STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

21 sierpnia 2014

"Polowanie" - Andrew Fukuda


Wampiry się przejadły, i to dawno temu. Był Zmierzch, który totalnie odmienił oblicze wampiryzmu, przez co nastolatki, zamiast odczuwać przed krwiopijcami lęk, zaczęły zakochiwać się w posągowych postaciach, które łaskawie uznały, że nie będą pożywiać się na ludziach. Była także Akademia wampirów, która wprawdzie nie zrobiła z wampirów iskrzących się w słońcu wegetarian, ale daleko jej było do literackiego pierwowzoru, do którego tęskniłam. Pogodziłam się zatem z faktem,  że młodzieżowe książki o wampirach nie wybiegną daleko poza wątek miłosny i nigdy nie będą takie jak kiedyś. Ale pojawił się Andrew Fukuda i dał mi nadzieję.

Polowanie opowiada historię Gene'a, który miał pecha urodzić się w świecie zdominowanym przez wampiry. Ludzkość w tych czasach zdegradowano do roli zwierzyny, podczas gdy faktyczną władzę dzierżą krwiopijcy, dla których heperzy - dawniej homo sapiens - stanowią jedynie przekąskę. Gene i jego ojciec, zmuszeni przez niemiłe okoliczności, opanowali technikę kamuflażu do perfekcji - nastolatek uczęszcza nawet do szkoły, w której każdego dnia otaczają go dziesiątki wampirów, nieświadomych, iż mają przed sobą człowieka. Zbliżają się jednak Wielkie Łowy, w których nagrodą jest możliwość zapolowania na ostatnich przedstawicieli naszego gatunku. Ku wielkiemu zaskoczeniu Gene'a zostaje on wybrany spośród wszystkich wampirów do roli łowcy. Teraz chłopak musi zapolować na własnych pobratymców...

Muszę przyznać, że pomysł Fukudy na fabułę Polowania bardzo mi się spodobał. Uważam, że jest to świeże i w sumie udane spojrzenie na wampiryzm w młodzieżowej odsłonie. Dzięki temu historia Gene'a przypadła mi do gustu mimo paru zgrzytów, o których napiszę Wam za chwilę. Wiem, że tematyka łowów nie jest niczym oryginalnym, ale jeśli dodać do tego świat zbliżony klimatycznie do postapokalipsy, wojnę ludzi i wampirów, w której to ci pierwsi stanowią słabszą stronę konfliktu, i wreszcie wątek miłosny, od którego nie dostaje się ataku cukrzycy - wtedy możemy mówić o dobrej książce. I takie jest Polowanie.

Jak wiele powieści młodzieżowych dzieło Andrew Fukudy posiada też kilka mankamentów. Na pierwszy rzut oka są to jedynie drobiazgi, jednak w trakcie lektury, a zwłaszcza po jej ukończeniu, uwierają one niczym drzazga. Przede wszystkim autor nie określił dokładnie o jakie czasy mu chodzi. Z jednej strony mamy do czynienia z ewidentnym postapo, z drugiej - z archaicznymi powozami, które zastąpiły normalne samochody. Dlaczego tak się stało i jak mamy interpretować tę zmianę? Tego autor nie wyjaśnia. Druga sprawa, to kwestia samego wampiryzmu. Kiedy i w jaki sposób ludzie zaczęli mutować? I dlaczego, u licha ciężkiego, posiadając tak wyostrzone zmysły, nie potrafią wyczuć stojącego obok nich człowieka? Wyjaśnienie, że Gene obsesyjnie brał kąpiel, żeby nie śmierdzieć, to durna wymówka - ludzki pot wytwarza się na długo zanim człowiek zacznie cuchnąć. Ponadto są jeszcze takie niuanse jak inna akcja serca, inne odruchy, inna fizjonomia. Wydawać by się mogło, że autor zrobił z wampirów idiotów. I niby to ludzie są tymi gorszymi? Coś mi tu nie pasuje...

Podsumowując, uważam Polowanie autorstwa Andrew Fukudy za całkiem przyjemną i udaną powieść, której niewiele brakuje, by być jeszcze lepszą historią. Liczę na to, że autor w drugim tomie nie poskąpi mi wyjaśnień i dowiem się wreszcie jak to się stało, że wampiry opanowały świat. Książka posiada pewne wady, ale łatwo je wyeliminować lub usprawiedliwić - o ile autor będzie miał na to ochotę. Ja po drugi tom sięgnę na pewno. Czy Wy sięgnięcie po pierwszy - to już od Was zależy. Według mnie - warto.

Polowanie (Polowanie #1), Andrew Fukuda, Fabryka Słów 2014, s. 356.

7 komentarzy:

  1. Nie była zła i czytało się faktycznie przyjemnie :) Ciekawa jestem jak wypadnie drugi tom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wampiry - coś co bardzo lubię. Nie te, które świecą się na słońcu, a te krwiożercze, przed którymi ludzie uciekają z krzykiem. W wolnej chwili, kiedy już skończę czytać swoje, z pewnością sięgnę po "Polowanie". :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi całkiem intrygująco, jak będę miała okazję to sięgnę po "Polowanie".

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł rzeczywiście ciekawy, nieco inny od większości wampirycznych powieści. Sięgnę w wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tej pozycji i właśnie te błędy, które wytknęłaś, jak na razie zniechęcają mnie do sięgnięcia po nią. No, bo żeby wampir nie wyczuł bicia serca i krwi żywo krążącej w organizmie? I ta sprawa z potem... Ech. Ale nie mówię, że kiedyś się nie skuszę. Kto wie, jak natrafi się okazja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna nie sięgnęłam po wampiryczną książkę przez uraz jaki zostawił Zmierzch. Pewnie się i na tą nie skuszę, choć brzmi dość interesująco. W końcu jakieś świeże spojrzenie na temat :)

    http://sklep-z-pamiatkami.blogspot.com/ Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na polowanie mam ochotę od dłuższego czasu i zachęciłaś mnie jeszcze bardziej szczególnie wątkiem miłosnym, po którym nie ma się dość.
    Niestety tematyka wampirów mnie odpycha, bo przyznam, że kiedyś takową czytałam, jednak teraz nie mogę się przekonać :c

    http://thousand-magic-lifes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!