STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

16 grudnia 2013

"Córka Twórcy Królów" - Philippa Gregory



Tytuł: Córka Twórcy Królów
Seria: Wojna Dwu Róż
Tom: #4
Autor: Philippa Gregory
Wydawnictwo: Publicat
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 440



Philippa Gregory to mistrzyni w tworzeniu powieści historycznych i nie ma sobie równych - powiem to każdemu. Do tej pory prozę jej autorstwa uznawałam za bardzo dobrą, jednak za sprawą Córki Twórcy Królów całkowicie zmieniłam zdanie. Uważam teraz, że wszystko, co napisze, zamienia się specjalnie dla mnie w złoto. Tak, najnowsza powieść Gregory z cyklu Wojna Dwu Róż jest wyśmienita i żal mi było kończyć jej lekturę. Szczerze mówiąc, w ogóle nie spodziewałam się po sobie aż tak entuzjastycznej reakcji. Nim sięgnęłam po powieści z serii o Wojnach Kuzynów, wielbiłam wszystko, co tyczyło się Tudorów. Yorkowie i Lancasterowie byli mi znani pobieżnie i dopiero teraz zaczęli mnie interesować. W ogóle w tym roku odbiło mi na punkcie brytyjskiej monarchii. Nieważne czy czytałam o Windsorach, Tudorach czy Lancasterach - byłam zachwycona możliwością zgłębienia tajników historii. I pewnie dlatego z taką ochotą czytam teraz każdą powieść Gregory. Co prawda cykl odnośnie książek jej autorstwa zaczynam od tomu czwartego, ale w przyszłym roku możecie się spodziewać regularnych postów dotyczących jej książek. Wyruszam na wielką historyczną przygodę i zabieram Was ze sobą! Mam nadzieję, że sprawi to Wam równie wielką frajdę, co mi!

W poprzednich tomach Gregory kreśliła losy zwaśnionych rodów Yorków i Lancasterów oczami swojej ulubienicy - Elżbiety Woodville - oraz Małgorzaty Beaufort. Ten tom stanowi zgoła inny punkt widzenia - narratorką powieści jest bowiem Anna Neville, nigdy dotąd nie opisywana tak szeroko w literaturze córka Ryszarda Warwicka, tytułowego Twórcy Królów. Jego przydomek wziął się stąd, że to on osobiście zrzucił z tronu Henryka VI z rodu Lancasterów, by osadzić na nim swego podopiecznego - Edwarda IV pochodzącego z dynastii Yorków. Ryszard chciał w ten sposób przejąć realną władzę w Anglii. Nie przewidział jednak, że Edward ożeni się z Elżbietą, córką barona Rivers, która owinie sobie monarchę wokół małego palca i zacznie wtrącać się do polityki w dużo większym stopniu niż powinna. Warwickowi nie pozostaje nic innego jak spróbować sięgnąć po tron Anglii za sprawą swoich córek, wydając je za wpływowych mężczyzn, których podstępem mógłby osadzić na tronie. Nieważne którego - ważne, by to Twórca Królów, sprawował władzę.

I tutaj wkracza postać Anny Neville, córki Warwicka, którą od dziecka wychowywano do bycia królową. Dziewczynka już od najmłodszych lat uczona była niewolniczego wręcz oddania ojcu i jego sprawie, a także wszelkich zasad, które w przyszłości mogłyby jej pomóc zostać małżonką króla Anglii. W miarę rozwoju fabuły obserwujemy Annę oraz jej próby sprostania surowym wymaganiom zaślepionego żądzą władzy ojca. Im starsza jest Córka Twórcy Królów, tym lepiej rozumie, iż jest wyłącznie pionkiem w grze rodziciela, który - choć kocha swoje córki - za wszelką cenę chce zdobyć Anglię dla siebie, nie patrząc na konsekwencje.

Dla osób czytających poprzednie tomy historia przedstawiana w tej części nie będzie niczym szczególnym. Cała frajda z czytania Córki Twórcy Królów polega na tym, że jest to ten sam wycinek opowieści widziany oczyma postaci, którą do tej pory traktowano po macoszemu. Philippa Gregory, bazując na nielicznych źródłach historycznych i wielu domysłach, prezentuje wizję Wojny Kuzynów z perspektywy Anny Neville, rzucając zupełnie nowe światło na coś, co przynajmniej większości z czytelników kojarzy się zupełnie inaczej! Sprawia to niesamowite wrażenie, muszę to przyznać. Zwłaszcza że faworytka autorki, Biała Królowa, przedstawiona jest tutaj od mroczniejszej strony - takiej, dla której bardziej liczą się władza i wpływy aniżeli miłość, spokój i szczęście. Wygląda więc na to, że dla Gregory nie ma rzeczy niemożliwych - z równą bowiem łatwością potrafi pisać z perspektywy swoich ulubieńców, jak i innych osób.

Nienaganny styl autorki, wspaniale wykreowani bohaterowie, wierność faktom historycznym i wplatanie weń własnej wizji, wartka akcja i stałe napięcie towarzyszące rozwojowi historii - wszystko to sprawia, że Córka Twórcy Królów to doskonała lektura, od której nie można się ani na moment oderwać. Nawet narracja prowadzona z punktu widzenia tylko jednej osoby nie jest w stanie popsuć mi przyjemności płynącej z lektury tej wspaniałej powieści. Pozostaje mi polecić ją Wam tak jak powinno polecać się wszystkie dobre książki - z całego serca i bez cienia wątpliwości, że może kogoś rozczarować.

Ocena:




5 komentarzy:

  1. Przyznam, że do tej pory byłam bardzo uprzedzona do powieści historycznych. Piszesz o tej książce jednak z taką pasją, że aż się zastanowiłam nad zapoznaniem się z tym gatunkiem. Nadal czuję, że utknęłabym znudzona w środku akcji, ale wzbudziłaś we mnie małą iskrę ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o twórczość Gregory to czytałam tylko ,,Odmieńca", który zrobił na mnie całkiem dobre wrażenie. W wolnym czasie chętnie sięgnę po inne jej książki historyczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. To była moja pierwsza powieść Greogry jaką przeczytałam. I pokochałam twórczość autorki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę na tą serię :) Może w przyszłym roku przeczytam pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś chciałabym przeczytać wszystkie książki pani Gregory, tylko skąd wziąć tyle czasu? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!