STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

13 lutego 2014

"Niezbędnik obserwatorów gwiazd" - Matthew Quick




Tytuł: Niezbędnik obserwatorów gwiazd
Autor: Matthew Quick
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 320




Nie czytałam jeszcze Poradnika pozytywnego myślenia, choć wiele osób go zachwalało. W dużej mierze przyczynił się do tego film o tym samym tytule, który był po prostu... mierny. Kiedy jednak nadarzyła się sposobność, by sięgnąć po Niezbędnik obserwatorów gwiazd - póki co nieskażony hollywoodzką ekranizacją - i zapoznać się z twórczością Quicka, zabrałam się do lektury z ogromną chęcią. I powiem Wam: warto było!

Matthew Quick okazał się dla mnie pisarzem godnym miana następcy Johna Greena. Co prawda nigdy go nie prześcignie, ale jednak ma w sobie to coś, dzięki czemu jego książkę wspominam bardzo mile i z pewnością do niej wrócę. Lubię takie perełki ukryte pod etykietką powieść młodzieżowa.

Bohaterem Niezbędnika obserwatora gwiazd jest nastoletni Finley, introwertyczny mieszkaniec Belmont w stanie Pensylwania i główny rozgrywający szkolnej drużyny koszykówki. Jego przytłumioną naturę zdaje się całkowicie akceptować jego dziewczyna Erin, również parająca się tym sportem. Niestety, życie Finleya nie jest usłane różami. Kiedy był małym chłopcem, stracił matkę, zaś jego dziadek uległ wypadkowi, w wyniku którego amputowano mu nogi. Teraz starszy pan potrzebuje stałej opieki, a ojciec głównego bohatera nie zarabia zbyt wiele. Mówiąc krótko: nie przelewa im się. Na dodatek Finley nie gra nawet w połowie tak dobrze jak Erin, w związku z czym nie może liczyć na stypendium sportowe. To z kolei skreśla jego plany na ucieczkę z Belmont, co dla chłopaka jest spełnieniem najskrytszych marzeń. Pewnego dnia Fin poznaje Russa Allena, który stracił rodziców i w specyficzny sposób przeżywa żałobę. Czy ta przyjaźń zmieni coś w ich życiu?

W gruncie rzeczy powieść Quicka jest bardzo prosta. Banalny jest jej język - autor nie używa w tekście skomplikowanego słownictwa, nie ma też skłonności do filozofowania i nie korzysta z trudnych w odbiorze metafor. Tak naprawdę jest to książka dla każdego - i w sumie dobrze, bo z jej treści można wynieść wiele dobrego. Przede wszystkim historia opowiedziana przez bohaterów pokazuje jak sobie radzić w trudnych sytuacjach, jak przeżywać utratę bliskich, jak walczyć o marzenia oraz jak powinna wyglądać prawdziwa miłość. Tak wiele wartości stłoczonych na niedużej w sumie liczbie stron dobrze świadczy o autorze. Mnie tematyka Niezbędnika obserwatorów gwiazd mocno poruszyła i w sumie zdziwiłabym się, gdybym nie zakochała się w prozie Quicka zaraz po skończeniu lektury. Tym bardziej, że bohaterowie wykreowani przez pisarza są wyjątkowi! Z jednej strony patrzą na świat przez pryzmat bycia nastolatkiem, ale z drugiej zachowują się nad wyraz dojrzale. Właśnie to mi się podoba w Erin i Finie - nie są to zwyczajne postacie, które niczego nie wnoszą do fabuły. Ta zresztą nie jest w tej książce aż tak ważna - bardziej liczy się bowiem to, by czytelnik zastanowił się nad pewnymi sprawami. Ta swoista refleksyjność stanowi największy atut powieści.

Bardzo mi się spodobał Niezbędnik obserwatorów gwiazd i nie zgodzę się, by szufladkowano go jako powieść dla młodzieży. Po tę książkę powinni sięgnąć także i starsi odbiorcy, ponieważ kryje ona w sobie wiele mądrości, nad którymi warto się pochylić. Jest to prosta, refleksyjna historia, dająca możliwość nabrania wiary w to, że wszystko jest możliwe i że nasze życie wciąż się zmienia. A raczej: to my możemy je zmienić.

Ocena:



11 komentarzy:

  1. Zaraz po "Poradniku pozytywnego myślenia" mam w planach sięgnąć po tę książkę. Spotkałam się z samymi dobrymi recenzjami, więc i ja nie zamierzam odpuścić tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam tylko film i na razie nie mam ochoty czytać tej książki, a raczej nie miałam. Po Twojej recenzji myślę, że tak kategorycznie jej nie odrzucę, tylko kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Niezbędnik" posiadam ale jeszcze nie miałam okazji go przeczytać. "Poradnik" natomiast kocham całm sercem, bo najpierw przeczytałam książkę, a nie obejrzałam film - chwała Bogu! :D Co prawda ekranizacja chociaż opowiada tą samą historię ukierunkowana jest na inne uczucia i emocje :) Badziej skupia się na głównych bohaterach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już na mnie czeka, a z recenzji na recenzje, czytam że warto się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Porównanie autora do Greena jest dość odważne. ja ocenić nie mogę, bo nie czytałam żadnej książki Quick'a, ale na tę akurat poluję i mam nadzieję, że wkrótce uda mi się to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe, bo nigdzie nie porównałam Quicka do Greena ;) Jedynie nazwałam go "godnym następcą" :) Ich książki mają podobny wydźwięk i są tak samo nastawione na refleksję.

      Usuń
  6. Nie słyszałam o tej powieści, ale recenzja zdecydowanie mnie zachęciła :) Z chęcią sięgnę po lekturę :))

    http://anonymous-reader-reviews.blogspot.com/ - zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Potwierdzam, "Niezbędnik..." jest bardzo wartościową lekturą. Bardzo spodobała mi się relacja łącząca Finleya i Erin, a także ich sposób spędzania czasu i rozmowy z niepełnosprawnym dziadkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z pewnością kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  9. Już od dawna chce przeczytać tą książkę, ale ciągle nie umiem na nią natrafić :)
    Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award :) Więcej tu : http://mysteriousworldofbooks.blogspot.com/2014/02/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Fakt, każdy, nie tylko młodzież, może z powodzeniem sięgnąć po książki Quicka - są uniwersalne i przyjemne. Żałuję, że nie sięgnęłam najpierw po "Niezbędnik..", bo pewnie bardziej podobałby mi się jako pierwsza książka - "Poradnikowi.." (według mnie) do pięt nie dorasta. Najbardziej cieszy mnie jednak fakt, że nie widziałam jeszcze adaptacji! ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!