STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

24 listopada 2014

"Wyspa na prerii" - Wojciech Cejrowski


Wojciech Cejrowski z uwagi na swoją kontrowersyjność ma tylu samo przeciwników, co zwolenników. Ja należę do grona fanów tego sympatycznego podróżnika. Bardzo sobie cenię jego gawędziarski talent prezentowany w programach telewizyjnych i na kartach książek, a od jego poglądów staram się odcinać, żeby nie poczuć urazy i nadal czerpać przyjemność z jego programów i publikacji. Kiedy włączałam telewizor - rzadko, bo rzadko, ale zawsze - i szukałam czegoś do pooglądania, dość często wybierałam Boso przez świat. Podziwiałam Cejrowskiego za odwagę i zapał, z jakim opowiadał o odwiedzanych przez siebie krainach. Dzisiaj przyszła kolej na Wyspę na prerii, jego najnowszą książkę wydaną przez Zysk i S-ka, o której chciałabym Wam opowiedzieć.

Akcja rozgrywa się na amerykańskiej prerii i jak pisze sam autor: rzecz dzieje się współcześnie, w Arizonie, przy granicy z Meksykiem. Autor podkreśla również, że Dziki Zachód dawno przestał być dziki, ale mieszkańcy prerii wciąż o tym zapominają. Tych kilka słów powinno zainteresować wszystkich miłośników książek Cejrowskiego, zwłaszcza jeśli tak jak ja oglądali w dzieciństwie westerny, po kryjomu podczytywali książki o kowbojach, kiedy tata nie patrzył, a Doktor Quinn był ich pierwszym ulubionym serialem. Jeszcze się nie przekonaliście? W takim razie dodam, że podróżnik po raz kolejny wykazuje się talentem do opowiadania w sposób, którego nie da się nie lubić. Nie ma tu tej magii znanej z innych jego dzieł, ale wszystko inne już jest, w tym ogromny zasób informacji.

Stany Zjednoczone to mój konik, ale nigdy wcześniej nie myślałam o tych regionach kraju, o których w Wyspie na prerii peroruje Wojciech Cejrowski. Lektura była dla mnie na tyle ciekawa, że przeczytałam ją dwukrotnie, przy czym poszło mi tak szybko, że ani się obejrzałam, a już był koniec. Nie sądziłam, że amerykańska preria aż tak mnie zafascynuje! Przez chwilę sama zapragnęłam zamieszkać na prerii, nie zamartwiać się codziennością, a za jedyny kłopot mieć brak odwiedzin kojotów. Wojciech Cejrowski na niecałych trzystu stronach przekazał tyle wiedzy merytorycznej na temat Arizony oraz podzielił się swoim doświadczeniem, że siłą rzeczy i ja wzbogaciłam wiedzę o nowe fakty. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię książki pełniące dwie funkcje: rozrywkową i informacyjną.

Wyspa o prerii to pięknie wydane, inspirujące dzieło. Twarda oprawa, doskonałej jakości papier, klimatyczne zdjęcia oraz humorystyczny styl autora sprawiają, że jest to jedna z lepszych książek podróżniczych w mojej biblioteczce. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że najlepsza, bo przecież Wojciech Cejrowski przekazuje w niej również wiele interesujących faktów o Ameryce, edukuje, trochę filozofuje, ale ponad wszystko rozbudza we mnie miłość do tego kraju. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że będzie inaczej.

Jeśli szukacie lekkiej, ale pożytecznej lektury na jesienne wieczory, Wyspa na prerii powinna się nadać. To idealny wybór dla osób, które tak jak ja są stale zwrócone w kierunku Stanów Zjednoczonych, ponieważ otwarcie marzą o przeprowadzce do któregoś ze stanów. Wojciech Cejrowski tak realistycznie i intrygująco nakreślił obraz amerykańskiej prerii, że wzięłabym ją pod uwagę w moich planach, gdyby nie fakt, że największą miłością darzę stan Waszyngton - tamtejsze lasy, jeziora oraz bliskość Kanady. Polecam, warto przeczytać i mieć na własność.

Wyspa na prerii, Wojciech Cejrowski, Zysk i S-ka 2014, s. 304.


14 komentarzy:

  1. Cenię sobie Cejrowskiego jako człowieka, i mam nadzieję, że te pozycję znajdę pod choinką:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś mnie nie interesują podróże Cejrowskiego, to chyba po prostu nie moja tematyka :) Ale może kiedyś.

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię program Cejrowskiego, ale jakoś nigdy nie trafiła w moje ręce książka tego zwariowanego podróżnika. Może w końcu czas to zmienić, skoro Tobie się tak spodobała :D No i w końcu to Cejrowski :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za Cejrowskim, ale to nie znaczy, że jeśli natknę się na jego książkę to jej nie przeczytam :)

    Zapraszam:
    nocny-mark.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię czytać książki Cejrowskiego, zresztą programy też oglądam. Najnowszej pozycji jeszcze nie miałam okazji czytać i na pewno to nadrobię.
    PS Uwielbiam Doktor Quinn :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja rowniez jestem wielka fanka pana Wojciecha i przyznam szczerze,ze ksiazke posiadam,jednakze brak czasu uniemozliwia mi jej przeczytanie :-/

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie sięgnę po tą książkę, wydaje się być ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie skuszę się, gdyż nie jestem fanką p. Wojciecha. Jednak mimo wszystko podziwiam go za wszystko co robi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzeba tutaj podzielić Pana Cejrowskiego na dwóch Panów Cejrowskich - podróżnika i gościa programów publicystycznych. Ja jestem wielką fanką tego pierwszego, z przyjemnością oglądam program "Boso przez świat" i czytam książki autorstwa WC. Słuchać jednak jego poglądów politycznych i społecznych nie mogę. Co do książki - chyba sobie zażyczę na Mikołaja, bo mi do kolekcji brakuje ;)

    http://sklep-z-pamiatkami.blogspot.com/ Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam w wakacje, godna polecenia książka. No i jest o USA! Czego chcieć więcej!

    i-am-ready-for-reading.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety jest to pierwsza książka WC, którą czytając sprawdzałem ile mi jeszcze zostało do końca. Sprawdzałem, bo chciałem aby już się już skończyła.
    Jeśli "Wyspa..." miała stać się drugim "Asfaltowym Salonem" to niestety się nie udało.

    Ciekawe fakty i czego nikt nie odbierze WC, lekkie pióro przykrywa nadmierna fascynacja "Made by US". Miał Pan Panie Wojciechu ciekawy pomysł ale chyba zabrało pomysłu jak to spójnie powiązać.

    Oczywiście jest to prywatna ocena rzeczywistości pisarza i chwała mu za własne zdanie.

    Czekam na kolejne książki z nadzieją, iż jest to jednorazowa wpadka.

    MARCIN

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta książka opisuje żywot człowieka poczciwego ;) a przede wszystkim szczęśliwego. Uwielbiam takie książkowe czy filmowe "lenistwo", umiejętność ciekawego opowiadania o widokach, ludziach, rzeczach. Jest pięknie wydana.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyspa na prerii to świetna pozycja, kawałek Dzikiego Zachodu dla poznania od zaraz, mi też bardzo podobała się książka ;)

    http://czytamwszedzie.blogspot.com/2016/01/witajcie-na-dzikim-zachodzie.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!