z rok i nie mam kiedy w końcu go przeczytać. A wiem, że warto. Muszę też kupić drugą część - bo jak mam już pierwszą... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się pierwszej części, musze przeczytać drugą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładki tej serii są cudowne! Ja póki co nie mam czasu na czytanie tych książek, a poza tym za dużo razy widziałam i czytałam o tej historii - przejadło mi się niestety.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czemu, ale ja nadal nie mogę zebrać się w sobie i przeczytać "Dotyku Julii" :P. Książka już leży u mnie ponad bodajże dwa miesiące od wygrania jej w konkursie, a ja po nią nie sięgnąłem :D. Jednak teraz przynajmniej wiem, że warto ją przeczytać, bo kontynuacja utrzymuje wysoki poziom :).
    Nie wiem jak będzie się nazywała część trzecia tej serii, ale obstawiam na "Pocałunek Julii" ;p. Dedukcja, te sprawy :D.

    Pozdrawiam ciepło :)!
    Melon

    P.S.: Zapraszam Cię serdecznie na "Hallołajki" ;)! Jest to mój konkurs, polegający na zrobieniu zdjęcia albo nagraniu filmiku, więc jeśli miałabyś czas to polecam, bo można wygrać całkiem interesujące nagrody książkowe ;3.
    http://mejus250.blogspot.com/2013/11/halloajki-konkurs.html

    P.S.2: Jak tak teraz patrzę to kurczę, te "Julie" mają nawet ładne okładki ;p.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także zwróciłam uwagę na okładkę :D

      Usuń
  9. Narobiłaś mi strasznej ochoty na lekturę tej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Dotyk Julii" mnie nie zachwycił, ale postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę, dlatego też ta część czeka na swoją kolej. Mam nadzieję, że tym razem będzie to coś lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwsza część mi się nie podobała, więc raczej nie przeczytam ;<

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoje" TAK!" Bardzo mnie zachęciło :D Ale najpierw pierwsza część :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cały czas przymierzam się do pierwszej części. Może w końcu znajdzie się czas. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę zapoznać się z tomem I. Jeśli on przypadnie mi do gustu - na co liczę - na pewno sięgnę po kolejną część.

    OdpowiedzUsuń
  15. Już czeka na swoją kolej, a Ty bardzo podsyciłaś moją ciekawość ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Warner.. ach, widzę, że nie tylko mnie ciągnie na jego stronę! Adam strasznie mnei denerwował, masz rację. Taki płaczliwy, słaby..
    Sekret Julii milion razy lepszy niż Dotyk ♥

    wyrazajac-siebie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!