STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

10 stycznia 2014

"Kłamstwa Locke'a Lamory" - Scott Lynch




Tytuł: Kłamstwa Locke'a Lamory
Seria: Niecni Dżentelmeni
Tom: #1
Autor: Scott Lynch
Wydawnictwo: MAG
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 556



Do sięgnięcia po pierwszy tom trylogii Niecnych Dżentelmenów namówił mnie Jarek z bloga ZaBOOKowany. Skoro Scott Lynch został przez niego uznany za jednego z najlepszych pisarzy, stwierdziłam, że coś w tym jest i faktycznie zaczęłam rozglądać się za serią, a już zwłaszcza za Kłamstwami Locke'a Lamory, które otwierają cykl. Krótko po naszej rozmowie w tym temacie ujrzałam w zapowiedziach MAG-a nowe, odświeżone wydanie wszystkich trzech powieści Lyncha z dużo ładniejszymi okładkami i od razu wzięłam na ruszt tom pierwszy.

Mówię Wam, miałam ochotę udusić Jarka gołymi rękami tuż po tym jak wymęczyłam pierwszych pięćdziesiąt stron. Trudno mi było wczuć się w styl autora, a na dodatek wydawało mi się, że próbował on już na samym wstępie umieścić tyle istotnych informacji, że w efekcie ledwo mogłam się połapać w imionach bohaterów, miejscach i wydarzeniach. Skończyło się na tym, że nieustannie wertowałam książkę w tę i z powrotem i... powoli zaczęłam zmieniać zdanie. Im mocniej odczuwałam łączącą mnie więź z Niecnymi Dżentelmenami, tym bardziej zakochiwałam się w każdym słowie napisanym przez Lyncha. Najbardziej polubiłam tytułową postać.

Powieść opowiada historię gangu Niecnych Dżentelmenów, którzy na czele z Cierniem Camorry (przydomek głównego bohatera) okradają ludzi. Nie muszą jednak martwić się ci, co noszą w kieszeniach niewielkie ilości pieniędzy - gang Locke'a Lamory woli dużo bardziej prestiżowe łupy. Za pomocą przebieranek, podstępów i machlojek okradają arystokratów, bowiem to oni posiadają najwięcej kosztowności. Wszystkie pieniądze sprytni złodzieje zostawiają sobie, niepodzielnie opanowując przestępczy światem Camorry. Pewnego razu do pozornie ułożonego życia Lamory wkrada się problem w postaci Szarego Króla, który może mu pokrzyżować szyki. Jak dzielny przywódca Niecnych Dżentelmenów sobie z nim poradzi?

Trudno uwierzyć, że Kłamstwa Locke'a Lamory to debiut literacki Scotta Lyncha. Pod względem językowym autor po prostu wymiata! Zasób jego słownictwa jest naprawdę bogaty, a tym, co wyróżnia go spośród jego kolegów po fachu to niesamowite poczucie humoru widoczne niemal na każdej stronie, zwłaszcza w dialogach Niecnych Dżentelmenów. Cenię sobie książki, które bawią, a zarazem barwnie przedstawiają rzeczywistość świata przedstawionego. Lynch doskonale operuje opisami, gdyż są one na tyle sugestywne, że bez problemu można sobie wyobrazić Camorrę oraz członków gangu. Pochwała należy się tutaj również duetowi tłumaczy, bo to oni w końcu doskonale oddali kunszt językowy autora. Oby tak dalej!

Z czasem fabuła zaczyna coraz bardziej wciągać. Siłą rzeczy następujące po sobie wydarzenia pochłania się bez mrugnięcia okiem! A u Lyncha dzieje się naprawdę sporo! Na dodatek autor wplata między właściwe rozdziały dodatkowe historie, dzięki którym jeszcze lepiej poznaje się stworzone przez niego uniwersum, a zwłaszcza żyjących w nim bohaterów. Ci zaś wykreowani są po mistrzowsku - nie wiem jak inaczej to nazwać, zwłaszcza że pisarz posiada tak silny dar przekonywania, że nawet banda łotrów wzbudza moją sympatię. Słowo daję, Locke Lamora to jedna z najciekawszych postaci literackich, jakie mol książkowy może spotkać na swej drodze. Z jednej strony jest przecież złodziejem i to w dodatku takim, co nie dzieli się łupem z biednymi, zaś z drugiej chuderlawym żartownisiem o ponadprzeciętnej inteligencji. Z pewnością słynny Cierń Camorry dorobi się w swojej karierze kolejnych fanów.

Myślę, że ja dołączę do jego fanklubu. Z początku rzeczywiście Kłamstwa Locke'a Lamory przerosły mnie treścią, ale im bardziej zagłębiałam się w lekturę, tym lepiej poznawałam świat stworzony przez Scotta Lyncha. Pierwszy tom Niecnych Dżentelmenów to doskonała  lektura  na jesienno-zimowy wieczór(nie mogę się zdecydować co do pory roku, bo niby mamy zimę, ale bliżej jej do jesieni), która rozbawi Was do łez i wprowadzi w łobuzerski świat przestępców tak podobnych do szajki z filmy Ocean's Eleven, że nie będziecie się mogli temu nadziwić. Podsumowując, Kłamstwa Locke'a Lamory to w istocie udany debiut i już się nie dziwię Jarkowi, że zalicza Scotta Lyncha do trójki swoich ulubionych autorów.

Ocena:




8 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze i bardzo chętnie po nią sięgnę :) Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka naprawdę ciekawie się zapowiada. Przeczytam ja może za jakiś czas na razie muszę uwinąć się z kilkoma seriami :) a ciekawe czy ta seria długa będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie jakoś nie zaintrygowała fabuła tej książki :) Jakoś nie kręcą mnie złodzieje i gangi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam za dużo niedokończonych serii, żeby dokładać sobie kolejna. :(

    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie książka była po prostu katorgą i udręką... Ledwo przebrnęłam i dziwię się tak wysokiej nocie i tym wszystkim pochwałom.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo intrygująca recenzja, a zawłaszcza, że piszesz, że zaciekawiła się opinia znajomego. Niestety nie wiem, czy mam na tyle silną wolę, żeby przebrnąć przez pierwsze strony, które mówisz, że były dosyć ciężkie...
    Pozdrawiam, Natalia

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę przeczytać! Zapowiada się rewelacyjna lektura :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!