STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

16 stycznia 2014

"Upadające królestwa" - Morgan Rhodes




Tytuł: Upadające królestwa
Seria: Falling Kingdoms
Tom: #1
Autor: Morgan Rhodes
Wydawnictwo: Gola
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 512




Niegdyś Mytica była jedną wielką krainą szczęścia i dobrobytu. Teraz podzielona jest na trzy odrębne królestwa - Auranos, Limeros i Paelsię. O ile to pierwsze zagarnęło najlepsze ziemie i dobrze prosperuje, o tyle dwa ostatnie żyją na skraju nędzy i powoli chylą się ku upadkowi. Rażące różnice między trzema królestwami doprowadzają do napiętych stosunków, które mogą prowadzić tylko do jednego - wojny. Rozlewowi krwi może jednak zapobiec pradawna magia. Od lat mówi się o wyjątkowej dziewczynce, która za pomocą swoich magicznych zdolności zdoła odnaleźć cztery artefakty przepełnione mocą i zapewniające władzę temu, kto je posiądzie. Rozpoczyna się wyścig z czasem - kto pierwszy zdobędzie tajemnicze kamienie?

Wspaniały świat stworzony przez Morgan Rhodes zachwycił mnie magią. I to taką, która wywołuje na plecach ciarki - pradawną, mroczną, zakazaną. Muszę przyznać, że autorce udało się stworzyć ten niepokojący, a zarazem przyciągający czytelnika klimat. Ale nie tylko magią Upadające królestwa żyją. Przede wszystkim zachwycające okazały się opisy trzech królestw, niby rozbudowane, a jednak przystępnie zaserwowane w tekście. Dzięki nim mogłam bez problemu zobrazować sobie poszczególne regiony, a dołączona do książki mapka dodatkowo rozbudziła moją wyobraźnię. Bardzo lubię wszelkie powieści, w których można znaleźć takie dodatki, dlatego dzieło Rhodes ma za to u mnie dużego plusa.

Do bohaterów również zdążyłam się przywiązać - w szczególności do księżniczki Cleiony, która była uparta i nieznośna, a zarazem uczuciowa i rozsądna. Generalnie w Upadających królestwach miałam do czynienia z prawdziwą plejadą bohaterów - i pewnie dlatego w książce umieszczono całkiem obszerny wpis ze wszystkimi postaciami występującymi w historii. Zapewne bez niego szybko bym się pogubiła, a tak wystarczyło zerknąć do spisu i wszystko stawało się jasne. Przy tak obszernie wykreowanych bohaterach taki zabieg jest według mnie obowiązkowy. Na szczęście autorka o tym nie zapomniała, a i świetnie poradziła sobie z wprowadzeniem na karty powieści tak wielu różnorodnych charakterów. Na początku mogą się oni czytelnikowi mylić, ale z czasem wrażenie zagubienia mija i czerpie się przyjemność z towarzyszenia im w niezwykłych przygodach.

W Mytice rządzą też moce silniejsze od zwykłych ludzi, dzięki czemu fabuła jest jeszcze ciekawsza i prezentuje się nader atrakcyjnie. Mowa o Obserwatorach - magicznych istotach, które mają na oku ludzkość i jestem przekonana, że w przyszłych tomach odegrają niemałą rolę. Właściwie cała fabuła roi się od niesamowitych wydarzeń - akcja rozwija się dość szybko i trzyma się na stałym poziomie, co daje masę wrażeń i nie pozwala się nudzić. Mnie ani przez chwilę nie dopadło znudzenie, a z czasem było nawet lepiej!

Upadające królestwa to świetna i wciągająca lektura na wieczór. Co prawda sporo jest w niej błędów (głównie literówek), ale spokojnie można przymknąć na to oko i cieszyć się dobrą opowieścią o magii, wojnie, walce dobra ze złem i bohaterstwie. Polecam!

Ocena:



8 komentarzy:

  1. No nie powiem, ta recenzja zachęciła mnie do sięgnięcia po tę książkę :) Zwłaszcza, że także lubię dodatki w stylu właśnie mapek :)
    ~Natalia (http://caput-alterum.blogspot.com/)
    U nas pojawiła się nowa recenzja - "Osobliwy dom pani Peregrine". Zapraszam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam magię i wszystko z nią związane, a więc to dla mnie pozycja obowiązkowa. Niemniej jednak ta wiadomość zgasiła mój zapał - "Od lat mówi się o wyjątkowej dziewczynce..." przez co porzucam ten tytuł w bardzo dalekie plany.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze się zastanowię nad tą powieścią :)
    Pozdrawiam

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo rzadko sięgam po tego typu książki, chyba nie do końca do mnie przemawiają, albo wciąż natykałam się na niezbyt ciekawe. Ale zachęciłaś mnie, więc może dam szansę tej pozycji. Nawet, jeśli roi się od literówek. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też się bardzo podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tego typu powieści :D Na tę książkę mam chrapkę już od pierwszych zapowiedzi :D a po Twojej recenzji, jeszcze bardziej :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię takie książki! Tematyka ciekawa, fabuła wciągająca, skuszę się!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się świetnie! Już nie mogę się doczekać, kiedy dostanę ją w swoje ręce :D Też uwielbiam wszelkiego rodzaju dodatki w książkach, bo często zapewniają dodatkową rozrywkę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!