STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

21 listopada 2013

"W imię miłości" - Katarzyna Michalak





Tytuł: W imię miłości
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Literackie
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 280




W imię miłości to tytuł jednej z najnowszych powieści Katarzyny Michalak. Poczytna i bardzo lubiana autorka powieści obyczajowych tym razem podjęła się próby opowiedzenia historii na miarę kultowej Ani z Zielonego Wzgórza. Wydaje mi się, że zadaniu temu podołała, bowiem w jej książce znaleźć można i elementy zabawne, i wzruszające, całość zaś niesie za sobą pewne ważne przesłanie. Wszystko to sprawia, że W imię miłości to dzieło udane, uniwersalne, pełne ciepła i zarazem skłaniające do refleksji.

Katarzynie Michalak nieobce są trudne tematy, szeroko komentowane w mediach lub tajone z uwagi na wywoływane przezeń kontrowersje. Gdy w grę wchodzą sprawy istotne dla całego społeczeństwa i trzeba głośno nich mówić, ona zawsze wpada na pomysł fabuły, dzięki której czytelnicy mogą wyrobić sobie własne zdanie. W imię miłości to nie tylko tytuł książki, gdyż w tych trzech krótkich słowach zamyka się również manifest ludzkich emocji. To one sprawiają, że w imię miłości jesteśmy skłonni do prawdziwych wyrzeczeń.

Ania, dziesięcioletnia córka Małgosi Kraski, dla dobra matki poświęca własne książki i zabawki, by sprzedać je w sieci i zarobić na chleb. Wycieńczona chorobą Małgosia nie jest już w stanie pracować i zapewniać córce dobrobyt. Zarówno ojciec, jak i dziadek Ani, w żaden sposób nie poczuwają się do opieki nad jej chorą matką. Kiedy wydaje się, że nadchodzi koniec, Małgosia wysyła córeczkę do Jabłoniowego Wzgórza, jeszcze raz prosząc o pomoc swojego ojca, który przed laty się jej wyparł, gdy wyciągnęła rękę po pomoc. Powiedzieć, że Edward Jabłonowski nie ucieszył się z nagłego przyjazdu wnuczki - to za mało. Mężczyzna bowiem był zdruzgotany myślą, że jakieś małe, rozwrzeszczane i nieusłuchane dziecko miało przebywać w jego ukochanym dworze. Ale Ania taka nie była. Grzeczna, rezolutna dziewczynka szybko zjednała sobie przyjaźń gosposi, a także opiekuna stadniny - Neda Starskiego. A i sam Edward z czasem pokazał zgoła inne oblicze. Kiedy prawda na temat jego córki wyszła na jaw, Jabłonowski również zdecydował się coś poświęcić. Czy tej pokrzywdzonej przez los rodzinie cokolwiek może jeszcze pomóc? Dowiedzcie się z lektury!

W imię miłości to kolejna powieść w dorobku Katarzyny Michalak, która emanuje emocjami i niesamowicie pobudza wyobraźnię. Co prawda doskonale widzę czającą się między stronami infantylność i nierealność co niektórych zdarzeń, jednak uważam, że jest to dobry sposób na pokazanie czytelnikowi pewnych wzorców i zachowań. Niektóre rzeczy trzeba mocno zaakcentować, aby zwrócono na nie należytą uwagę. Jestem przekonana, że ten zabieg był celowy, a po lekturze książki stwierdzam ponadto, że udany. Autorka zwróciła bowiem moją uwagę na odpowiednie sytuacje i teraz jestem ich świadoma. Chciałabym również podkreślić, że powieść prezentuje zarówno potęgę miłości, jak i przekonanie, że każdy może odkupić swoje winy, choćby nie wiadomo jak poważne były czyny, których się dopuścił. Bohaterowie skupieni wokół małej Ani Kraski popełnili wiele błędów, jednak wcale nie oznacza to, że nie są już w stanie ich naprawić. Wręcz przeciwnie, a postać Ani zdaje się być motorem wszystkich tych naprawczych działań. 

Zatem ile Ani z Zielonego Wzgórza znaleźć można w Ani Krasce? Wbrew pozorom wcale nie tak wiele. Fakt, główna bohaterka powieści Katarzyny Michalak również jest dziewczynką o anielskim usposobieniu i gołębim sercu, ale w przeciwieństwie do swojej koleżanki z Avonlea o wiele więcej wycierpiała. Nie umniejszam w tym momencie cierpieniu małej Shirley, jednak w moim odczuciu życie Ani Kraski wyglądało zgoła inaczej. Bohaterka powieści L.M. Montgomery nigdy nie musiała uciekać się do sprzedaży swoich zabawek, by zarobić na chleb. Ania z Jabłoniowego Wzgórza oprócz tego musiała też opiekować się umierającą matką, udawać przed wszystkimi, że wcale nie jest zaniedbana i niedożywiona, a także być dzielną w obliczu otaczającego ją pasma nieszczęść. Bez wątpienia Ania Kraska to najodważniejsza mała bohaterka, z jaką miałam do czynienia, która pierwszeństwa ustępuje jedynie Pollyannie - mojej faworytce na wieki wieków.

Jestem naprawdę usatysfakcjonowana lekturą W imię miłości. Odpowiada mi język powieści, a także przesłanie, które za sobą niesie. W pełni kupuję stworzone przez autorkę postacie, a do tego czuję się całkowicie zainteresowana ich losami. Fabuła książki jest prosta, a zarazem pełno w niej nagłych zwrotów akcji. Najbardziej jednak wdzięczna jestem Katarzynie Michalak za Anię Kraskę - dzielną, rezolutną i ciepłą osóbkę, której serce przepełnione jest dobrocią i miłością mimo ogromu cierpienia, jakie przyniosło jej życie.

Ocena:



15 komentarzy:

  1. Nie jestem do końca przekonana do autorki, wydaje mi się, że winny jest temu jej styl pisarski, który nie do końca mi odpowiada. Chyba i tym razem sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli "Bezdomna" mi się spodoba, sięgnę i po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę przeczytać :) Uwielbiam autorkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. O ile pamięć mnie nie zawodzi, nie cztałam jeszcze ani jednej negatywnej recenzji tej książki. Cieszę się że jest aż tak dobra.

    OdpowiedzUsuń
  5. Slyszalam o tej ksiazce bardzo duzo pozytywnych opinii, widze, ze Twoja od nich nie odbiega. Kolejne cudenko do przeczytania.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ksiązka jeszcze przede mną. Już się cieszę na jej lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anię z Zielonego Wzgórza wprost kochałam, natomiast styl Katarzyny Michalak również przypadł mi do gustu. Jestem przekonana, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ania również skradła moje serce, tak jak moja ukochana Ania z Zielonego Wzgórza. "W imię miłości" to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Michalak, ale z pewnością nie ostatnia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie również ,,W imię miłości'' przypadło do gustu, chociaż uważam, że ,,Ogród Kamili'' jest znacznie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam tylko jedną książkę Michalak i mnie nie zawiodła. Na pewno po ta sięgnę gdy tylko będę miała okazję. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale jeśli mi się uda to na pewno przeczytam;)

    Zapraszam
    http://biblioteka-floo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka jest po prostu świetna. Bardzo mi się podobała i mocno przeżywałam los tej biednej małej dziewczynki. Autorka jak zwykle mnie nie zawiodła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam styl pisania Katarzyny Michalak. Ta książka czeka w kolejce na przeczytanie ale teraz chętniej po nią sięgnę :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!