STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

25 sierpnia 2014

"Anioły jedzą trzy razy dziennie" - Grażyna Jagielska


Grażyna Jagielska to żona korespondenta wojennego, Wojciecha Jagielskiego, któremu szczęśliwie udało się przeżyć ponad pięćdziesiąt konfliktów zbrojnych. Jej mąż opisał w kilku głośnych książkach piekło wojny, nie będąc świadomym, że piekło zgotował przy okazji swojej żonie, którą paraliżował okropny strach o jego życie i bezpieczny powrót do domu. Być może kojarzycie Grażynę Jagielską z inną książką jej autorstwa, Miłością z kamienia, również wydaną przez Znak. Dla mnie jest to pierwsze spotkanie z jej twórczością. Wiedziałam, że historia opisana w książce Anioły jedzą trzy razy dziennie będzie trudna i bolesna, ale ja rozumiałam Jagielską i jej lęki. Dzięki temu mogłam przejść przez lekturę tej krótkiej publikacji niemal bez szwanku.

Historia zawarta w tej niewielkiej objętościowo książce przedstawia wycinek z życia autorki, a dokładniej pół roku, które spędziła na oddziale zamkniętym w szpitalu psychiatrycznym. Razem z nią przebywali tam także byli żołnierze polskiego kontyngentu, którzy powrócili z misji w Iraku i Afganistanie, lecz nie mogli przejść do porządku dziennego z tym, co tam przeżyli. Udręczoną grupę pensjonariuszy uzupełniali kobieta, która sama odcięła sobie ucho, dziewczyna utrzymująca, że jest aniołem oraz dziwna staruszka. Wszyscy musieli uporać się z własnymi demonami, lecz to oczywiste, iż najważniejszym elementem historii był przypadek autorki.

Trzeba wykazać się nie lada odwagą, by publicznie przyznać, iż ma się problemy natury psychicznej, a ma to związek z zacofaniem poglądów społeczeństwa. Stany lękowe i depresja nie świadczą o braku rozumu, a mimo to człowiek otwarcie mówiący o swojej chorobie często szufladkowany jest jako nienormalny. Być może taką książkę trzeba było napisać, aby ludzie w końcu uzmysłowili sobie, że nerwice i depresje to też choroby, które mogą przytrafić się każdemu z nas. Podziwiam autorkę, ponieważ nie tylko miała odwagę powiedzieć na głos, że leczy się u psychiatry, ale i sięgnęła po pomoc, kiedy uznała, że najwyższa pora się po nią zgłosić. Uważam, że autorka jest kobietą silną i wytrwałą, lecz rozumiem też, że mogła się załamać. Każdy ma jakieś granice, a te należące do Jagielskiej najwyraźniej zostały przekroczone, skoro dobrowolnie poszła się leczyć.

Anioły jedzą trzy razy dziennie to lektura nader przygnębiająca, ponieważ bezpardonowo obnaża prawdziwe piekło, przez które przechodzą rodziny żołnierzy i dziennikarzy wyjeżdżających na misje pokojowe z polskim kontyngentem. W książce dokładnie opisane też jest funkcjonowanie szpitala psychiatrycznego, co dla wielu z Was może być ciekawe - choć wierzcie mi, że wcale nie jest tak jak w amerykańskich filmach! Nade wszystko jest to jednak książka dająca wiarę w to, że można podnieść się po nawet największym upadku, potrzeba tylko sił i chęci, by wykonać ten najtrudniejszy, bo pierwszy, krok.

Trudno byłoby mi kogokolwiek zachęcać do sięgnięcia po tak smutną książkę, ale jeszcze trudniej byłoby mi kategorycznie jej Wam odradzić. Najlepiej będzie, jeśli sami zdecydujecie, czy zależy Wam na poznaniu losów Grażyny Jagielskiej, czy też nie. Dla mnie była to bardzo wartościowa lektura i ani trochę nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Czasami trzeba przeczytać coś smutniejszego, by potem bez oporów śmiać się przy czymś innym.

Anioły jedzą trzy razy dziennie, Grażyna Jagielska, Znak 2014, s. 208.

5 komentarzy:

  1. Jestem zaciekawiona tą książką od dawna i szukam sposobu, by móc ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Miłość z kamienia" i bardzo mocno zmęczyła mnie psychicznie i przygnębiła. "Anioły jedzą trzy razy dziennie" z pewnością kiedyś przeczytam, ale z pewnością nieprędko, nie jestem chyba gotowa na taką emocjonalną i smutną lekturę

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam to przeczytać, ale ni wiem czemu nie doczytałam w informacjach o niej, że to chodzi o stresy powojenne itp. W ogóle mnie ten temat nie interesuje, Gdyby chodziło bardziej o takie standardowe choroby psychiczne to dalej pewnie miałabym ją na liście to read.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę "Miłość z kamienia" czytałam niedawno i mimo trudnej tematyki byłam z lektury bardzo zadowolona. Podobał mi się też styl Grażyny Jagielskiej - pisze przepięknie, widać dobry warsztat. Na pewno sięgnę również po pozostałe książki jej autorstwa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodałam do ulubionych, super blog :)
    http://odkryj-ksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!