STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

16 listopada 2014

"Świat według Boba" - James Bowen


Recenzja poprzedniego tomu: Kot Bob i ja

Coś niesamowitego musi być w tych wszystkich książkach, których bohaterami są zwierzęta, gdyż ludzie bardzo chętnie po nie sięgają, a i ja nie jestem wyjątkiem. Nie potrafiłabym sobie odmówić kolejnej publikacji o rudym kocurze Bobie i jego właścicielu, Jamesie Bowenie, który jest nie tylko jednym z jej bohaterów, ale i autorem. Sympatyczny Londyńczyk oraz jego czworonożny przyjaciel zaskarbili sobie moją sympatię już dawno temu, a teraz rozkochali mnie w sobie na nowo za sprawą Świata według Boba, drugiej książki autorstwa Bowena.

Musicie wiedzieć, że najnowsza opowieść o Bobie i Jamesie to zapis niezwykłej relacji człowieka ze zwierzęciem. W tej części ich wzajemne oddanie widoczne jest dużo bardziej niż w książce Kot Bob i ja, gdyż dochodzi im sporo problemów, które muszą razem rozwiązać. Pojawienie się rudzielca w życiu Jamesa bardzo pomogło mu w walce z nałogiem i nieoczekiwanie wsparło jego wysiłki w zdobywaniu pieniędzy na utrzymanie, jednak nie zawsze było im tak dobrze i wesoło. Przyjaciele niejeden raz musieli obyć się bez jedzenia, zdarzały im się incydenty, które ostatecznie zaważyły na karierze Jamesa, a ponadto obaj chorowali. Kot jak to kot, bez infekcji i chorób nie byłby sobą, zaś Bowenowi doskwierała noga. Cudownie wręcz było czytać o tym jak się wspierali i dbali o siebie, o tym jak James wielokrotnie przedkładał dobro Boba nad swoje, czy o tym jak kocur instynktownie wyczuwał, że coś dzieje się z jego panem i mruczeniem bądź mizianiem sygnalizował swoją miłość i oddanie do człowieka. Ich wspólne życie jawiło mi się jako bardzo skromne i niepozbawione problemów, ale mimo to dużo wartościowsze niż życie niejednego z nas. Po prostu piękne, bo przeżywane wspólnie w atmosferze miłości i szacunku.

Bob to doprawdy przeurocze zwierzę, a do tego diabelnie inteligentna bestia. Wielokrotnie wpadałam w zachwyt nad jego zachowaniem, które James tak drobiazgowo opisywał w książce, a nawet przejrzałam sieć pod kątem filmików tej dwójki, które by to udokumentowały. I znalazłam. Dziesiątki krótkich migawek z londyńskich ulic będące dowodem na to, że Bob faktycznie przybija Jamesowi piątkę, nosi kocie szaliki i porusza się po mieście na ramieniu przyjaciela. Ich niezwykła przyjaźń widoczna jest gołym okiem dla każdego i nawet gdy Bowen został niesłusznie oskarżony o znęcanie się nad Bobem, nikt w to nie uwierzył. Byłabym zszokowana, gdyby ktokolwiek wziął te ohydne kalumnie na serio tylko dlatego, że James jest byłym narkomanem bez grosza przy duszy.

Ano właśnie. Kwestia przeszłości Jamesa oraz ogólnie bezdomności w Wielkiej Brytanii to dość ważny wątek tej poniekąd optymistycznej lektury. Autor dobitnie opisuje te nie do końca kolorowe realia. Bezdomnym, ubogim i zdrowiejącym nałogowcom niby zapewnia się tu jakieś warunki do życia i pracę, ale jednocześnie przylepia im się łatkę gorszej kasty i traktuje albo jak powietrze, albo gówno, które przylepiło się do buta i nie chce odpaść. To smutne, że tak cywilizowany kraj i tak wspaniałe miasto mogą do tego stopnia ignorować swoich obywateli i mieszkańców. W wielu przypadkach przecież przeszłość takich osób nie wynika z celowego działania, a z powodu popełnionych błędów, czy nawet wskutek czyjejś ingerencji. Dlaczego więc z góry stwierdza się, że ci ludzie to odszczepieńcy i zakały społeczeństwa? Cieszę się, że Bowen podjął się w swojej książce opisania tego trudnego tematu, bo może ktoś z góry w końcu zwróci na to uwagę i coś z tym zrobi.

Bardzo ciekawym elementem Świata według Boba jest wątek dotyczący samego procesu pisania i wydawania tego tytułu. Autor dzieli się z czytelnikami historią o tym jak z ubogiego ulicznego grajka stopniowo przekształcał się w pisarza - znanego, zarabiającego niemałe pieniądze i po raz pierwszy prawdziwie rozpoznawalnego. Dla mnie, niespełnionej pisarki, jest to jeden z najciekawszych fragmentów książki, zaś fakt, iż bez Boba nie byłoby w ogóle mowy o jej wydaniu, tylko zaostrza mój apetyt na więcej. Prawdopodobnie doczekamy się trzeciej odsłony przygód sympatycznego kota i jego pana, a w niej opowieści o działalności charytatywnej Jamesa, którą podobno się para. To tylko moje spekulacje, ale że od pewnego czasu śledzę losy Boba w sieci, naprawdę liczę, że tak się stanie. Będzie to prawdziwe ukoronowanie trudów Jamesa w drodze do nowego życia.

Świat według Boba to naprawdę przepiękna historia, którą po prostu warto poznać. Losy Boba i jego pana na przemian bawią i wzruszają, a nade wszystko dają nadzieję na to, że każdy bez wyjątku ma szansę zmienić się na lepsze. Niezwykła przyjaźń człowieka z rudym kotem to niecodzienny pomysł na książkę, ale muszę przyznać, że nadzwyczaj udany. Zżyłam się już z tymi bohaterami i nie mam najmniejszego zamiaru rezygnować z dalszego śledzenia ich poczynań. Liczę, że i Was zauroczą ci dwaj mieszkańcy Londynu, przez co sięgnięcie po ich książki i lepiej ich poznacie. Po dwóch przeczytanych publikacją mogę Was zapewnić, że w pełni na to zasługują.

Świat według Boba (Kot Bob #2), James Bowen, Nasza Księgarnia 2014, s. 288.

7 komentarzy:

  1. Zawsze książki o zwierzętach traktowałam obojętnie, z dystansem. Bardzo zachęcająca opinia, kiedyś sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna obiecuję sobie że zdobędę pierwszą książkę. Pojęcia nie miałam że istnieje również druga Koty to moja słabość więc wcześniej czy później na pewno obie przeczytam i coś mi mówi że moje odczucia będą bardzo podobne do Twoich :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś czas temu kupiłam "Kot Bob i ja" autora, ale jeszcze nie miałam okazji bliżej poznać się z tą książką. Na razie mnie do niej nie ciągnie, choć z czasem na pewno po nią sięgnę. Może zachęci mnie ona do drugiej części :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam koty, i nad tą serią myślę już od dłuższego czasu czy sięgnąć, a Twoja wypowiedź mnie tylko w tym uświadamia jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś mnie podkusiło, żeby tutaj zajrzeć ( pewnie jakiś dobry koci duch ), a tu proszę: kolejny tytuł do wpisania na moją osobistą listę "kocich" książek, które powinnam przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Boba pokochałam z miejsca. Czekam z niecierpliwością na kolejne opowieści Jamesa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam obie książki. Polecam. Bob wyjątkowy kot, ale dla mnie te książki nie są tylko o kocie, ale głębiej opisana samotność. Bardzo trudne życie autora., który pozostawiony sam i tak z tego dzięki Bobowi się podniósł. Czekam na dalsze losy Jamesa Bowena i jego rudzielca.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!