STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

17 kwietnia 2014

"Rycerz Siedmiu Krolestw" - George R.R. Martin


Podczas gdy fani na całym świecie z niecierpliwością wyczekują Wichrów wojny, miłośnicy prozy Martina z Polski mają okazję skorzystać z małego pocieszenia w postaci pozycji Rycerz Siedmiu Królestw, która za granicą znana jest jako Opowieści o Dunku i Jaju. Pierwotnie zbiór ten miał zawierać cztery opowieści, lecz ostatecznie w skład książki wchodzą trzy - ostatnią autor ma napisać dopiero po ukończeniu najnowszej części cyklu Pieśń Lodu i Ognia. Znajdujące się w tej publikacji historie Martin pisał w latach 1998-2010, a zawarte w nich wydarzenia opisują Siedem Królestw na długo przed czasami znanymi z Gry o tron i kolejnych tomów.

Bohaterami tej książki są młody rycerz Dunk oraz jego giermek Jajo. Ten pierwszy został wychowany przez wędrownego rycerza i teraz, po jego śmierci, kontynuuje swoją podróż tak, jak kiedyś robił to jego zbawca i zastępczy rodzic. Ten drugi nie jest zaś zwykłym człowiekiem - to potomek rodu Targaryenów, pozbawiony szans na objęcie władzy w Westeros, którego ojciec wysłał w świat, aby nie marniał w murach zamku, skoro i tak nigdy nie zasiądzie na tronie. Prawda, że już sam zarys fabuły wydaje się interesujący?

A przecież nawet nie o to chodzi! Cały pic polega na tym, by fani wychwycili wszystkie występujące w tekście nawiązania do najsłynniejszego dzieła Martina. To, że akcja opowiadań o Dunku i Jaju dzieje się na wiele lat przed właściwymi wydarzeniami, nie znaczy, że nie mają one nic wspólnego z Pieśnią Lodu i Ognia. Fani wiedzą, że po latach Dunk zostanie dowódcą Gwardii Królewskiej, a jego giermek Jajo - wskutek splotu nieprawdopodobnych zdarzeń - zasiądzie na tronie jako Aegon V Targaryen. Kojarzymy go jako pradziada Roberta Baratheona, a ponadto możemy przeczytać w sadze, iż jego bratem był Maester Aemon, którego możecie pamiętać z Nocnej Straży. Całość zgrabnie się ze sobą łączy, a wyszukiwanie wszelkich nawiązań do sagi to czysta przyjemność. Niby to tylko trzy opowiadania, a ile dają frajdy!

To, co odróżnia Rycerza Siedmiu Królestw od Pieśni Lodu i Ognia to klimat panujący w Westeros. O wojnie nie było wtedy mowy, pokój i dobrobyt sprawiły, że ludzie wędrowali bez obaw z jednego miasta do drugiego, sypiali pod gołym niebem i nie martwili się, że w nocy stracą życie lub cały swój dobytek. Oczywiście nadal można było spotkać liczne przypadki machlojek i przekrętów, ale nie dochodziło do poważnych konfliktów. W książce zabrakło mi typowych dla Martina intryg politycznych, zawiłości wątków oraz poziomu jego sztandarowej sagi, ale mimo to uważam ten zbiór za niezwykle przyjemną lekturę.

Rycerz Siedmiu Królestw to nie lada gratka dla wszystkich fanów kunsztu George'a Martina. Polecam go wyłącznie czytelnikom zaznajomionym z Pieśnią Lodu i Ognia, ponieważ osoby, które dotąd nie miały z nią styczności, mogą pogubić się w gąszczu nazwisk, nazw i tytułów. Dla mnie zbiór opowiadań Martina okazał się strzałem w dziesiątkę i choć nie trzeba mnie było namawiać do jego przeczytania, to jednak wdzięczna jestem wszystkim głosom, które mi o tym nieustannie przypominały. Jeśli tylko lubicie sagę tego autora, oglądacie serial i macie ochotę na większą ilość Westeros, to serdecznie polecam Wam pokojową wersję tej krainy.

Rycerz Siedmiu Królestw, George R.R. Martin, Zysk i S-ka 2014, s. 357.

5 komentarzy:

  1. O rajciu, ciągle widzę recenzje książek George'a R. R. Martina - chyba wszyscy blogerzy uwzięli się na mnie! ;-) Serial uwielbiam, dlatego MUSZĘ dorwać książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś się skuszę na książki tego autora, aczkolwiek to w nieokreślonej przyszłości - na razie dam sobie z nimi spokój, mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pana Martina wręcz kocham, więc bardzo chciałabym przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Martina uwielbiam stosunkowo od niedawna. Z serialem jestem do tyłu i dopiero zaczytuję się w "Starciu królów", a "Rycerza Siedmiu Królestw" już zakupiłam i czeka w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, to chyba w takim razie poczekam z lekturą do czasu, aż zaznajomię się ze wszystkimi książkami z sagi. ;>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!