STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

25 kwietnia 2014

"Więźniowie w Widmowym Zamku" - Anna Łagan


Gdyby pół roku temu ktoś dał mi do przeczytania yaoi, kazałabym mu mocno popukać się w czoło. Że niby ja miałabym studiować książki o tematyce związków homoseksualnych? Nigdy w życiu! Wcześniej wydawało mi się to nie do pomyślenia. Ale przyszedł taki dzień, gdy w moje ręce wpadła powieść Anny Łagan, Więźniowie w Widmowym Zamku, i muszę przyznać, że spodziewałam się wszystkiego, tylko nie bezbrzeżnego zachwytu, który mnie ogarnął po zakończeniu lektury. Od razu przeszły mi też skojarzenia z japońską wersją yaoi, bo to tego najbardziej się obawiałam. Tym samym z ręką na sercu potwierdzam: Anna Łagan napisała dobrą, wręcz zdumiewająco wciągającą historię, o której długo nie zapomnę!

Alric i Arla są dziećmi króla Belerika zrodzonymi z kazirodczego związku. Nie mają łatwego życia, ponieważ z ojcem łączą ich napięte stosunki, a eskalacja konfliktu uzurpatora z ludźmi wiernymi władcy, którego obalił w niesprawiedliwej walce, stają się dla rodzeństwa źródłem zmartwień i kłopotów. Tylko ich wspólny przyjaciel, Vantes, stara im się pomóc w tej patowej sytuacji. Niestety, to za mało, gdyż w krótkim czasie bliźnięta tracą wszelkie wpływy i przestają być mile widziane we własnym domu. Wskutek wielu nieprzyjemnych zdarzeń trafiają na Mgliste Mokradła, gdzie wśród mrocznych lasów stoi Widmowy Zamek. W nim zaś mieszka czarnoksiężnik Jaeden, który szybko zamienia życie rodzeństwa w koszmar.

Więźniowie w Widmowym Zamku to rozczarowująco krótka, lecz niezwykle wartościowa lektura, utrzymana w baśniowym klimacie klasycznego fantasy z domieszką yaoi. Anna Łagan odważnie prezentuje w niej wątki homoseksualne, nie stroniąc od brutalności i tabu, a jednocześnie trzymając się z dala od dokładnych opisów, które mogłyby wzbudzić u odbiorcy konsternację, a nawet szok. Dzięki temu zabiegowi powieść zyskuje subtelność, aurę tajemniczości oraz w jakimś stopniu okazuje się bardziej mroczna niż sądziłam, że będzie. Mimo to świat, w którym egzystują bohaterowie, wydaje mi się barwny i niezwykły. Tym bardziej trudno mi było uwierzyć, że w takiej krainie przychodzi Alricowi i Arli przeżywać najgorsze chwile w ich życiu.

W powieści warto zwrócić uwagę na postać władcy Widmowego Zamku, który jest na wskroś złym, ale i skrzywionym psychicznie człowiekiem. Jego osobowość autorka zarysowuje wręcz po mistrzowsku, dbając o wszelkie detale i pamiętając o tym, by Jaeden sprawiał wrażenie pogrążonego w chaotycznym letargu szarlatana. Sposób, w jaki ów czarnoksiężnik torturuje swoich więźniów, momentami przechodzi ludzkie pojęcie i w zasadzie odbiór tego bohatera po zaledwie pierwszym z nim spotkaniu sprowadza się do pytania: Czy to na pewno jest człowiek? Muszę przyznać, że czarownik wzbudzał we mnie największe emocje. Jednak nie świadczy to o złej kreacji bliźniąt. O ile Arla kryje się w cieniu brata, o tyle Alric reprezentuje prawość, odwagę i szlachetność. Przyjemnie było kibicować mu w odzyskiwaniu wolności.

Nie mogę jednak zapomnieć o samej fabule książki, ponieważ jest ona na tyle interesująca, że czasami zapominałam, iż mam do czynienia z powieścią yaoi. Mocno zaangażowałam się w śledzenie losów rodzeństwa, nierzadko ignorując wszelkie wątki homoseksualne, które i tak z czasem przestały tak bardzo rzucać się w oczy. Z kolei wspomniana przeze mnie wcześniej baśniowość Więźniów w Widmowym Zamku przejawiała się nie tylko w kreacji świata przedstawionego, lecz również w wydarzeniach rozgrywających się na kartach tej historii. Zwłaszcza motyw szkatułki skrywającej największą tajemnicę Jaedena na długo zapadł mi w pamięć.

Choć początkowo mocno wzbraniałam się przed sięgnięciem po powieść Anny Łagan, to finalnie nie żałuję poświęconego jej czasu. Uważam, że jest to nieprzeciętna pozycja warta uwagi oraz godna pochwały, gdyż łączy ze sobą kilka wątków mniej lub bardziej kontrowersyjnych i z na pozór błahej opowiastki zamienia się w dojrzałą historię. Jestem zadowolona z tej lektury i bez skrupułów polecam ją każdemu, kto nie boi się sięgnąć po yaoi. Ja się przemogłam i dzisiaj mogę już powiedzieć, że była to słuszna decyzja.

Więźniowie w Widmowym Zamku, Anna Łagan, The Cold Desire 2013, s. 195.
Recenzja powstała na potrzeby portalu eFantastyka.pl.

1 komentarz:

  1. Bardzo mnie zachęciłaś. Baśniowy klimat? O tak! <3 A okładka jest cudownie magiczna.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!