STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

21 czerwca 2014

"Jedyna" - Kiera Cass [przedpremiera]

Recenzje poprzednich tomów: Rywalki | Elita

Lektura ostatniego tomu Selekcji była dla mnie gorzko-słodkim doświadczeniem. Z jednej strony byłam tak ogromnie podekscytowana wielkim finałem, że nie mogłam wysiedzieć na miejscu, a z drugiej ani trochę nie czułam się na siłach, by pożegnać ulubionych bohaterów raz na zawsze. Jasne, że będę mogła powracać do książek Kiery Cass, ale nie oszukujmy się - to nie będzie to samo, co czytanie nowych, nieznanych historii, które mogłabym poznawać w nieskończoność. Jak to się mówi? "Wszystko, co dobre, szybko się kończy".

Napięcie w zamku sięga zenitu. Maxon jest coraz bliższy podjęcia ostatecznej decyzji, choć nie jest ona ani łatwa, ani przyjemna. America jest już właściwie pewna swojego wyboru, ale by jej marzenia się ziściły, musi na nowo zyskać zaufanie swojego wybranka, które utraciła za sprawą swojego karygodnego zachowania. Koniec Selekcji zbliża się wielkimi krokami, co wykorzystują rebelianci, a finał na zawsze odmieni losy kraju.

Ciężko uwierzyć, że to naprawdę koniec, ale jakby nie patrzeć, nie mogłam wymarzyć sobie lepszego finału. Seria skończyła się dokładnie tak jak powinna, a wszystkie nieukończone wątki doczekały się dopowiedzenia. Uzyskałam tym samym odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, a autorka przysporzyła mi wielu momentów, w których mogłam bezkarnie uprawiać swój fangirling. Jak wiecie, jestem ogromną fanką Maxona, a zatem każda scena z jego udziałem była dla mnie na wagę złota. Tych było w książce całkiem sporo! Ogólnie jestem pod wrażeniem pracy Kiery Cass. Fabuła wieńczącego serię tomu została przez nią poprowadzona z wielkim zaangażowaniem i dbałością o detale. Akcja toczyła się w przyzwoitym tempie, a wydarzenia była więcej niż absorbujące. I, uwaga, w tym tomie ginie kilka ważnych osób! Nie potrzebuję niczego więcej, aby zachwycić się powieścią. Jedyna posiada według mnie wszelkie znamiona bestselleru. Dodatkowym atutem książki jest to, że różnica w stylu pisania Kiery Cass jest widoczna gołym okiem. Rezultaty jej pracy z tekstem przeszły moje najśmielsze oczekiwania, bowiem nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobrze!

W Elicie trudno mi było zaakceptować brak zdecydowania Americi w kwestii wyboru życiowego partnera. W sumie trochę ją teraz rozumiem, bo sama w wieku siedemnastu lat nie potrafiłam nawet zdecydować się na konkretne przedmioty zdawane na maturze, a co dopiero, gdybym miała wybierać męża! Niemniej jednak strasznie denerwowało mnie jej zachowanie, bo widać było jak na dłoni, że to, co łączyło ją z Aspenem, nie jest tym, co czuje do Maxona. Ale nie, America musiała niemal do końca zgrywać niezdecydowaną, co w efekcie i tak obróciło się przeciwko niej. Na szczęście w Jedynej Mer była już w pełni przekonana o słuszności swojego wyboru... Tyle że los nadal rzucał jej kłody pod nogi. Rany, frustracja w trakcie lektury tego tomu sięgała u mnie zenitu. Śmiałam się i na przemian płakałam, krzyczałam i zapowietrzałam, a pamiętajcie, że czytałam go po angielsku, a więc zapewne rozumiałam piąte przez dziesiąte. Mimo to lektura przysporzyła mi tylu emocji, że wystarczy mi ich do końca roku! Niesamowite, prawda?

Maxon w Jedynej wspina się na wyżyny bycia ideałem. Nie wiem jakim cudem Kiera Cass wpadła na pomysł jego kreacji, ale musiała doznać jakiegoś objawienia, bo ten chłopak w ogóle nie ma wad! Gdzie takiego znaleźć, powiedzcie mi!? Każda scena z jego udziałem jest majstersztykiem, jego słowa wywołują ciarki na plecach, a i można się dowiedzieć co niego o jego przeszłości i rodzinie... Nie do końca może to być miłe dla kogoś, kto darzy go tak wielkim uwielbieniem, co ja, niemniej jednak, by jeszcze lepiej poznać Maxona, warto przełknąć łzy i zapoznać się z tym, co autorka ma do powiedzenia na jego temat.

Kiera Cass w Jedynej zaserwowała czytelnikom idealne zakończenie cudownej historii o miłości rodzącej się w bajkowej scenerii, która nie jest tak idealna, jak mogłoby się wydawać. Ogrom emocji, które towarzyszyły mi w trakcie lektury trzeciego tomu, sprawiły, że było to dla mnie wyjątkowe przeżycie. Szczerze pokochałam Americę i Maxona, a Kierze Cass będę do końca życia wdzięczna za podzielenie się ze mną ich losami. Cieszę się, że miałam okazję przeczytać tak wspaniałą trylogię. Żal byłoby sie z nią nie zapoznać, dlatego jeśli do tej pory nie mieliście do czynienia z Selekcją, koniecznie nadróbcie braki.

Jedyna (Selekcja #3), Kiera Cass, Jaguar 2014, s. 328.

22 komentarze:

  1. Właśnie jestem świeżo po lekturze pierwszej części i muszę powiedzieć, że mam mieszane odczucia z jednej strony spodziewał się czegoś zupełnie innego z drugiej nie jest tak źle , momentami ksiązka dłużyła mi się niemiłosiernie, jednak zakończenie mnie troszkę zaskoczyła. Z ciekawości chyba sięgnę po drugą część:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja bym chciała, żeby książka wyszła teraz, a nie na jesieni. Tyle czekania....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na chomikuj.pl masz tłumaczenie książki.Obecnie jest 20 rozdziałów i mniej więcej co 5 dni pojawiają się dwa kolejne. :)

      Usuń
  3. Cieszę się, że napisała Pani tą recenzję. Trochę mnie to uspokoiło. Tydzień temu pochłonęłam 'Rywalki' oraz 'Elitę'. Teraz tylko potrafię myśleć o Americe, Maxonie i o tym, jak potoczy się cała akcja w 'The One'... Nie wiem co mogłoby się ze mną stać do października. O.o

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę ją kiedyś przeczytać, koniecznie.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam okazji czytać, ale mam ogromną nadzieję to nadrobić :) Po cichu liczę na drobne pożyczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem pierwsza część nie jest taka doskonała, w kazdym razie nie zachęca do dalszej lektury. Zastanowię, czy przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dla mnie cała ta seria, ale gratuluję recenzji przedpremierowej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem dopiero po "Rywalkach", nie miałam jeszcze okazji przeczytania kolejnych części, ale Maxon tak strasznie mnie denerwuje, że to przechodzi ludzkie pojęcie. :D Najgorsza postać książkowa, z jaką się ostatnio spotkałam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie zabieram się za lekturę drugiego tomu, a potem The One.
    Czytadła Tetiisheri

    OdpowiedzUsuń
  10. Och, właśnie walczę ze sobą, że by nie kliknąć na Amazonie "kup" i nie rzucić się na e-booka. Dopiero co skończyłam czytać "Elitę" i nie wiem, czy dam radę wytrzymać do polskiej premiery trzeciego tomu...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem właśnie w trakcie czytania ''Elity'' i mnie także strasznie irytuje zachowanie Americi. Jednak wiem, że na pewno przeczytam ostatnią część, by choć dowiedzieć się jak pani Cass zakończy tą serię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany! Kobieto ! Ty to umiesz narobić ochoty na książkę (a i tak miałam nie małą). I jak tu teraz dotrwać do polskiej premiery :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja czekam aż moja koleżanka przeczyta i biorę się za rywalki i elitę :)
    A Ty już 3 część przeczytałaś. :P
    P.S. Jak ci się udało nawiązać współpracę z tyloma wydawnictwami ?
    http://maximumofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna przedpremiera. Mam pytanie i bardzo mi zależy, żebyś na nie odpowiedziała, ponieważ jestem tean Aspen i chcę wiedzieć co się z nim stało z Aspenem? Czy to prawda że ożenił się z Lucy, czy to tylko plotki i domysły reszty bloggerek? A może właśnie on zginął? Proszę odpowiedz na to bardzo nurtujące mnie pytanie na moim blogu.
    Zapraszam do siebie, to nie reklama tylko zaproszenie
    http://do-wyboru-do-koloru-projekty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Boże powiedzcie w końcu, kogo wybrał Maxon? Przeczytałam te diabelne 20 dostępnych rozdziałów w internecie, ale ciekawość zżera mnie całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeju, nie mogę się nadziwić tą książką! Jestem zachwycona, nie, to za mało, to nie do opisania! Już dawno nie czułam się tak po zakończeniu serii. Genialna! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Najwspanialsza książka EVER !!!!! Kocham całą serię i "połknęłam" praktycznie jednym tchem. Nie mogłam usiedzieć na miejscu nie czytając jej... Nie mogę doczekać się "The Queen", "The Favourite" i "The Heir" !!!! GENIALNE :D !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem w trakcie czytania pierwszej książki i nie mogę się doczekać kiedy przeczytam kolejne części

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie planuję się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przeczytałam całą serię . Powiem tak... KOCHAM TĄ SERIĘ ! Długo czekałam na coś co będzie się mierzyć z moimi ukochanymi Igrzyskami a Selekcja naprawdę moim zdaniem pobiła je . :) Nie wiem czy to przez fabułę czy przez przyjemny styl pisania czy przez ukochanego Maxona :) Dziwię się autorce skąd wzięła pomysł na tak idealnego chłopaka :D Dobrze że jest przedsprzedaż The Heir , ledwo wytrzymałam te pół roku w oczekiwaniu na kontynuację :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!