STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

17 stycznia 2014

"Łza" - Lauren Kate



Tytuł: Łza
Seria: Łza
Tom: #1
Autor: Lauren Kate
Wydawnictwo: Galeria Książki
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 472




Choć zdaję sobie sprawę z tego, że w Polsce Lauren Kate nie trzeba nikomu przedstawiać, to jednak dla mnie Łza jest pierwszym spotkaniem z jej twórczością. Wcześniej nie sięgałam po książki jej autorstwa, mimo że na mojej półce można dostrzec Upadłych. Dopiero pierwszy tom nowej serii pisarki zmienił moje podejście, a wszystko to za sprawą obłędnej okładki oraz świetnego imienia głównej bohaterki. Eureka to niecodzienne imię i muszę przyznać, że te dwa czynniki wystarczyły, bym z ochotą zabrała się do lektury.

Eureka Boudreaux straciła matkę w tragicznym wypadku. Jako że nauczono ją, by nigdy nie płakała, śmierć ukochanej osoby tłumiła w sobie. Skończyło się na próbie samobójczej i wizytach u psychiatrów, z którymi nastolatka nie chciała mieć do czynienia. Na dodatek mama pozostawiła jej w spadku trzy dziwne przedmioty związane z jej pracą archeologa, ale po co to zrobiła - tego Eureka nie potrafiła zrozumieć. Gdyby tego było mało, dziewczynę prześladuje tajemniczy chłopak o imieniu Ander. Czego od niej chce i jak skończy się ta znajomość? Na wszystkie pytania odpowiedź znajdziecie w książce.

Już wiem, że zwlekanie z zapoznaniem się z twórczością Lauren Kate było błędem. Łza zachwyciła mnie pod każdym możliwym względem i z przyjemnością wspominam mile spędzony nad nią czas. Przede wszystkim totalnie zakochałam się w zaprezentowanym przez autorkę wątki mitologicznym. Opisanie go wyszło jej tak naturalnie, że nawet Gwen Frost przy nim wymięka. Ponadto jest to mit dosyć rzadko wykorzystywany w powieściach dla młodzieży - ja jeszcze się z taką nie spotkałam. Wszechobecna woda dodatkowo potęguje owe piorunujące wrażenie, jakie wywarł na mnie ten wątek. Celowo nie wspominam o jaki mit chodzi, gdyż bardzo bym chciała, byście poczuli się równie zaskoczeni jak ja. To całkiem miłe uczucie!

Kolejnym plusem powieści jest jej niewątpliwie lekki i przystępny język. Lauren Kate bez problemu operuje słowem i dzięki temu Łzę czyta się w zastraszającym tempie, co w połączeniu z wciągającą fabułą sprawia, że książka znika w oczach! Trzeba się powstrzymywać, by nie przeczytać jej w jeden dzień. Spodziewałam się, że autorka będzie miała nieskomplikowany styl, ale nie sądziłam, że będzie on trzymał poziom. Choć Łza to typowy romans paranormalny, to jednak nie można mu zarzucić stylu dla półgłówków (czyli zbyt prostego), czy też fabuły, która nikogo nie zainteresuje. Pod tym względem powieść jest doprawdy genialnie napisana.

Zbrodnią dla książki byłoby nie wspomnieć o świetnie poprowadzonym wątku miłosnym. Nikogo z pewnością nie zdziwi, że Eureka i Ander poczują do siebie miętę - tak po prostu jest w paranormalach i nie ma co się łudzić, że będzie inaczej. Tak czy inaczej mylą się ci, co sądzą, że jest to kolejny głupawy romans dwojga nastolatków. Otóż nie! Związkiem głównych bohaterów kieruje przeznaczenie i właśnie to odróżnia ich miłość od tych opisywanych w dziesiątkach książek młodzieżowych. I nie mówię w tym momencie o przeznaczeniu w stylu "on na mnie spojrzał, jesteśmy sobie przeznaczeni". Tutaj chodzi o prawdziwe fatum ciążące na Eurece i Anderze. Muszę przyznać, że ich wątek prezentuje się znakomicie i jest kolejną już z rzędu cegiełką, która podpiera moją nader pozytywną opinię na temat świetnie napisanej Łzy.

Bardzo spodobała mi się również kreacja Eureki. Lauren Kate wykreowała ją na postać bardzo chwiejną i emocjonalną, lecz nigdy nie zapomniała o tym, by nastolatka nie roniła łez. Jest to wyjątkowo interesujący aspekt osobowości dziewczyny, gdyż wydaje mi się, że bardzo trudno jest nie płakać - chyba że choruje się na jakąś chorobę, która to uniemożliwia. Tym samym nasza chwiejna i emocjonalnie podchodząca do wielu spraw bohaterka tak naprawdę jest twarda niczym skała i nic nie może jej złamać. Andera z kolei uważam za niezwykle intrygującą postać, o której wciąż wiem za mało. Przyznaję jednak, że nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak Eureka - wydawał mi się zbyt ckliwy i melancholijny. O przyjaciołach Eureki nie chciałabym się wypowiadać, gdyż uważam ich za mniej istotne dodatki, aby fabuła była pogmatwana, choć podpowiem Wam, że warto śledzić poczynania Brooksa, jako że w kolejnym tomie jego postać odegra znaczącą rolę.

Przyznaję się bez bicia - Łza autorstwa Lauren Kate spodobała mi się tak bardzo, że przebieram nogami na myśl o kontynuacji. Nie mogę się doczekać dalszych przygód Eureki i Andera, zwłaszcza że pod koniec pierwszego tomu akcja nabiera przyzwoitego tempa i jeszcze bardziej intryguje. Fabuła naprawdę mnie porwała i jestem pod wrażeniem pomysłu autorki. Z czystym sumieniem polecam Wam tę powieść, a sama idę wygrzebać Upadłych - kto wie, może i ta książka będzie tak wspaniałą lekturą, co Łza?

Ocena:




Recenzja powstała na potrzeby portalu Upadli.pl.

18 komentarzy:

  1. Dla mnie ta lektura była bardzo pozytywnym zaskoczeniem

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam szansę ją przeczytać, ale odpuściłam, bo seria "Upadli" tej autorki, mimo początkowego zachwytu, później już tylko mnie nudziła i rozczarowywała, więc stwierdziłam, że nie mam ochoty na kolejny paranormal spod jej pióra i mimo Twojej pochlebnej recenzji będę trzymać się tego, co sobie postanowiłam ;) To raczej nie moja bajka, mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lauren Kate zniechęciła mnie "Upadłymi" i nie jestem pewna czy sięgnę po coś z jej twórczości. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa tej powieści, choć seria ''Upadli'' nie spodobała mi się. Ale dam autorce jeszcze jedną szansę :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej odpuszczę, zraziłam się do autorki po ,,Upadłych".

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przeczytać tę książkę! Czytałam "Upadłych" i bardzo mi się podobali, mimo dziwnego zakończenia. Nie mogę się doczekać, kiedy "Łza" wpadnie w moje łapki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mówię nie choć to trochę inna książka od tych, które preferuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym ją przeczytać, ale na razie nie ma pieniędzy na książki, a w bibliotekach to nie wiadomo kiedy, o ile w ogóle, będzie :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest to pierwsza recenzja od dawna, która naprawdę sprawiła, że mam ochotę to przeczytać. I zrobię wszystko, aby ta książka do mnie trafiła!
    ~Natalia

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam "Upadłych" i seria ta nie była może genialna, ale po "Łzę" z ciekawości sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam "Łzę" i mimo, że nie odebrałam jej aż tak pozytywnie to dała mi się zapamiętać jako całkiem przyjemna lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ksiązka może być ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka już od jakiegoś czasu stoi na półce. Może zabiorę się za nią w następnym miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Byłam ciekawa tej powieści od pierwszych zapowiedzi, a po Twojej recenzji moja ciekawość jeszcze bardziej wzrosła :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Książkę ubóstwiam , jestem tego samego zdania co Ty i czekam na drugą część ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!