STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

15 lutego 2014

"Stary, młodzi i morze" - Marcin Jamkowski, Jacek Wacłowski



Tytuł: Stary, młodzi i morze
Autor: Marcin Jamkowski, Jacek Wacłowski
Wydawnictwo: Bezdroża
Rok wydania: 2013

Liczba stron: 312




Mając dwadzieścia lat, zaczyna się odczuwać przemożoną potrzebę spełniania swoich marzeń. Z tego założenia najwyraźniej wyszli również członkowie załogi Starego, ponieważ postanowili opłynąć Amerykę Południową i przez niebezpieczny przylądek Horn dotrzeć do Polskiej Stacji Polarnej. Problemem było jedynie zdobycie pieniędzy na podróż. Trzeba było szukać sponsorów i przekonać rodzinę do wyjazdu. Mimo przeciwności dopięli swego i wyprawa doszła do skutku - co więcej, zakończyła się sukcesem. Młodzi podróżnicy poczuli jednak niedosyt i uznali, że czas zdobyć Amerykę Północną, a po przepłynięciu trudnego Przejścia Północno-Zachodniego także i wybrzeża Kanady. Ta książka to zapis ich niezwykłej podróży.

Stary, młodzi i morze to niezwykle emocjonująca relacja kilku przyjaciół, którzy postanowili spełnić swoje marzenia i wyruszyć w podróż życia. Spisania historii podjął się Marcin Jamkowski, który pracował głównie na materiałach przygotowanych przez kapitana obu rejsów, Jacka Wacłowskiego, i brał udział jedynie w drugiej wyprawie. Trochę szkoda, że takie zadanie przypadło komuś, kto nie widział wszystkiego. Zapewne z tego względu książka przybrała również formę trzecioosobową. Jak dla mnie jest to największa wada tej pozycji. W literaturze podróżniczej najbardziej lubię ten osobisty wydźwięk i narrację pierwszoosobową. Dzięki temu ma się lepszy wgląd w przemyślenia uczestników wyprawy. Tutaj nie mogłam w żaden sposób tego poczuć, co nie do końca mi się spodobało.

Mimo to jest to książka bardzo ciekawa i wciągająca, przedstawiająca ludzi połączonych pasją, jaką jest żeglarstwo. Pasję tę widać na każdym kroku - w relacji, w historiach, na zdjęciach, czy też... na dołączonym przez wydawnictwo filmie. Wszystko to sprawia, że opowiadana przez Jamkowskiego historia jest maksymalnie interesująca i bogata. Równie fajnie czytało mi się o relacjach bohaterów opowieści. Jako najlepsi przyjaciele przeżywali wspaniałe chwile, ale zdarzały im się również scysje. W sumie nie ma się czemu dziwić - pokład jachtu nie sprzyja izolacji, a co za tym idzie - kiedy ma się kogoś dość, nie ma dokąd uciec. Na szczęście bardziej liczył się dla nich cel podróży, dzięki czemu dążyli do niego mimo nieporozumień.

Jest jeszcze jeden plus Starego, młodych i morza: prawdziwą przyjemnością było dla mnie obserwowanie zmagań bohaterów z żywiołem wody. Niebezpieczeństwo groziło im na każdym kroku, mimo to nigdy się nie poddali i wytrwale walczyli z przeciwnościami losu. Tego oczekuję po dobrej książce podróżniczej i cieszę się, że kolejna powieść Bezdroży okazała się tak wspaniałą lekturą, nad którą warto spędzić kilka godzin.

Tym bardziej, że wydano ją z rozmachem i dbałością o detale.

Podsumowując: głównym mankamentem tej historii jest pozbawienie jej narracji pierwszoosobowej, która w dużej mierze przełożyła się na brak osobistego punktu widzenia bohaterów tej niezwykłej książki. Pod każdym innym względem jest to kawał wspaniałej literatury podróżniczej. Podobało mi się wydanie, a także pięknie wykonane zdjęcia do spółki z filmem, który tylko pogłębił moje wrażenia estetyczne. Najlepsza jednak okazała się pasja chłopaków, ponieważ to dzięki niej udało im się osiągnąć to, co sobie zamierzyli.

Ocena:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!