STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

28 grudnia 2014

"Olive Kitteridge" - Elizabeth Strout


Zwykle, gdy czytam, że jakaś powieść została nagrodzona słynnym Pulitzerem, dochodzę do wniosku, że warto po nią sięgnąć, lecz nie zawsze mam taką możliwość. Szczęśliwie złożyło się, że otrzymałam do recenzji książkę Olive Kitteridge autorstwa Elizabeth Stout, która - jak się zapewne domyślacie - otrzymała tę prestiżową nagrodę w 2009 roku. Czy lektura  tej niepozornie wyglądającej publikacji przypadła mi do gustu?

Powiem tak: Olive Kitteridge to powieść bardzo specyficzna. Z jednej strony jest to zwyczajna historia, typowa obyczajówka, w której za wiele się nie dzieje, a motorem napędowym całej fabuły są ludzkie problemy. Z drugiej strony widać jednak drugie dno - pod płaszczykiem pozornie błahych dylematów kryją się niesamowite emocje. Podczas gdy dla przeciętnego widza historie przedstawione w kilkunastu opowieściach Elizabeth Strout to mało interesująca tematyka, dla ich bohaterów są to niekiedy ogromne życiowe dramaty, z którymi niezwykle trudno jest sobie poradzić. Olive Kiettridge pod pozorem bycia książką obyczajową tak naprawdę reprezentuje sobą coś dużo poważniejszego i w efekcie wpływa na psychikę i emocje czytelnika. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie.

Postacią spinającą zbiór wszystkich opowiadań z książki jest Olive Kitteridge, nauczycielka z małej miejscowości na wschodnim wybrzeżu USA, która słynie z bycia bezkompromisową i szczerą do bólu kobietą, nastawioną na osiąganie własnych celów i pewną swoich racji. Jej zupełnym przeciwieństwem jest jej mąż, spokojny aptekarz, którego lubią wszyscy mieszkańcy. Z powyższego opisu wynika, że Olive nie należy do grona sympatycznych postaci, lecz wiedzcie, że to tylko gra pozorów, bowiem prawdziwe oblicze kobiety poznajemy właśnie dzięki tym błahym historyjkom zaprezentowanym przez autorkę. Nie dotyczą one bezpośrednio głównej bohaterki książki, ale doskonale obrazują jej codzienne życie, oczywiście nie zawsze usłane różami.

Olive Kiteridge to naprawdę niezwykle emocjonująca historia, obok której trudno przejść obojętnie. Pokazuje, że to, co dla jednych jest nieistotne, dla drugich jest najważniejsze. W swoim dziele autorka pozwala czytelnikowi przeżyć gamę najróżniejszych emocji - od wzruszenia do bezsilnej wściekłości. To niesamowite, że taka pozornie nijaka opowieść może do takiego stopnia dotknąć duszy człowieka i sprawić, że długo nie będzie w stanie przejść z tym do porządku dziennego. Po lekturze tej książki nie dziwię się wcale, że została nagrodzona tak prestiżową nagrodą. Każde zdanie dowodzi jak bardzo Elizabeth Strout zasłużyła na takie wyróżnienie. Gorąco polecam.

Olive Kitteridge, Elizabeth Strout, Nasza Księgarnia 2014, s. 344.

3 komentarze:

  1. Właśnie jestem w trakcie lektury.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham obyczajówki oraz kiedy z książki, aż wylewają się emocje! Dlatego chętnie zapoznam tę lekturę, kiedy nadarzy się ku temu okazja! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem raczej zwolennikiem wartkiej akcji, więc do obyczajówek nie ciągnie mnie zbytnio. Jednak nie zaprzeczam, że nigdy nie sięgnę po "Olive Kitteridge". :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!