STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

2 czerwca 2014

"Troje" - Sarah Lotz


Wystarczy dobry PR, żeby książka stała się fenomenem jeszcze przed premierą. Czarne koperty, zachowanie w tajemnicy tytułu powieści, a także enigmatyczne wzmianki w mediach, to przemyślana akcja marketingowa, dzięki której Troje autorstwa Sarah Lotz chcieli przeczytać wszyscy, zanim książka pojawiła się w sprzedaży. Zaintrygowana opisem i oczarowana pomysłem na promocję, byłam jedną z pierwszych osób, które wzięły tę książkę do ręki. I muszę przyznać, że to był świetny wybór, bowiem Troje to genialna powieść!

Samolot powszechnie uważany jest za najbezpieczniejszy środek transportu. Jako osoba, która nigdy jeszcze nie leciała, usilnie próbuję wierzyć specjalistom na słowo, ponieważ zaraz po skończeniu studiów zamierzam w ten sposób podróżować - często i daleko. Nie mogę powiedzieć, by blurb powieści Sarah Lotz podniósł mnie na duchu. Cztery katastrofy lotnicze jednego dnia? Dla mnie zakrawa to na atak terrorystyczny, ale mniejsza o to. Rzadko kiedy zdarza się, żeby w ciągu jednego dnia miały miejsce cztery takie wypadki. Jeszcze rzadziej ktoś takie katastrofy przeżywa. Tymczasem z tzw. Czarnego Czwartku z życiem uchodzi trójka dzieci. Cud, prawda? Niestety, próba wyjaśnienia okoliczności wypadku i kwestia przeżycia młodych pasażerów bardzo szybko stają się pożywką dla miłośników teorii spiskowych. Dzieci zostały uratowane przez Obcych, a może same posiadają jakieś tajemne moce? Najpopularniejsza jest teoria o nadejściu Antychrysta, które poprzedza przybycie Czterech Jeźdźców Apokalipsy. Wybucha masowa histeria, a Kościół dochodzi do wniosku, że wypadek przeżyło jeszcze jedno dziecko, ostatni z biblijnych Jeźdźców, którego trzeba schwytać. Rozpoczyna się polowanie, czemu towarzyszy szereg nieprawdopodobnych wydarzeń.

Na pochwałę zasługuje wydanie powieści. Ciemna, klimatyczna okładka w połączeniu z barwionymi na czarno stronami zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Właśnie takich książek potrzeba nam na rynku: wyrazistych, enigmatycznych i rzucających się w oczy. Jeśli treść okazuje się równie niezła, co wygląd publikacji, to sukces wydawniczy i łatka bestselleru wydają się być tylko kwestią czasu. Czy czeka to powieść Sarah Lotz?

Bez wątpienia książka budzi sporo emocji i kontrowersji. Masowa histeria, teorie spiskowe, manipulowanie ludzkim postrzeganiem, czy też wykorzystywanie czyjejś wiary do siania paniki, to tematy, o których wszyscy chętnie dyskutują. Dlatego uważam, że o Troje będzie się mówić jeszcze długo po premierze. Dla autorki nie istnieje tabu, fabuła jest brutalna, akcja kipi od nagłych zwrotów, a bohaterowie są wyraziści i postawieni na tle realistycznych wydarzeń. Dzięki temu powieść jest wyjątkowa i szybko się ją czyta, mimo sporej objętości. Na dodatek sam sposób przekazywania informacji jest godny uwagi - Troje to książka w książce, a oprócz normalnego, bitego tekstu, ma się tu do czynienia z transkrypcjami nagrań, fragmentami rozmów z czatów, e-maili, czy też wywiadów i raportów. To zdecydowanie nie jest klasycznie napisana powieść, ale dzięki temu jeszcze bardziej intryguje na jej zawartość. Prosty i skuteczny zabieg, a naprawdę dobrze wpływa na odbiór.

Troje to dość ciężka powieść, podejmująca kontrowersyjny temat manipulacji religijnej, kończąca się tak, że człowiek długo potem nie jest w stanie sięgnąć po inną pozycję. Towarzyszące przy lekturze emocje są silne, a cała ich gama - od złości, żalu, po smutek, wstyd i niepewność - tylko wzmaga nasz apetyt na więcej. Muszę przyznać, że fabuła wymyślona przez autorkę jest niezwykle drobiazgowa i przemyślana, co z kolei sprawia, że realizm historii jest niemalże namacalny. W zasadzie opisać tę książkę jest niezwykle trudno, a najlepiej jest się przekonać samemu o jej wyjątkowości. Co też serdecznie Wam wszystkim polecam.

Troje, Sarah Lotz, Akurat 2014, s. 480.

9 komentarzy:

  1. Sama nie wiem czy czytać.. Obawiam się, że po jej przeczytaniu będę się bała wsiąść ponownie do samolotu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na wielu blogach spotkałam się z pozytywnymi opiniami o tej książce, w wyniku czego dziś już odbieram gotowe już zamówienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam bardzo podobne zdanie do Twojego. 'Troje' przypadli mi do gustu i na pewno długo o nich nie zapomnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy powienien to przeczytać, a genialny PR sprawia, że każdy chce :) na mnie również zrobiła wielkie wrażenie, polecam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podsycasz tylko mój apetyt na powieść Troje mówiąc, że jest wyjątkowa i intrygująca. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oprócz tego, że w oczywisty sposób dałam się złapać na przedpremierowy marketing tej książki, spodobała mi się również jej treść. W tym przypadku reklama jest uzasadniona i współmierna do zawartości. Naprawdę dobrze czyta się ten tekst, mechanizmy są opisane wiarygodnie i jestem pewna, że takie wydarzenie mogłoby mieć skutki dokładnie identyczne jak w książce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo kusisz, a w bibliotece jeszcze nie ma:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszą mnie wszelkie pozytywne recenzje, a i ta cała otoczka jest świetna i na pewno "dobrze robi" tej książce. ;-) Zacieram dłonie na samą myśl o tej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię czytać twoje recenzje, uważam że masz do pisania talent. Jeśli zechciałabyś odwiedzić mój blog, to byłabym bardzo wdzięczna http://inspiracje-na-papierze.blogspot.com. Ja dopiero zaczynam ale zapraszam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!