STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

2 października 2014

"Złodziejska magia" - Trudi Canavan


Trudi Canavan to niezwykle popularna autorka, która napisała kilka bestsellerowych powieści fantasy. Ich tytuły nie są mi obce, jednak ja nigdy nie miałam do czynienia z twórczością tej pisarki. Odstraszała mnie albo objętość napisanych przez nią książek, albo to, że fantastyka w jej wykonaniu to takie klasyczne podejście do tematu, które zdążyło mi się trochę znudzić. Kiedy światło dzienne ujrzała Złodziejska magia, postanowiłam dać Trudi Canavan szansę - to, co odkryłam w jej najnowszym dziele, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Doskonale wykreowane i mocno rozbudowane uniwersum, drobiazgowość w opisywaniu świata przedstawionego i wydarzeń, a także nieprzeciętne postacie w dwóch odrębnych wątkach fabularnych - oto, na co w skrócie składa się ta powieść. Można byłoby zarzucić autorce, że wręcz przesadza w tej swojej kreacji, ale ja uwielbiam tego typu książki. Lubię wiedzieć co się dzieje między jednym wydarzeniem a drugim i absolutnie nie przeszkadza mi, gdy autor rozwlekle opisuje szarą rzeczywistość otaczającą bohaterów. Dzięki temu lepiej ich poznaję.

W przypadku Złodziejskiej magii główne skrzypce odgrywają dwie odrębne osobowości, żyjące w alternatywnych wymiarach i pozornie nie mające ze sobą nic wspólnego. Tyen, adept Akademii, łączy naukę z karierą archeologa. Marzy o tym, by zostać magiem, ale w jego świecie nie jest to takie proste. Pewnego dnia znajduje tajemniczą księgę, która okazuje się zaklętą kobietą, posiadającą własną świadomość. Od tego momentu życie Tyena mocno się komplikuje, a chłopak przekonuje się o tym jak wiele fałszu i obłudy otaczało go do tej pory w Akademii. W zupełnie innym świecie żyje Rielle, córka farbiarzy. Od dziecka uczono ją, że magia to coś złego i przeznaczonego wyłącznie aniołom. Czasem jednak to, co zakazane, staje się częścią naszej egzystencji pomimo naszej niechęci - i właśnie to spotyka młodą dziewczynę. Pozbawiona przyjaciół, musi samo stawić czoła nowym problemom.

Obie historie bardzo ładnie się ze sobą przeplatają, jednak w tym tomie nie łączą się w zgrabną całość. Autorka swobodnie prześlizguje się między jedną opowieścią a drugą, przy czym robi to z taką lekkością, że ani razu nie poczułam się wybita z rytmu. Pochłaniałam tę książkę jak gąbka, mimo że liczy sobie ładnych kilkaset stron. Bez wątpienia przyczynił się do tego styl Trudi Canavan, który jest fantastyczny. Bardzo plastyczny, bogaty w epitety i barwne dialogi, lekki i przyjazny czytelnikowi. Złodziejską magię czyta się po prostu doskonale i cieszę się, że dołączyłam do grona osób mających świadomość tego, że jej autorka jest niezwykle utalentowaną pisarką.

W powieści tej wiele się dzieje, a wydarzeń jest doprawdy bez liku, ale to, czym cechuje się to dzieło, jest swoista logiczność, czy też konsekwencja Canavan w realizowaniu ciągu przyczynowo-skutkowego. Tutaj każde zdarzenie ma swoje konsekwencje i nie ma mowy o chaotycznym, nielogicznym rozwiązaniu, które wytrąciłoby powieść z rytmu, dzięki czemu jest płynna i naprawdę przyjemna w odbiorze. Miłe wrażenie dopełniają bohaterowie, którzy są do bólu prawdziwi i reprezentują cały szereg wad i zalet jak każdy normalny człowiek.

Złodziejska magia to niezwykle przyjemna lektura, której przeczytanie było dla mnie odkrywcze i zaskakujące. Nie spodziewałam się, że tak bardzo polubię Trudi Canavan i uniwersum, które tworzy z taką pieczałowitością. Z niecierpliwością wyczekuję drugiego tomu Prawa Millenium i nie pozostaje mi chyba nic innego jak polecić Wam pierwszy - kto wie, może i dla Was będzie to prawdziwa niespodzianka?

Złodziejska magia (Prawo Millenium #1), Trudi Canavan, Galeria Książki 2014, s. 560.

4 komentarze:

  1. Ja także przez jakiś czas omijałam szerokim łukiem dzieła Trudi, przerażała mnie obszerność tych ksiąg. Przekonałam się dopiero jak dorwałam w biedronce ''Gildię Magów'' ,również postanowiłam dać jej szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja tak przymierzam sie do autorki i ciągle mi nie po drodze

    OdpowiedzUsuń
  3. Z canavan jeszcze się nie spotkałam, na półce czeka seria gildii magów, zobaczymy jak wyjdzie to spotkanie, chociaż muszę przyznać, że w planach mam przeczytać wszystkie książki Autorki

    OdpowiedzUsuń
  4. Również poluję na autorkę, ale ciągle jakieś nowe pozycje mi wyskakują :) I bardzo ciekawa recenzja.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!