STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

19 czerwca 2014

"Droga do zapomnienia" - Eric Lomax


Jakieś dwa miesiące temu miałam przyjemność sięgnąć po Drogę do zapomnienia Erica Lomaxa. Powieść ta przedstawia prawdziwą historię życia autora, który przetrwał piekło japońskiego obozu jenieckiego w czasach II wojny światowej. Niedawno została ona zekranizowana, a główne role przypadły Colinowi Firthowi i Nicole Kidman. Filmu jeszcze nie widziałam, ale wiem, że po przeczytaniu książki chciałabym ją porównać z filmową adaptacją i przekonać się, czy jest ona równie dobra, co jej literacki pierwowzór.

Eric Lomax od dziecka interesował się koleją, a jego ulubionym zajęciem było poznawanie nowych modeli lokomotyw. Nikt, a już zwłaszcza najbliższa rodzina, nie spodziewał się, że gdy wybuchnie II wojna światowa, ten oderwany od rzeczywistości młody człowiek pójdzie na front. Razem z Królewskim Korpusem Łączności Lomax wyruszył bronić wschodnich granic Imperium Brytyjskiego i właśnie tam trafił do japońskiego obozu jenieckiego. Początkowo nie było to dla niego aż tak traumatyczne przeżycie - Japończycy szanowali go za jego wiedzę i z tego powodu nie był traktowany zbyt surowo. Do czasu, gdy nie oskarżono go o szpiegostwo...

Odkąd przeczytałam Inny świat Gustawa Herlinga-Grudzińskiego i szereg innych powieści o takiej tematyce, zaczęłam interesować się kwestią obozów i osadzonych w nich więźniów, którzy, najczęściej sami, opowiadali o swoich przeżyciach. Pewnie dlatego tak ochoczo zabrałam się za Drogę do zapomnienia. Nie odczuwałam przyjemności z czytania o tak tragicznych wydarzeniach, jednak uważam, że jest to książka, którą warto przeczytać, by dowiedzieć się jak wyglądały obozy japońskie. Zwłaszcza dlatego, że do tej pory większość z nas nie wiedziała o ich istnieniu. O niemieckich obozach zagłady - owszem, ale o tych - już nie bardzo.

Historia Erica Lomaxa jest wyjątkowa za sprawą tego, że on sam jest jej narratorem. Wszystko, co przeżył i zapamiętał, poznajemy z jego osobistego punktu widzenia, dzięki czemu powieść zapada głęboko w pamięć, a ponieważ zostało to spisane i wydane, zyskujemy pewność, że przeżycia autora nie zostaną zapomniane. W trakcie czytania jego dzieła cały czas zdajemy sobie sprawę z tego, że to wydarzyło się naprawdę. Wszystkie te okropieństwa wojny, tortury, przesłuchania, śmierć obozowiczów rzeczywiście miały miejsce, a autor Drogi do zapomnienia przeżył to, by dziś opowiedzieć o tym innym. Mnie opowieść Lomaxa głęboko poruszyła i z pewnością długo o niej nie zapomnę. Tematyka jest wprawdzie trudna, ale wychodzę z założenia, że należy się z nią zapoznać chociażby z szacunku dla osób, które to przeżyły.

Bardzo ważnym elementem książki jest motyw przebaczenia. Pewnego dnia Lomax był torturowany, a wszystkiemu przyglądał się tłumacz, Takeshi Nagase. Eric nawet po latach nie był w stanie wybaczyć mu tego, że gdy sam cierpiał katusze w trakcie przesłuchania, Nagase nie kiwnął nawet palcem, by mu pomóc. Dopiero w kwiecie wieku autor książki dojrzał do tego, by spotkać się z Japończykiem i być może spróbować mu wybaczyć. Czy mu się udało, sprawdźcie sami, czytając jego powieść.

Droga do zapomnienia to pełna emocji i niezwykle wzruszająca historia, której poznanie było dla mnie niesamowitym przeżyciem. Uważam czas spędzony na jej lekturze za naprawdę wartościowy i sądzę, że nie mi jednej powieść Erica Lomaxa mogłaby przypaść do gustu. Nie mam wątpliwości, że i Wy nie pozostalibyście obojętni wobec przeżyć głównego bohatera tej historii. Warto przyjrzeć się Drodze do zapomnienia bliżej.

Droga do zapomnienia, Eric Lomax, Znak 2014, s. 347.

4 komentarze:

  1. Zapowiada się bardzo wzruszająca lektura i na pewno kiedyś po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno po nią sięgnę!

    http://wszechstronnie-zaczytana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za tematami wojennymi niestety, choć książka wydaje się ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że jest również książka. Miałam ochotę obejrzeć film, jednak najpierw chyba przeczytam powieść :) Całkiem tutaj miło. Zostanę stałym czytelnikiem! pozdrawiam

    kacik-kultury.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!