STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

20 stycznia 2014

"Prawdziwa królowa" - Andrew Marr




Tytuł: Prawdziwa królowa
Autor: Andrew Marr
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 400




Kobieta uśmiechająca się nieśmiało z okładki to jedna z najważniejszych osób w Zjednoczonym Królestwie. Zazwyczaj widujemy ją w telewizji, rzadko kiedy na żywo, a  i tak większość z nas nigdy nie będzie miało okazji jej zobaczyć. Królowa Elżbieta II, bo to o niej mowa, rządzi Wielką Brytanią już 60 lat, a na tron wstąpiła, mając ich zaledwie 26. Dziennikarz Andrew Marr, autor Prawdziwej królowej, w formie biografii pokazuje nam nieznane życie brytyjskiej monarchini. I muszę przyznać, że wychodzi mu to dobrze.

Choć sprzeczałabym się z tym podtytułem - Elżbieta II, jakiej nie znacie, bo jednak sporo faktów znałam już wcześniej i nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Na szczęście zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy ma fizia na punkcie Windsorów i monarchii brytyjskiej, a to już spory postęp - kiedyś się dziwiłam, gdy ktoś nie znał podstawowych faktów. Tak czy inaczej biografia autorstwa Marra nada się zarówno dla laików, jak i starych wyjadaczy. Powiedziałabym wręcz, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie - ucieszą się i miłośnicy historii, i brytofile, i amatorzy biografii, i fani porządnej literatury non-fiction.

Analizę panowania Elżbiety II rozpoczyna autor od prezentacji czasów, w których rządził jej dziadek - Jerzy V. Nigdy nie przepadałam za tym monarchą, dlatego dużo bardziej ucieszyły mnie strony poświęcone Królowi Jąkale - ojcu obecnej królowej. Swoje pięć minut miał też jej niesławny wuj Edward, który nie wytrzymał na tronie nawet roku, bo od rządzenia wolał romans ze swoją wieloletnią kochanką, Wallis Simpson. Historia rodziny Windsorów, która zmieniła prawdziwe nazwisko na inne, byle nie kojarzyć się z nazistami, zdaje się mieć dla Marra duże znaczenie, gdyż autor wyraźnie doszukuje się w niej powiązań ze stylem panowania królowej Elżbiety. Ale bądźmy szczerzy - nie wszyscy poprzednicy monarchini palili się do rządzenia. Ona - w przeciwieństwie do wuja czy chociażby ojca, który rolą króla był przerażony - była do tego przygotowana. Od dziecka uczono ją wszystkiego, co przyda się jej w przyszłości. Kiedy przyszła na nią pora, z godnością przyjęła stanowisko i po dziś dzień służy społeczeństwu - tak bowiem pojmuje swój urząd.

Życie brytyjskiej królowej to istny cyrk - publiczne wystąpienia, akcje charytatywne, wyjazdy zagraniczne, wizyty dyplomatyczne to tylko kilka przykładów z jej codzienności. Do tego należy dołączyć spotkania z rządem, przeglądanie dokumentów i korespondencji, wydawanie bankietów i wiele innych obowiązków. Dziwne, że królowa znajduje czas dla swoich ukochanych piesków rasy corgi oraz wyścigów konnych, od których najchętniej w ogóle by się nie odrywała. A przecież nawet jeśli człowiek jest arystokratą, to musi mieć jakieś w miarę normalne życie - i tutaj w grę wchodzą spotkania z rodziną, zwłaszcza z księciem Williamem, jego żoną - księżną Catherine, a teraz także i ich synem, księciem George'm. Nie jest łatwe życie królowej. Ponadto biorąc pod uwagę, że Elżbieta II reprezentuje lud, ale nie ma wstępu do świata polityki, a mimo to ma z nią wiele wspólnego, można wręcz uznać, że ma przekichane. Jednak nawet to nie przeszkadza jej w byciu wspaniałą reprezentantką dynastii Windsorów - i za to ją podziwiam.

Najbardziej jednak rzuca się w oczy to, że Andrew Marr stara się pokazywać królową tylko z jak najlepszej strony. Celowo nie wspomina o wielu skandalach z jej udziałem i o opowieściach z czasów, gdy Diana Spencer była żoną księcia Karola, które od lat krążą w kuluarach, ale nikt o nich głośno nie mówi. A podobno prawdą było, że Elżbieta II i Diana się nie znosiły. Prawdą było, że w relacjach między nimi działo się coś niedobrego. Ale skoro Marr przyjął taką taktykę, to siłą rzeczy musiał oczerniać Lady Di. Jest to w sumie nieładny zabieg z jego strony, ale nie można odmówić mu prawdy: Diana w istocie miała być kapryśną gwiazdką łaknącą uwagi mediów, która by zwrócić na siebie uwagę, rzucała się ze schodów, będąc w ciąży z jednym z książąt. O tym jednak głośno się nie mówi, bo byłą księżną kreuje się na świętą i wielu wciąż ją za taką uważa...

Prawdziwa królowa to wspaniała biografia napisana świetnym językiem i prezentująca różne oblicza Elżbiety II. Znaleźć w niej można wiele ciekawych faktów o monarchii brytyjskiej, a także tych z życia samej królowej. W moim odczuciu jest to jedna z ciekawiej napisanych książek w tej tematyce i już zajmuje miejsce na mojej półce z ulubionymi pozycjami literatury wszelakiej. Gorąco Wam polecam dzieło Andrew Marra - nadaje się ono na lekturę nie tylko dla zapalonych fanów historii Wielkiej Brytanii, ale i dla osób, które lubią sobie poczytać porządną literaturę faktu. Prawdziwa królowa kwalifikuje się do obu kategorii. Majstersztyk!

Ocena:


8 komentarzy:

  1. Wiesz co, lubię bardzo takie biografie !:-)
    Ej sięgnę po ta książkę! Zachęciłaś mnie :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio czuję przesyt Windsorami i raczej nie interesują mnie szczegóły z ich życia prywatnego, jak i tego bardziej ,,na pokaz". Tym razem odpuszczam, na oku mam kilka innych biografii, a co za dużo, to nie zdrowo - inne gatunki literackie już czekają na swoją kolej;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęciłaś mnie do kupienia tej książki, ale to że autor oczernia księżną Dianę, jest dla mnie niefajnym dodatkiem.. Bardzo ją podziwiałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, jak dla Ciebie, ale dla mnie wydaje się ona niezwykle milą, sympatyczną, uroczą i kochaną kobietą, którą chciałabym poznać! Wszyscy zdajemy sobie jednak sprawę z tego, ze jest to niemożliwe, wiec zadowolę się książką, którą polecasz. :) Przyznam szczerze, ze do biografii nigdy nie sięgałam... wiec chyba najwyższa pora!
    Pozdrawiam i wysyłam buziaki! :)

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie jestem ciekawa tej biografii :) Wolę skupić się na innych biografiach i książkach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba się nie skuszę, może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam, bardzo mi się podobała : )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!