STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

3 lipca 2014

"Milion słońc" - Beth Revis

Recenzja poprzedniego tomu: W otchłani

Milion słońc to długo wyczekiwana przeze mnie kontynuacja bardzo dobrze przyjętej na całym świecie serii W otchłani. Jej pierwszy tom, zatytułowany identycznie jak cykl, należał do grona najlepszych książek, które przeczytałam w 2013 roku. Zachwycił mnie rzadko spotykaną w książkach dla młodzieży wielowątkowością, a także licznymi intrygami wplecionymi w ciężkie życie mieszkańców Błogosławionego - statku kosmicznego, który miał ich bezpiecznie dowieźć na nową Ziemię. Czy i ten tom przypadł mi do gustu?

Nie ma sensu owijać w bawełnę - Milion słońc to równie wciągająca lektura, co jej poprzedniczka. Beth Revis po raz kolejny sprawiła, że zostałam wessana w intrygującą fabułę niczym materia kosmiczna przez czarną dziurę. Autorka co chwilę zaskakuje ciekawymi wątkami, niebanalnymi rozwiązaniami, a przede wszystkim dopracowaną i dopiętą na ostatni guzik wizją. Do tego warto wspomnieć o ciągle obecnym w fabule wątku kryminalnym, który w przypadku tej powieści wręcz się rozwija, dzięki czemu niezwykle trudno oderwać się od niej chociażby po to, by zrobić sobie herbatę. Wrażenia przy czytaniu Miliona słońc są niezapomniane.

Tym razem Amy i Starszy stają przed nowym wyzwaniem. Frustracja na Błogosławionym sięga zenitu i bunt załogi wisi na włosku. W sumie nie ma się czemu dziwić, bo każdy, kto dowiedziałby się, że prawdopodobnie nie dotrze do upragnionego celu i umrze w bezkresie Wszechświata, zachowałby się tak samo. Ja również, gdybym była zamknięta w ogromnej puszce bez szans na ucieczkę, najpewniej zmieniłabym radykalnie swoje zachowanie. Uważam zatem, że bunt to najmniejszy problem, z jakim główni bohaterowie mogą się borykać w trakcie międzygwiezdnej podróży. Ale Beth Revis nie byłaby sobą, gdyby nie utrudniła życia stworzonym przez siebie postaciom jeszcze bardziej niż dotychczas. W ten sposób powstał dość złożony, a przez to wprost fascynujący wątek, w którym Amy i Starszy próbują rozwikłać skomplikowaną zagadkę. Jej rozwiązanie przyniesie odpowiedzi na nurtujące ich pytania, ale zadanie nie jest ani proste, ani tym bardziej przyjemne.

Podobnie jak w tomie pierwszym i tutaj równolegle do wydarzeń, które opisałam wcześniej, toczy się wątek romantyczny. W przypadku Miliona słońc ujęcie tematu miłości jest surowe, wręcz okrojone do minimum. Wprawdzie uczucia targające bohaterami są silne i ważne dla ich wzajemnej relacji, ale mimo wszystko nie jest to coś, co wysuwa się na pierwszy plan i przyprawia o atak cukrzycy. Miłość w powieści Revis ukazana jest w sposób spokojny i wyważony, a mi bardzo się to podoba, bo nie lubię nachalności i słodzenia na potęgę.

Głównym wątkiem jest według mnie dążenie Amy i Starszego do odkrycia prawdy. Po drodze ta dwójka musi podjąć kilka ważnych decyzji i ze względu na to cieszę się, że narracja poprowadzona jest z dwóch punktów widzenia. Dzięki temu można poznać motywy, jakimi kierują się główni bohaterowie, a także spojrzeć na daną sprawę oczami dwóch całkiem odmiennych osób, co zawsze mnie fascynowało. Dodatkowo lekki styl autorki uprzyjemnia lekturę i nie wywołuje uśmiechu politowania na twarzy osób, dla których język powieści ma znaczenie. Wszystko to składa się na świetnie napisaną space operę - kolejną, która podbiła moje serce.

Milion słońc to zadziwiająco udana kontynuacja W otchłani. Zwykle drugie tomy nie dorastają do pięt swoim poprzednikom, a tu taka miła niespodzianka! Beth Revis stworzyła fascynującą opowieść rozgrywającą się w kosmosie, która od pierwszej do ostatniej strony intryguje, a jej lektura sprawia ogromną przyjemność. Bez wątpienia jest to książka, którą warto polecić osobom, które czytały pierwszą część historii Amy i Starszego, a bały się, że druga będzie porażką. Z ulgą mogę poświadczyć, że nie można się na niej zawieść.

Milion słońc (W otchłani #2), Beth Revis, Publicat 2013, s. 376.
Recenzja powstała na potrzeby portalu eFantastyka.pl.

5 komentarzy:

  1. Super, że udana :-) Coraz częściej mi się zdarza, że druga część to porażka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podobała ta część! Jest lepsza od pierwszej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam pierwszej części, jednak cieszę się, że druga jest taka dobra. Nie będę musiała spotykać się z rozczarowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzecia część jest jeszcze lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również uważam, że "Milion słońc" jest kolejnym sukcesem Beth Revis ♥
    Nie dość, że całkowicie mnie wciągnęła, to jeszcze miałam po niej "kaca książkowego" :D

    Zapraszam do siebie: http://a-million-suns.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!