STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

17 lipca 2014

"Pozostawieni" - Tom Perrota


O książce Toma Perroty dowiedziałam się dopiero po tym jak w telewizji wyemitowano serial zrealizowany na jej podstawie. Ze względu na niebanalną tematykę bardzo chciałam poznać oryginalnych Pozostawionych i w sumie szybko udało mi się to osiągnąć. Czy warto było sięgnąć po tę powieść, czy może jednak serial był od niej lepszy? Jako że jestem obeznana i z jednym, i z drugim, muszę przyznać, że książka spodobała mi się dużo bardziej od ekranizacji stacji HBO. Poniżej postaram się wyjaśnić dlaczego tak się stało.

Między serialem a powieścią widać jedną zasadniczą różnicę. Aby ekranizacja osiągnęła komercyjny sukces, zwykle coś musi się w niej dziać. W literackim pierwowzorze niewiele się dzieje, dlatego twórcy serialu musieli dużo nazmyślać i zbudować wokół fabularnej fasady coś na kształt akcji, której w książce się nie uświadczy. Odnoszę wrażenie, że Tom Perrotta, pisząc Pozostawionych, wcale nie zamierzał ciągnąć w nieskończoność wątku tajemniczego zniknięcia 2% populacji ludzkiej. W jego zamyśle to się po prostu stało, zaś tym, na czym autorowi zależało najbardziej, było ukazanie tego jak radzili sobie ze stratą ocalali. Nudy, prawda?

Nic bardziej mylnego! Dzięki temu, że autor skupił się na codziennym życiu bohaterów książki, pokazując jak najdokładniej ich sposoby radzenia sobie ze stratą bliskich lub po prostu samą ideą zniknięcia, powieść wręcz kipi emocjami i uczuciami. Wiadomo, że reakcje uzależnione są od indywidualnych predyspozycji człowieka i tutaj bardzo to widać. Jedni rozpaczają, drudzy w skrytości ducha tańczą z radości - każdy inaczej radzi sobie w niecodziennej sytuacji. Czasami to, co dla jednych jest powodem rozpaczy, dla drugich stanowi wybawienie od kłopotów. Pozostawieni to książka o zwykłych ludziach i próżno w niej szukać fantastyki naukowej, bo nie o to pisarzowi chodziło - i w gruncie rzeczy podziwiam go za to, że tak wszystko rozegrał.

Choć tematyka sama w sobie do najlżejszych nie należy, powieść Perrotty czyta się szybko i bezproblemowo. Najbardziej rzuca się w oczy to, że mimo wszystko czytelnik jest poruszony tym, co właśnie czyta, choć jest to przedstawione w przystępny sposób. Przywykłam chyba do tego, że zazwyczaj w parze z poważną tematyką idzie mocno przytłaczający styl - cieszę się, że u autora Pozostawionych zaobserwowałam, że łaknący emocji i powagi człowiek wcale nie musi być skazany na ciężkostrawny tekst, który trzeba później odchorować jakąś głupawą historyjką na rozluźnienie. Jest to według mnie cecha dobrej literatury.

Pozostawieni to naprawdę interesująca powieść, którą warto przeczytać. Dobrze się stało, że za pomocą serialu HBO Tom Perrotta otrzymał najlepszą z możliwych reklamę swojego dzieła. Mam nadzieję, że wielu zapalonych serialomaniaków postanowiło porównać ekranizację z książkowym pierwowzorem, bo uważam, że warto. Przeczytajcie koniecznie!

Pozostawieni, Tom Perrotta, Znak 2014, s. 368.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!