STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

10 września 2014

"Złodziejka książek" - Markus Zusak


Śmierć to dla mnie temat tabu. Kiedy tylko zaczynam o niej myśleć, ogarnia mnie przerażenie i momentalnie się rozklejam. Nie chcę umierać, ani też mieć świadomości, że kiedyś nadejdzie mój ostateczny koniec. Nienawidzę takich myśli, bo wpędzają mnie w depresję i przyznaję szczerze, że nigdy się z tym stanem rzeczy nie pogodzę. Złodziejka książek nieco ukoiła mój strach przed śmiercią, a w pewnym stopniu nawet go zmniejszyła.

Markus Zusak w swoim najbardziej znanym utworze uczynił narratorem Śmierć. Spersonalizowany obiekt mojego lęku nie jest tu jednak ani trochę straszny. Śmierć okazuje się mężczyzną wnikliwie przyglądającym się światu, który potrafi współczuć i posiada ogromne pokłady empatii. W książce dość wyraźnie jest podkreślone, że to nie on jest przyczyną zgonu danej osoby, lecz istotą przeprowadzającą na drugą stronęZ punktu widzenia Śmierci poznajemy historię Liesel - dziewczynki żyjącej w niewielkim miasteczku na terenie Niemiec. Towarzyszymy jej na co dzień w poszukiwaniach nowych lektur do przeczytania, a także przyglądamy się temu jak jej rodzina radzi sobie podczas II wojny światowej. Niewdzięczny temat na książkę i smutna historia do opowiedzenia, niemniej jednak bardzo ważna ze względu na istotne dla naszych dziejów wydarzenia w niej przedstawione.

Kiedy raz przysiądzie się do lektury Złodziejki książek, trudno się potem od niej oderwać. Styl pisania Zusaka jest naprawdę świetny, a książka, choć tematycznie trudna i wymagająca, należy do gatunku tych, co same wchodzą. Treść jest zresztą tak ciekawa, że nie sposób w ogóle przerwać czytania na rzecz czegokolwiek innego. Czytając ją, doświadcza się całej gamy najróżniejszych emocji - można się śmiać i płakać na zmianę, co mogę potwierdzić na podstawie własnych doświadczeń. Liesel i jej rodzina to postacie, których nie da się nie lubić, zaś ich historia jest niezwykle emocjonująca i wzruszająca. Na dodatek można tu poczytać o tym jak ważną rolę w naszym życiu mogą odgrywać książki. Ale dla nas to nie jest przecież nic dziwnego, prawda?

Jedno jest pewne: książka bez wątpienia zapada w pamięć, a wszystko to dzięki wyjątkowej wrażliwości autora, który opowiada o śmierci jak jeszcze nikt inny przed nim. Wojna zresztą też przedstawił z innej perspektywy, co z jednej strony fascynuje, a z drugiej przeraża. Przede wszystkim jednak Złodziejka książek to poruszająca opowieść o miłości, przyjaźni i potędze współczucia. Nie można przejść obok niej obojętnie. Zapamiętajcie też sobie imię Maks, ponieważ gwarantuję Wam, że jest to postać, która najbardziej do Was przemówi. 

Podsumowując, Złodziejka książek to wspaniała powieść poruszająca dość trudną tematykę, ale w oryginalny i przystępny sposób. Jej lektura to czysta przyjemność, ale i w pewnym stopniu masochizm, bowiem obok śmiechu jest też czas na rzewne łzy, zwłaszcza pod koniec. Zdecydowanie jest to książka, którą mogę Wam szczerze polecić.

Złodziejka książek, Markus Zusak, Nasza Księgarnia 2014, s. 496.

8 komentarzy:

  1. Zaczęłam czytać, ale jestem na samym początku i jakoś na razie książka mnie nie wciągnęła. Zobaczymy co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic dodać, nic ująć - książka cudowna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, książka jest niesamowita. Autor miał świetny pomysł, który zresztą tak samo świetnie wykonał. Teraz poluję na jego inną powieść. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, cudna, magiczna książka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam film. Był całkiem całkiem :). Żałuję teraz, że najpierw nie sięgnęłam po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka, która coś we mnie zmieniła. Jedna z najlepszych, jakie w życiu czytałam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książki niestety nie czytałam, ale po twojej recenzji i obejrzeniu wspaniałego filmu (który bardzo wzrusza, szczególnie śmierć Rudy'ego), z chęcią po nią sięgnę!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!