STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

6 maja 2014

"Nieskończoność" - Holly-Jane Rahlens


Czytałam już kilka całkiem dobrych książek o podróżach w czasie, dlatego nie zwlekałam zbyt długo z decyzją o przeczytaniu Nieskończoności Holly-Jane Rahlens. Byłam strasznie ciekawa, jaką to historię kryje w sobie ta pięknie wydana powieść. Rzeczywistość przerosła wszelkie moje oczekiwania. Potraficie sobie wyobrazić świat, którym rządzi chłodny pragmatyzm, gdzie nie istnieje coś takiego jak jednostka, nie mówi się o sobie w pierwszej osobie, a ludzie zachowują się jak pozbawione uczuć roboty, mimo że nimi nie są? Ja nie potrafiłam, dopóki nie sięgnęłam po tę książkę. Autorka stworzyła niezwykle sugestywny obraz przyszłości, a XXIII wiek z jej wizji to niezbyt przyjemny okres czasu. Ja na pewno nie chciałabym tak żyć.

W tej ponurej rzeczywistości żyje Finn Nordstrom, pracownik Biblioteki Europejskiej w Berlinie 2264 roku. Pewnego dnia chłopak dostaje zadanie: ma przetłumaczyć pamiętnik należący do nastolatki żyjącej na długo przed Mroczną Zimą, która na zawsze odmieniła oblicze planety. Początkowo nie wkłada w pracę zbyt wiele serca, ale z czasem przekonuje się, że dziewczyna z przeszłości żyła w niezwykłym świecie, który Finn bardzo chciałby poznać. Coraz bardziej przywiązuje się do niemej bohaterki pamiętnika, zaczyna analizować jej życie pod każdym możliwym względem, aż w końcu szefostwo proponuje mu udział w tajnym projekcie. Całkowicie zaangażowany w sprawę Finn bez wahania przyjmuje propozycję, choć nie wie jeszcze, że gra, w której weźmie udział, odmieni go nie do poznania i sprawi, że nic nie będzie już takie samo jak kiedyś.

Z początku nie trawiłam Nieskończoności. Nie podobał mi się jej specyficzny język, a zwłaszcza towarzyszące mu neologizmy. Ale wiadomo, że za trzysta lat ludzie nie będą mówili tym samym językiem, co my teraz, więc nie ma się co dziwić, że autorka postarała się o nieznane słownictwo, które pasuje do opisywanych przez nią czasów. Zresztą, im dalej w treść, tym mniejszą uwagę zwraca się na słowa, skupiając ją raczej na fabule. Z nią bywało różnie. Początek był raczej nużący, ale na szczęście akcja szybko nabrała tempa i sprawiła, że czytanie powieści stało się prawdziwą przyjemnością. Przede wszystkim interesujący był dla mnie świat przedstawiony - kompletnie nieprzyjazny jakimkolwiek uczuciom i emocjom, a mimo to tak fascynujący! Z przyjemnością wyłapywałam różnice między teraźniejszością a tym, co Rahlens widzi jako przyszłość Ziemi. Równie miłe w odbiorze okazało się czytanie pamiętnika Eliany, a ponieważ lubię czytać wszelkie tego typu teksty zawarte w powieściach, to można powiedzieć, że byłam podwójnie zadowolona.

Najbardziej jednak przypadła mi do gustu postać Finna, a w szczególności przemiana, jakiej uległ za sprawą swojej tajemniczej misji i pamiętnika Eliany. Z mężczyzny zachowującego się jak android pozbawiony wolnej woli i uczuć, zmienił się w człowieka świadomego istnienia różnych emocji. Stał się odważniejszy i zrozumiał, że mówienie o sobie i dbanie o własne potrzeby jest równie ważne, co dobro ogółu. Przyjemnie jest przyglądać się takiej przemianie na lepsze i własnie dzięki temu Finn na długo pozostanie w mojej pamięci jako przykład bohatera literackiego, który potrafi dostrzec to, co w życiu najważniejsze.

Nieskończoność Holly-Jane Rahlens to powieść, która startuje powoli, ale finiszuje z pompą. Choć początek książki jest taki sobie i właściwie niczym się nie wyróżnia na tle innych antyutopii, to jednak kierunek, w jakim rozwija się fabuła, okazuje się zbawienny dla całości. Z czystym sumieniem informuję Was zatem, że kolejna książka z serii Poza czasem wydawanej przez Egmont to udane dzieło, z którym warto się zapoznać.

Nieskończoność, Holly-Jane Rahlens, Egmont 2013, s. 456.

8 komentarzy:

  1. Ciekawa historia, XXIII wiek? Bardzo mnie to zainteresowało. Nigdy wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tej autorki, więc z pewnością nie zapomnę o tej pozycji. Pozdrawiam, Marcelina ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś mnie nie przekonuje ta książka do przeczytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chętnie sięgnę po tę książkę. Okładka mnie zaczarowała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią przeczytam tę książkę. Okładka jest przepiękna ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z poprzedniczkami, że okłada jest czarująca i bardzo bardzo zachęcająca! Ale treść też niczego sobie, chociaż czytanie o przyszłości trochę mnie zawsze niepokoi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęciłaś mnie do tej powieści. Okładka rzeczywiście śliczna. :)
    Szkoda, że moja biblioteka taka uboga...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka leży przede mną i czeka na otworzenie..
    http://art-forever-in-my-mind.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Po przeczytaniu od razu się w niej zakochałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!