STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

27 listopada 2014

"Sherlock Holmes. Tom II" - Arthur Conan Doyle


Recenzja poprzedniego tomu: Tom I

Równo miesiąc mija dziś od premiery drugiego tomu kompletnego wydania przygód najsłynniejszego detektywa wszechczasów w przekładzie Jerzego Łozińskiego, wzbogaconego oryginalnymi ilustracjami Sidneya Pageta. Jest to najpełniejszy i najlepiej wydany zbiór dzieł Arthura Conan Doyle'a, w których wykreował Sherlocka Holmesa.

W drugim tomie znajdują się trzy kolejne pozycje, które dotychczas wydawane były oddzielnie. I tak, na samym wstępie mamy do czynienia z ostatnią powieścią o Holmesie autorstwa Arthura Conan Doyle'a, czyli podzieloną na dwie części Doliną trwogi. Historia  w niej opisana jest naprawdę wciągająca - Sherlock i John otrzymują od Moriarty'ego zaszyfrowaną wiadomość zapowiadającą śmierć bogacza, niejakiego pana Douglasa. Ich zadaniem jest rozszyfrowanie tajemnicy kryjącej się za tym morderstwem, co wbrew pozorom nie jest wcale takie łatwe.

Druga i trzecia część tego wydania to Przygody Sherlocka Holmesa oraz Szpargały Sherlocka Holmesa, czyli w sumie ponad dwadzieścia genialnie skonstruowanych opowiadań o brytyjskim detektywie. Kryminalne zagadki, które rozwiązuje duet Holmes-Watson to nie lada gratka dla miłośników gatunku. Także ci, którzy wybrali złą stronę i kibicują antagoniście Sherlocka, Jamesowi Moriarty'emu, będą zachwyceni, gdyż postać błyskotliwego profesora będzie się w tych opowiadaniach dość często przewijać. Nie chcę psuć zabawy tym, co jeszcze przygód Holmesa nie czytali, ale podpowiem, że w końcu dojdzie do ich konfrontacji w pewnym szwajcarskim kurorcie.

Wiadomo, że Sherlocka Holmesa nie ma potrzeby nikomu przedstawiać, bo większość z Was kojarzy go z seriali, filmów oraz licznych treści dostępnych w sieci. Za to warto przybliżyć Wam sylwetkę tłumacza tego przekładu, Jerzego Łozińskiego. Nie będę streszczać jego życiorysu, bo i komu to potrzebne, lecz wspomnę za to, że człowiek ten odpowiedzialny jest za najbardziej kontrowersyjne i najczęściej krytykowane tłumaczenie Władcy Pierścieni. Czytaliście pewnie przekłady Marii Skibniewskiej lub Marii i Cezarego Frąców. Ja również, ale czytałam także Łozińskiego w ramach ciekawostki. I wiecie co znalazłam w jego dziele? Łazika zamiast Obieżyświata, Radego zamiast Merry'ego, Włości zamiast Shire i wiele podobnych potworków. W sieci zaczęto nawet pisać o łozizmie, czyli odmiennym, niekoniecznie udanym, tłumaczeniu. Być może stawia to tłumacza w złym świetle, na szczęście tutaj, przy pracy nad dziełami Arthura Conan Doyle'a, Łoziński powściągnął wodze wyobraźni i tłumaczył dość wiernie pierwowzorowi i raczej dobrze, a w sumie jedynym odstępstwem od normy są Wspomnienia Sherlocka Holmesa zastąpione Szpargałami Sherlocka Holmesa. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem w stanie to wybaczyć.

Zapewne nie będziecie zaskoczeni, gdy oznajmię, że wprost uwielbiam to wydanie publikacji sir Arthura Conan Doyle'a. Doskonale prezentuje się na półce obok pierwszego tomu, wpasowując się w klimat starych kryminałów, a ponowna lektura przygód słynnego Brytyjczyka sprawiła mi niemałą uciechę. Przekład Łozińskiego wydany nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka to moim zdaniem obowiązkowy element biblioteczki każdego fana Sherlocka Holmesa, zwłaszcza że cena zdecydowanie przekłada się tu na jakość tej obszernej pozycji. Myślę, że to lektury przygód detektywa wszechczasów nie muszę nikogo namawiać, za to do sięgnięcia po to konkretne wydanie czuję się w obowiązku wszystkich Was zachęcić. Gorąco polecam, nie pożałujecie tej lektury!

Sherlock Holmes (Sherlock Holmes #2), Arthur Conan Doyle, Zysk i S-ka 2014, s. 839.

4 komentarze:

  1. Dobrze, że nowe przekłady się pojawiają. Wydanie wygląda świetnie. Jednak świat kryminałów nie dla mnie, czytałam Sherlocka Holmesa, w końcu to klasyka, ale wracać do niej raczej nie zamierzam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ciągnie mnie do Sherlocka Holmesa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój kochany, mój uwielbiany Bened... Sherlock! :) Ale słyszałam, że właśnie ten Pan Ł. bardzo źle tłumaczy. No ale nie wiem, może to pogłoski

    OdpowiedzUsuń
  4. Na mnie czeka i ten i trzeci :) Muszę w końcu się zabrać :3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!