STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

11 lutego 2014

"Pomnik Cesarzowej Achai. Tom III" - Andrzej Ziemiański


PREMIERA!
Tytuł: Pomnik cesarzowej Achai
Seria: Pomnik cesarzowej Achai
Tom: #3
Autor: Andrzej Ziemiański
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 798



Od chwili, w której opublikowałam tu recenzję drugiego tomu Pomnika Cesarzowej Achai minął mniej więcej rok. Udało mi się skompletować całą serię oraz dodatkowo wszystkie części Achai, ale - rzecz jasna - zabrakło mi czasu, by zabrać się do ich lektury. Niemniej jednak brakowało mi Imperium tak bardzo, że i tym razem rzuciłam się na książkę jak wygłodniałe zwierzę. Przepadłam na tydzień, a więc podobnie jak poprzednim razem. Czy Ziemiańskiemu udało się sprawić, że mój sentymentalny entuzjazm do jego twórczości pozostał?

Bez dwóch zdań. Właściwie, jeśli mam być całkiem szczera, to moje uwielbienie do cyklu wręcz się pogłębiło. Nie przeraziła mnie zatrważająca liczba stron do przeczytania i z ochotą wzięłam się do wałkowania fabuły, raz po raz podglądając okładkę, która jest po prostu cudowna i doskonale pasuje do pozostałych. Początkowo czułam się zagubiona, bo choć żywo interesowałam się newsami na temat tego tomu prezentowanymi przez wydawcę, to jednak ani razu nie zajrzałam do książek autora w przeciągu całego roku! Trochę plułam sobie w brodę, bo czytanie Ziemiańskiego to prawdziwa frajda dla fanów polskiej literatury fantasy, jednak szybko złapałam odpowiedni rytm i wchłaniałam treści jak gąbka.

Polityczne zawirowania w Imperium wywołane wizytą żelaznych okrętów Rzeczypospolitej sięgają zenitu. Jak można się było spodziewać, obecność obcych nie wpłynęła dobrze na wszystkich mieszkańców ziem, które to Achaja zmieniła w potężne królestwo z tysiącletnią historią. Dla większości osób Polacy stanowią źródło łatwego zarobku - niektórzy zaczynają ich nawet czcić jak pradawnych bogów. Do Imperium napływają zdobycze techniki, potrawy, o których nie śniło się nawet tutejszym filozofom, a także nowe zasady kierowania armią. Dla obecnej cesarzowej Rzeczpospolita jest kurą znoszącą złote jajka, dlatego też robi wszystko, by zacieśnić stosunki i zatrzymać potężnych sojuszników przy sobie. Nie wszyscy jednak są z obecności Polaków zadowoleni. Tworzą się ugrupowania agitujące za usunięciem przybyszy z ziem należących do cesarstwa, a ponadto co mądrzejsi zaczynają widzieć i rozumieć, że wizyta ta nie ma na celu wyłącznie niesienia pomocy i wymiany międzykulturowej. Powstaje intryga za intrygą, wszyscy knują za plecami i kłamią na potęgę, formuje się siatka wywiadowcza i u Polaków, i u mieszkańców Imperium, a na dodatek nie wiadomo komu można ufać i kto jakie ma cele. Całą tę polityczną otoczkę uzupełnia również fakt, iż zarówno Rzeczpospolita, jak i Cesarstwo przeżywają wewnętrzny rozłam. 

Na tle tych niesamowitych wydarzeń, opisanych z godnym podziwu pietyzmem, czytelnik szybko staje się obserwatorem przełomowych zmian w Imperium. Dodatkowo ma możliwość przyglądania się jednostkom, które do owych zmian mogą się walnie przyczynić. Tylko komu przyjdzie zapłacić za to najwyższą cenę? Czarownicy Kai, która jawnie obnosi się ze swoją nabytą polskością i odrzuca nauki szkoły magii; rebeliantce Shen, o której krążą już legendy i która ma realną szansę odmienić losy Imperium; Wyszyńskiej, dla której liczy się tylko odnalezienie pomnika Achai; Polakom, którzy chcą się po kryjomu wzbogacić, a zarazem zyskać dominującą pozycję w cesarstwie, zanim przesmyk w Górach Pierścieniowych zostanie odkryty? Tego nie jestem w stanie powiedzieć, ale ktoś na pewno będzie musiał za to beknąć. A ja chętnie dowiem się kto.

Andrzej Ziemiański po raz kolejny zachwyca wielowątkowością fabuły zamkniętej na niemal ośmiuset stronach bitego tekstu. Dzięki temu można przyjrzeć się rozgrywkom politycznym pomiędzy dwoma mocarstwami z perspektywy różnych wydarzeń i bohaterów. Całość jak zwykle prezentuje się niesamowicie profesjonalnie. Wszystko za sprawą ogromu pracy, którą autor włożył w napisanie tak rozbudowanej, epickiej historii. Na dodatek w tekście pojawia się wiele intrygujących pomysłów, w zakamarkach barwnej fabuły kryją się tajemnice, a pomnik jak był enigmatyczny tak jest nadal i aż żal poznawać wyjaśnienie tego wszystkiego. Powieść Ziemiańskiego zawiera wszystkie elementy potrzebne do stworzenia świetnej historii.

I w sumie nie ma się czemu dziwić - autor posiada bujną wyobraźnię i nie ma powodu, by jej nie używać do kreowania własnego uniwersum. Zderzenie dwóch kultur wychodzi mu nader znakomicie, a dynamiczna akcja przepleciona lżejszymi wątkami uzupełnia całość. Jestem też zachwycona językiem powieści - co prawda Ziemiański nie stroni od przekleństw, ale bluzgi w wykonaniu żołnierzy imperialnych brzmią całkiem naturalnie, więc nie widzę problemu. Opisy i dialogi są w moim odczuciu dopracowane i cechują się pazurem - nie brak tu też dużej dozy specyficznego humoru autora. Pod każdym względem trzecim tom Pomnika Cesarzowej Achai wypada olśniewająco, przez co mój apetyt na kolejny, wieńczący cykl, tylko się wzmaga.

Nie zawiodłam się na najnowszej osłonie serii z Achają w tle i gorąco polecam ją wszystkim fanom fantasy. Soczysta fabuła przepełniona politycznymi rozgrywkami, widmem rewolucji i grozą wyzierającą z tajemniczego pomnika dawnej cesarzowej stanowi główny atut tej historii. Z pewnością nowa książka Andrzeja Ziemiańskiego przypadnie do gustu osobom, które mają za sobą poprzednie tomy, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by i kolejni czytelnicy dołączyli do grona fanów autora. Ta powieść spełniła wszelkie moje oczekiwania i bez wątpienia stanowi bardzo udaną kontynuację cyklu. Oby tylko Ziemiański odszedł od pomysłu, który wyłania się z fabuły pod koniec tego tomu... 

Ocena:


Recenzja powstała na potrzeby portalu Upadli.pl.

6 komentarzy:

  1. Grube to to, przyznaje, urocza cegła :-) Gdybym miał czytać, to od razu w całości. Nie wyobrażam sobie oczekiwania całego roku na kolejny tom. Chociażby z tego powodu, iż wszystko z poprzedniego bym do czasu premiery zapomniał ;-) Kusicie mnie (Wy, blogerzy!) tymi recenzjami, chyba po tego całego Ziemiańskiego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cegły mają swój urok. Chętnie kupię tę serię mojemu bratu, a później będę ją podczytywać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nno tak. Jak było z "Achają": świetne tempo, wyobraźnia autora. Ale jak długo można utrzymać wysoki poziom? Z każdym tomem jest trochę gorzej. Fascynacja maleje, człowiek zaczyna przerzucać kartki, przy czytaniu czeka tylko na rozwiązanie końcowi intrygi. I nagle autor podsumowuje resztę kilkoma zdaniami: zawarła małżeństwo i po latach została zamordowana. Boję się, że w"Pomniku" też będzie obowiązywać taka zasada. Na razie czytam III tom, ale już zajrzałem na koniec. Nic nie wyjaśnione- co dalej: to już koniec czy będzie IV tom?

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka jest niezła, ale już nie zachwyca tak jak pierwotny cykl. Czegoś jej brakuję, może się przesadnie czepiam, ale odnoszę wrażenie, że jest odrobinę słabiej napisana. A może to ja stałem się dużo bardziej krytyczny? Więcej o tym jak ja mi się czytało cesarzową na http://gamonia.pl/czytac-kazdy-moze-pomnik-cesarzowej-achai-tom-3/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się bardzo podoba i każdy kolejny tom uważam za jeszcze lepszy od poprzedniego. Z niecierpliwością czekam na czwarty tom.... i może piąty bo nie wydaje się czworoksiągów ;)

    Imo Zmiemiański obok Grzędowicza i Piekary to mistrzowie Polskiej fantastyki.

    OdpowiedzUsuń
  6. zniechęciłem sie po 3 tomie achai, i mam watpliwosci czy siegac po pomnik

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!