STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

15 listopada 2014

"Posłaniec" - Markus Zusak


Markus Zusak, mieszkający w Sydney autor pięciu książek, w tym znakomitej Złodziejki książek, postanowił po raz drugi oczarować mnie swoim literackim kunsztem. Tym razem zachwycałam się Posłańcem, który jest drugą przeczytaną przeze mnie powieścią tego pisarza. Z oczywistych względów tytuł ten nie dorównuje największemu dziełu Zusaka, ale bez wątpienia zasługuje na Waszą uwagę. Dlaczego? O tym przeczytacie poniżej.
Poszłam po rozum do głowy i darowałam sobie porównania do bestsellerowej Złodziejki książek. Historia Liesel jest jedyna w swoim rodzaju i bardzo krzywdzące dla obu powieści byłoby ich porównywanie, zwłaszcza że Zusak prezentuje w nich dwa zupełnie odrębne światy. Z pewnością dlatego Posłańca odebrałam zdecydowanie lepiej niż większość fanów, którym do głowy nie wpadł podobny pomysł, a także poczułam się usatysfakcjonowana.

Bohaterem książki jest młody kierowca taksówki, Ed Kennedy, w którego życiu brakuje czegoś, co pozwoliłoby mu wreszcie być szczęśliwym. Każdy jego dzień sprowadza się do nudnej pracy bez perspektyw, kiepskiej gry w karty z przyjaciółmi, opieki nad starym psem oraz podkochiwania się w Audrey. Oto szara codzienność w pełnej krasie! Ale przychodzi taki moment, w którym Ed otrzymuje szansę zostania bohaterem. Po namyśle postanawia ją wykorzystać i tym samym uruchamia machinę, za sprawą której jego życie diametralnie się zmieni. Staje się Posłańcem, co wbrew pozorom wcale nie jest takie łatwe. Przeciwnie, jeszcze bardziej komplikuje jego losy.

Początkowo nie rozumiałam idei książki i zastanawiałam się dlaczego autor postanowił napisać tak dziwaczną historię. Z czasem jednak zaczęłam dostrzegać wszystkie jej zalety, a przesłanie wyłaniające się z kart powieści nagle stało się dla mnie jasne jak słońce. Jestem absolutnie oczarowana Posłańcem i tym, co sobą reprezentuje. Niewprawnemu czytelnikowi może się on wydać bezsensownym wymysłem zbyt bujnej wyobraźni autora, lecz w rzeczywistości jest to niezwykle mądra i pouczająca historia. Markus Zusak pokazuje w niej, że każdy człowiek może zmienić swoje życie w dowolnym momencie jego trwania, pod warunkiem, że naprawdę tego chce i dąży do spełnienia marzeń. Każdy z przedstawionych w książce wątków daje tym samym do myślenia, a chyba nie ma nic lepszego od powieści, która wywołuje w odbiorcy jakąś konkretną reakcję bądź refleksję.

Kreacja głównego bohatera przypadła mi do gustu, a wszystko to za sprawą całej gamy uczuć i emocji, które mi towarzyszyły w trakcie lektury Posłańca. Ed wydawał mi się na wskroś ludzki, a co za tym idzie: irytował mnie i na przemian rozczulał. Markus Zusak stworzył go tak, że w moich oczach był normalnym człowiekiem. Tytułowy Posłaniec nie był więc ani wyidealizowany, ani nadmiernie zdeprecjonowany. Słowem: był zupełnie zwyczajny. A przez to tak bardzo mi bliski. Lubię takich bohaterów, ponieważ mają duszę.

Tak naprawdę nie potrafię powiedzieć nic złego na temat tej książki. Wiem, że Markus Zusak nie ma w zwyczaju pisać zwykłych powieści, więc byłam przygotowana na dość oryginalne rozwiązania. Nie popełniłam także błędu i nie oceniałam Posłańca przez pryzmat Złodziejki książek. Fabuła i jej wydźwięk przypadły mi do gustu, zaś styl autora jest nienaganny, więc nie mam się do czego przyczepić, bo po prostu chłonęłam tekst jak gąbka. Książkę czytało mi się jak z bicza strzelił, a oderwać się od niej nie było łatwo. Podsumowując, to był doskonale spędzony czas i - przede wszystkim - bardzo dobrze wykorzystany!

Posłaniec to kolejna po Złodziejce książek powieść Markusa Zusaka, która oczarowała mnie swoim klimatem oraz niepowtarzalnością. Warto było poświęcić jej kilka leniwych wieczorów, ponieważ ukryta na jej stronach historia jest urokliwa i refleksyjna, a takich nigdy za wiele. Jeśli szukacie niebanalnej lektury na długie jesienne wieczory i niestraszny Wam styl autora, nie wahajcie się i sięgnijcie po Posłańca - naprawdę warto!

Posłaniec, Markus Zusak, Nasza Księgarnia 2014, s. 352.

7 komentarzy:

  1. Sporo juz czytałam o tej książce i chciałabym ja przeczytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jeszcze "Złodziejki książek" nie przeczytałam, a tutaj już kolejna książka autora... Muszę nadrobić ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłem właśnie ciekaw tej książki, gdyż Złodziejka zawładnęła moim sercem. Teraz już wiem, że muszę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam sporo pochlebnych recenzji na temat ''Posłańca" i mam zamiar ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam, że "Złodziejka książek" była cudowna, "Posłaniec" pobił ją na głowę.
    Książka z mocnym przesłaniem. W 100% zgadzam się z recenzją.

    OdpowiedzUsuń
  6. wszyscy ją chwalą, a ja również się w "Złodziejce książek" zakochałam i po "Posłańca" sięgnę z pewnością, mam nadzieję, że jak najszybciej <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym się również tak oczarować tą książką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!