STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

8 czerwca 2014

"Dar Julii" - Tahereh Mafi

Recenzje poprzednich tomów: Dotyk Julii Sekret Julii

Nie mogę uwierzyć, że to koniec, a Dar Julii to ostatni tom serii, którą pokochałam z całego serca i czytałam z wypiekami na twarzy już od momentu publikacji inaugurującego ją Dotyku Julii. Z jednej strony nie mogłam się doczekać lektury trzeciej części tej historii, a z drugiej chciałam odwlec ten moment jak najdłużej, bo nie mogłam pogodzić się z tym, że nie będzie kolejnej książki i nie będę już miała możliwości czytać o bohaterach, z którymi zdążyłam się już porządnie zżyć. Niestety, jestem też raczej niecierpliwa i w efekcie rzuciłam się na powieść od razu po wyjęciu jej z koperty. Dzień później była już skończona.

Dar Julii jest doskonały. Wielokrotnie miałam tak, że kończąc jakąś serię, czułam pewien niedosyt, a nawet rozczarowanie. Tutaj tego nie było. Ostatni tom przygód Julii jest fascynujący, trzymający w napięciu i pełen emocji. Okazał się znacznie lepszy niż miałam nadzieję, czy nawet spodziewałam się, że będzie. Zakładałam jakiś margines błędu, ale Tahereh Mafi nie pozwoliła sobie na nawet najdrobniejsze potknięcie.

Wszyscy pamiętamy jak epicko zakończył się Sekret Julii, przez co nie mogliśmy się doczekać tego, co będzie dalej. Dar Julii rozpoczyna się spokojnie, ale za to z rozmachem. Julia przebywa w kwaterze Aarona, powoli dochodząc do siebie, lecz tęskni za przyjaciółmi, a zwłaszcza za Adamem, Kenjim i Jamesem. Nasza główna bohaterka wciąż ma wiele do powiedzenia w walce z Komitetem Odnowy, a jej nowy sprzymierzeniec, którego zyskuje w całkiem dziwnych okolicznościach, robi duże wrażenie i nie zawaha się przed niczym, by wspomóc ją w obalaniu reżimu. Rozpoczyna się wyścig z czasem, a ten, kto go wygra, zdobędzie władzę w kraju.

Przyznaję się bez bicia: mało mnie obchodziła kwestia walki z Komitetem Odnowy. Liczyło się dla mnie tylko to, czy ostatecznie zwycięży Team Warner, czy może Team Adam. Wiecie, że od czasu Dotyku Julii zmieniłam front i kibicowałam Aaronowi, prawda? W sumie nie żałuję swojej decyzji, bo przemiana Adama okazała się dla mnie nie do przyjęcia. W pierwszym tomie był cudowny, w drugim zrobiły się z niego ciepłe kluchy, a w trzecim wyszło szydło w worka i Kent objawił się jako największy palant serii. Tym samym usprawiedliwiłam się w duchu i już bez wyrzutów sumienia trzymałam kciuki za człowieka, którego wcześniej miałam za prawdziwego socjopatę i złoczyńcę. Decyzja Tahereh Mafi przeszła najśmielsze moje oczekiwania - można wręcz powiedzieć, że autorka postąpiła zupełnie inaczej niż większość jej koleżanek po fachu. Nie dość, że całą serię napisała inaczej, wplatając w nią kwieciste metafory i niesamowity styl narracji, to na dodatek zrobiła coś, na co nie odważyłoby się wielu pisarzy. Dzięki temu powieść skończyła się wprost cudownie i była tak ekscytującym przeżyciem, że wkrótce przeczytam cały ten cykl jeszcze raz, tak bardzo chcę to przeżyć po raz drugi! I mówię Wam, podczas lektury 55 rozdziału będziecie piszczeć i krzyczeć z radości!

Sama kwestia obalenia reżimu nie była aż tak interesująca jak trójkąt miłosny, ale w sumie autorka fajnie to rozegrała - co prawda bez fajerwerków, lecz nie mam jej tego za złe. Wszystko skończyło się tak jak powinno. Julia wybrała właściwego faceta, walka zakończyła się zwycięstwem odpowiednich osób i w niebanalny sposób, a finał tylko potwierdził fakt, że Dar Julii to doskonałe zwieńczenie cyklu, genialna książka i historia. Ja jestem oczarowana lekturą tej powieści i cieszę się, że przeszła moje oczekiwania. Tahereh Mafi zakończyła serię godnie i sprawiła, że jestem naprawdę usatysfakcjonowana. Bez wątpienia i Wam książka przypadnie do gustu, dlatego czym prędzej weźcie się do lektury, bo warto!

Dar Julii (Dotyk Julii #3), Tahereh Mafi, Moondrive 2014, s. 384.

11 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc, mam na półce 1. tom, nieprzeczytany i nie wiem, co będzie dalej. Trzeba czytać po kolei, prawda? Może kiedyś nadejdzie taki dzień, kiedy sięgnę po 1., 2. a w końcu trzeci tom :)
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wystarczy tylko że zaczniesz pierwszą część a wciągnie cię tak że nie zauważysz nawet kiedy przeczytasz wszystkie tomy :) W wypadku tej serii wystarczy tylko zacząć .

      Usuń
  2. Posiadam pierwszy tom i mimo, że każdy tak poleca, ja jak na razie nie mam na nią ochoty. Ale na pewno kiedyś to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam te bardziej i te mniej przychylne opinie o tej serii, ale sama się jeszcze za nią nie zabrałam. W wakacje... jeśli starczy czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam to samo ;) Według mnie pani Mafi nie mogłaby lepiej zakończyć tej serii. I Aaron... awww ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, tak, tak! Wreszcie ktoś kto kocha tą książkę tak samo jak ja plus wątek 'kogo wybierze Julia' jest dla niej ważniejszy niż walka o przetrwanie ;) Bardzo dobra recenzja, mam zdecydowanie takie samo zdanie jak ty! :D Pozdrawiam i zapraszam do siebie :* (totallbooknerd7.blogspot.com)

    PS Widzę ze rozumiemy sie co do rozdziału 55 ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. „Dar Julii” zdecydowanie jest moim ulubionym tomem. :D Zupełnie nie spodziewałam się, że autorka tak zakończy tę serię. Przy pierwszym tomie było mi ciężko, ale warto było przeczytać całą trylogię. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Poleciłabyś mi książki podobne do serii Dotyk Julii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że możesz spróbować z serią "Przez burze ognia", "Piątą Falą", "Nową Ziemią" oraz "Partialsami" :)

      Usuń
  8. "Dar Julii" to najlepszy to z tej serii! Świetna recenzja. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!