STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

8 stycznia 2014

"Amerykańscy bogowie" - Neil Gaiman





Tytuł: Amerykańscy bogowie
Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: MAG
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 464




Nazwisko Neila Gaimana wielokrotnie obijało mi się o uszy, lecz do tej pory nigdy nie miałam okazji zapoznać się bliżej z jego twórczością. Co ciekawe, Amerykańscy bogowie już od bardzo dawna widnieli na mojej liście książkowych must-have. Nigdy jednak nie potrafiłam znaleźć chwili na lekturę, a z czasem powieść stała się towarem trudnodostępnym. Kiedy więc dowiedziałam się o zaplanowanym przez MAG wznowieniu, byłam szczęśliwa i podekscytowana, bo słyszałam, że to jeden z lepszych tworów fantasy, z jakim można się spotkać w świecie literatury. Uznałam, że takie opinie muszą o czymś świadczyć, lecz czy faktycznie Amerykańscy bogowie przypadli mi do gustu tak jak tysiącom czytelników na całym świecie?

Kochani, powiem Wam jedno: w życiu nie czytałam lepszej książki bazującej na mitach! Piszę to w pełni władz umysłowych i ze świadomością, że może to zabrzmieć jak hiperbola. Ale taka jest prawda. Neil Gaiman musiał chyba przewertować setki publikacji dotyczących każdej znanej człowiekowi mitologii, gdyż panteon pojawiających się w jego książce starych bogów jest po-ra-ża-ją-cy. Autor zaskakuje przy tym doborem boskich bohaterów, bowiem z premedytacją przedstawia zarówno tych najbardziej znanych, jak Odyn, Loki, Horus, czy Bastet, jak i takich, o których nigdy wcześniej nie słyszałam. Ogromny trud, jaki pisarz włożył w stworzenie całej mitologii, chociażby z tego prostego względu się opłacił. Amerykańscy bogowie fascynują i zachwycają, przenosząc czytelnika w świat, o jakim dotychczas nawet nie próbował marzyć.

Ale o czym właściwie są ci Amerykańscy bogowie? Gaiman przedstawia w nich plejadę dawnych bogów - zapomnianych, zignorowanych i zastąpionych przez współczesne bóstwa: Internet, zakupy, media masowe. Najbardziej znamienne w wizji autora jest to, że udowadnia nam bolesną prawdę o tym, że wraz z upływem czasu zmieniają się nasze wierzenia. Dawniej wierzono w Polsce w Peruna, dzisiaj jest to nie do pomyślenia. A takich przykładów jest na świecie wiele! Twórca Gwiezdnego pyłu dosadnie odkrywa przed nami karty: zawsze w coś wierzymy, tylko z czasem zmieniają się nasze upodobania co do bóstw. Samotni i rozgoryczeni bogowie dawnych dni powinni zatem czuć się w pełni usprawiedliwieni, gdyby zechcieli wypowiedzieć wojnę obiektom współczesnego kultu, prawda? Ja uważam, że tak. Co więcej: gorliwie bym im kibicowała!

Gdzieś w środku owych niesamowitych wydarzeń, między bitwą starych i nowych bogów, pojawia się ludzki czynnik. Główny bohater powieści, Cień, jest niewiele mniej wyrazistą postacią. Tak naprawdę stanowi on dla czytelnika zagadkę: trudno go rozgryźć bądź poznać, bo raz gra główne skrzypce, a raz okazuje się być mało istotnym uczestnikiem wydarzeń. Jest jak cień - nie do poskromienia. Jest przy tym bohaterem wyjątkowym - literackim Everymanem, człowiekiem, któremu chce się towarzyszyć po to, by poznać jego motywacje.

W gruncie rzeczy Amerykańscy bogowie to intelektualna zabawa w kotka i myszkę. Neil Gaiman, swobodnie żonglując mitami i filozoficznymi interpretacjami współczesnego świata, zmusza czytelnika do zastanowienia się nad głównym tematem, czyli naszą wiarą. Słyszałam, że autor posługuje się specyficznym stylem, który nie każdemu przypadnie do gustu, ale dla mnie czytanie tej książki było prawdziwą przyjemnością. Wręcz żałowałam, gdy dotarłam do ostatnich stron powieści i już teraz wiem, że będę do niej wracać. Jestem również przekonana, że za każdym razem dostrzegę coś nowego i inaczej zinterpretuję niektóre słowa, wydarzenia i czyny. Nie zastanawiajcie się więc ani chwili - Amerykańscy bogowie to w istocie jedna z najlepszych książek fantasy, jakie kiedykolwiek powstały. Arcydzieło, obok którego nie da się przejść obojętnie!

Ocena:


14 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę to przeczytać! Chyba kupię to w wersji autorskiej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... Jeszcze się zastanowię :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozycji tej nie czytałam jeszcze. Mam nadzieje, że to nadrobię :)
    Pozdrawiam :3
    Zapraszam też do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. w pełni zasłużona ocena. książka jest świetna

    OdpowiedzUsuń
  5. Piszę maturę z filozofii, więc takie swobodne interpretacje z pewnością pozwolą mi w miły sposób przyswoić wiele informacji i przydadzą się w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się za to zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo, że Gaiman jest jednym z moich ulubionych pisarzy, to jakoś nie miałam szansy sięgnąć po "Amerykańskich Bogów". A to nowe wydanie, z krukiem na okładce... Nie można obok tej książki przejść obojętnie. Jest na mojej liście książek do przeczytania w 2014. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale mnie zaciekawiłaś! Lubię mity, a fabuła Gaimana zachęca i to bardzo. Mam nadzieję, że gdzieś dostanę tę książę i uda mi się ją przeczytać, jak już będzie po sesji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na razie czytałam tylko "Gwiezdny pył", którym jestem zauroczona - z pewnością sięgnę po pozostałe utwory autora, w tym "Amerykańskich bogów" ;) Autor zdecydowanie jest oczytany, wystarczy zerknąć na jego imponującą "biblioteczkę" :D Zresztą zobacz sama: http://booklips.pl/galeria/domowa-biblioteka-neila-gaimana/

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówiąc, gdzie nie zajrzę to wszędzie widzę recenzje książek Neila Gaimana. Nie żeby mi to przeszkadzało. Jest wręcz przeciwnie. Czytałam jedynie "Gwiezdny pył" tego autora, ale widząc pozytywne opinie na temat innych jego książkach stwierdzam, że muszę się za nie wziąć. Dziękuję Ci za tę recenzję, dodam ją listy książek, które chciałabym przeczytać :)
    Pozdrawiam, Natalia
    (http://caput-alterum.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię mitologię - to książka dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę, a Gaiman to klasa sama w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wczoraj wypożyczyłam z biblioteki, widzę, że to był dobry wybór, hura ):

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna recenzja i muszę się przyznać że zachęciła mnie do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!